Kierowcy korzystający z krajowej "jedynki" z Bielska-Białej do Cieszyna alarmują. - Furtki w ogrodzeniu są otwarte lub pościągane. Rano przy samej drodze w Jasienicy pasły się młode sarny. To duże niebezpieczeństwo dla ludzi i zwierząt.

Drogowi złodzieje kradną praktycznie wszystko. Nawet oznakowanie dróg. - Jest to duży problem, ponieważ środki finansowe, które możemy przeznaczyć na odtworzenie tych elementów są dość ograniczone - mówi rzecznik GDDKiA w Katowicach, Wojciech Gierasimiuk. Jedna aluminiowa furtka kosztuje ok. tysiąca złotych.
Przedstawiciele dyrekcji deklarują, że będą uzupełniać brakujące furtki w miarę możliwości finansowych.

Źródło: Radio Bielsko