Policjanci z komisariatu w Kobiernicach zatrzymali 37-letniego mieszkańca Czańca, który postrzelił psa swojego sąsiada. Nietrzeźwy mężczyzna strzelał z broni pneumatycznej z terenu swojej posesji. Grozi mu rok więzienia.

W poniedziałek popołudniu do komisariatu w Kobiernicach zgłosił się mieszkaniec Czańca, który powiadomił, że przed godziną sąsiad z terenu swojej posesji postrzelił z wiatrówki jego psa. - Pies biegał wolno po ogrodzie należącym do właściciela, nie stanowił zagrożenia - mówi Elwira Jurasz, oficer prasowy bielskiej policji.

Mężczyzna przestrzelił psu płuco, co wywołało odmę płucną. Właściciel przewiózł zwierzę do weterynarza, stan psa jest bardzo ciężki. Już po kilkudziesięciu minutach policjanci zatrzymali sprawcę. - Zabezpieczono też posiadaną przez niego broń pneumatyczną i 7 śrutów - mówi Jurasz. Mężczyzna zachowywał się arogancko i wulgarnie wobec policjantów. Formułował też obelgi pod adresem swoich sąsiadów i groził, że się zemści. Badanie alkomatem wykazało, że ma we krwi przeszło 3 promile alkoholu. Przewieziono go do policyjnego aresztu. Za postrzelenie psa grozi mu rok więzienia, odpowie też za znieważenie policjantów.

Źródło: Gazeta Wyborcza