Hojną ręką na kościół
Wszyscy bielscy podatnicy – niezależnie od swojego wyznania – zapłacą w tym roku za rewaloryzację części czterech obiektów sakralnych. Decyzję w tej sprawie wydała hurtem Rada Miejska na swojej majowej sesji. Kontrowersji wśród rajców nie odnotowano. Nie było nikogo kto zapytałby głośno: czy kasa gminy powinna wspierać te cele w sytuacji, gdy brakuje środków na oświatę czy opiekę społeczną?
Większej dyskusji nad czterema uchwałami o podobnej treści nie było. Radni najwyraźniej uznali, że sprawa jest oczywista i niezależnie od różnic politycznych zgodnie podnosili ręce za przyjęciem propozycji Ratusza. Tym samym miasto wyraziło ochotę na pokrycie po 70 proc. kosztów każdej inwestycji w obiektach sakralnych różnych wyznań.
W pierwszej uchwale nasi rajcowie pochylili się nad stanem neoromańskiej przybudówki przy cmentarzu ewangelicko-augsburskim przy ulicy Frycza-Modrzewskiego. Za pieniądze publiczne mają tam być przeprowadzone roboty elewacyjne, rekonstrukcja detalu ceglanego oraz stolarki okiennej i drzwiowej. Przeznaczyliśmy na to 25 tys. zł.
Podobną kwotę (26 tys. zł) dołożymy do remontu secesyjnego witraża Ryszarda Harlfingera w kościele katolickim p.w. św. Mikołaja. Natomiast 34 tys. zł kosztować będzie udział naszego miasta w sfinansowaniu prac konserwatorskich przy rekonstrukcji bramy w murze gotyckim wokół kościoła p.w. św. Stanisława B.M.
Ostatnia z przyjętych w maju hurtem uchwał rewaloryzacyjnych dotyczy cmentarza ewangelickiego w Białej. W tym przypadku miasto dołoży 35 tys. zł na roboty polegające na osadzeniu figur aniołów, oczyszczeniu epitafium, montażu elementów architektonicznych, konserwacji oraz rekonstrukcji żeliwnego ogrodzenia przy grobowcu R.T. Seeligera.
Wszystkie dotowane obiekty znajdują się w rejestrze zabytków nieruchomych, a więc stanowią cenny element dziedzictwa narodowego. W uchwałach powołano się na ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami oraz o samorządzie gminnym. Koszty wszystkich zadań zostały wyliczone na postawie planu zatwierdzonego przez Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
Jak łatwo obliczyć, na cztery powyższe inwestycje rajcy przeznaczyli 120 tys. zł. Pomoc gminy obwarowana jest jednak kilkoma surowymi warunkami, które zapobiec mają marnowaniu złotówek pochodzących z naszych podatków. Przede wszystkim zatem zobowiązano dotowane podmioty do przestrzegania postanowień ustawy o zamówieniach publicznych. Podstawą do rozliczania wydatków będą faktury. Ponadto inwestorzy muszą okazać dokumenty z realizacji projektu na każde żądanie miejskich organów kontrolnych.
W uchwałach wskazano źródło finansowania wydatków. Jest nim tegoroczny budżet gminy, który w dziale poświęconym ochronie zabytków przewiduje przeznaczenie ponad 400 tys. zł na prace konserwatorskie. Znaczny udział w tej kwocie mają dotacje celowe z budżetu państwa dla „jednostek nie zaliczanych do sektora finansów publicznych”. Na ów zbożny cel w br. Warszawa dała Bielsku-Białej dotację w wysokości 260 tys. zł.
- Rozumiem, że problem może być dyskusyjny – mówi przewodniczący RM Jarosław Klimaszewski. – Tyle że większość obiektów zabytkowych na naszym terenie jest własnością różnych kościołów. O wyborze celów potrzebujących pilnego wsparcia decyduje zawsze konserwator zabytków. To czysty przypadek, że wszystkie uchwały dotyczą obiektów chrześcijańskich. W przeszłości pomagaliśmy np. zabytkom żydowskim.
Niby wszystko jest lege artis. Sprawa ma jednak kontekst etyczny. Czy budżety lokalne powinny wspierać inwestycje, które są własnością kościołów, związków wyznaniowych lub osób prywatnych? Przy obowiązujących zasadach podziału środków budżetowych na szczeblu centralnym, samorządy nie są przecież bogate, mimo że stale rośnie im lista zadań własnych.
A jakie zdanie mają na ten temat nasi Czytelnicy? Zachęcamy do dyskusji.
Robert Kowal
Większej dyskusji nad czterema uchwałami o podobnej treści nie było. Radni najwyraźniej uznali, że sprawa jest oczywista i niezależnie od różnic politycznych zgodnie podnosili ręce za przyjęciem propozycji Ratusza. Tym samym miasto wyraziło ochotę na pokrycie po 70 proc. kosztów każdej inwestycji w obiektach sakralnych różnych wyznań.
W pierwszej uchwale nasi rajcowie pochylili się nad stanem neoromańskiej przybudówki przy cmentarzu ewangelicko-augsburskim przy ulicy Frycza-Modrzewskiego. Za pieniądze publiczne mają tam być przeprowadzone roboty elewacyjne, rekonstrukcja detalu ceglanego oraz stolarki okiennej i drzwiowej. Przeznaczyliśmy na to 25 tys. zł.
Podobną kwotę (26 tys. zł) dołożymy do remontu secesyjnego witraża Ryszarda Harlfingera w kościele katolickim p.w. św. Mikołaja. Natomiast 34 tys. zł kosztować będzie udział naszego miasta w sfinansowaniu prac konserwatorskich przy rekonstrukcji bramy w murze gotyckim wokół kościoła p.w. św. Stanisława B.M.
Ostatnia z przyjętych w maju hurtem uchwał rewaloryzacyjnych dotyczy cmentarza ewangelickiego w Białej. W tym przypadku miasto dołoży 35 tys. zł na roboty polegające na osadzeniu figur aniołów, oczyszczeniu epitafium, montażu elementów architektonicznych, konserwacji oraz rekonstrukcji żeliwnego ogrodzenia przy grobowcu R.T. Seeligera.
Wszystkie dotowane obiekty znajdują się w rejestrze zabytków nieruchomych, a więc stanowią cenny element dziedzictwa narodowego. W uchwałach powołano się na ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami oraz o samorządzie gminnym. Koszty wszystkich zadań zostały wyliczone na postawie planu zatwierdzonego przez Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
Jak łatwo obliczyć, na cztery powyższe inwestycje rajcy przeznaczyli 120 tys. zł. Pomoc gminy obwarowana jest jednak kilkoma surowymi warunkami, które zapobiec mają marnowaniu złotówek pochodzących z naszych podatków. Przede wszystkim zatem zobowiązano dotowane podmioty do przestrzegania postanowień ustawy o zamówieniach publicznych. Podstawą do rozliczania wydatków będą faktury. Ponadto inwestorzy muszą okazać dokumenty z realizacji projektu na każde żądanie miejskich organów kontrolnych.
W uchwałach wskazano źródło finansowania wydatków. Jest nim tegoroczny budżet gminy, który w dziale poświęconym ochronie zabytków przewiduje przeznaczenie ponad 400 tys. zł na prace konserwatorskie. Znaczny udział w tej kwocie mają dotacje celowe z budżetu państwa dla „jednostek nie zaliczanych do sektora finansów publicznych”. Na ów zbożny cel w br. Warszawa dała Bielsku-Białej dotację w wysokości 260 tys. zł.
- Rozumiem, że problem może być dyskusyjny – mówi przewodniczący RM Jarosław Klimaszewski. – Tyle że większość obiektów zabytkowych na naszym terenie jest własnością różnych kościołów. O wyborze celów potrzebujących pilnego wsparcia decyduje zawsze konserwator zabytków. To czysty przypadek, że wszystkie uchwały dotyczą obiektów chrześcijańskich. W przeszłości pomagaliśmy np. zabytkom żydowskim.
Niby wszystko jest lege artis. Sprawa ma jednak kontekst etyczny. Czy budżety lokalne powinny wspierać inwestycje, które są własnością kościołów, związków wyznaniowych lub osób prywatnych? Przy obowiązujących zasadach podziału środków budżetowych na szczeblu centralnym, samorządy nie są przecież bogate, mimo że stale rośnie im lista zadań własnych.
A jakie zdanie mają na ten temat nasi Czytelnicy? Zachęcamy do dyskusji.
Robert Kowal
Artykuł wyświetlono 2166 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 21
juve
panie vanie.gratuluje umiejetności wnikliwego czytania tudzież syntetycznej oceny czyjejś pracy.a może zabierzesz sie pan za krytykę literacką?
madzia
tu nie o to chodzi czy powinniśmy remontować zabytki kościelne.to jest poza sporem.rzecz w tym czy powinny to robić samorządy.kiedyś się mówiło że samorządy będą miały tyle władzy ile dostaną pieniędzy.gminy mają coraz więcej zadań zleconych przez Warszawę,ale podział pieniędzy budżetowych za tym chyba nie nadąża.Ja zrozumiałam ten tekst jako głos w dyskusji o samorzadności a nie o konserwacji zabytków
kowal
Dziwi mnie agresja niektórych postów-ta metoda debaty publicznej jest mi obca.W artykule opisałem konkretną sprawę,nie odnosząc sie do niej w sposób osobisty.Mało tego.Zaznaczyłem wyraźnie,że zabytki te stanową cenny element dziedzictwa narodowego oraz wykorzystałem jednoznaczna opinię przewodniczącego Klimaszewskiego.Dziennikarz zadaje pytania,zachęca do merytorycznej rozmowy,czasem prowokuje.Na podstawie odpowiedzi powstaje opis pewnej sytuacji społecznej.W tym przypadku już wiemy,że decyzje RM mają pełne poparcie wiekszości komentatorów.O swoich sprawach osobistych pisałem obszernie kilka miesięcy temu w artykule "Zdrowie na budowie",www.bielsko.biala.pl/1328,artykuly.Tych czytelników,którzy chcieliby wiedzieć wiecej,proszę o przedstawienie się.Ciężko się zwierzać,gdy druga strona korzysta z anonimowości.
Bielszczanka
Czy któryś z forumowiczów wie kto to jest pan Robert Kowal ? Skąd sie wziąl w naszym mieście ? Gdzie wcześniej pisał wierszówki ? Czy i ewentualnie jaki ma dorobek dziennikarski ? Czy podpisuje się własnym imieniem i nazwiskiem czy jest to pseudo ?
Ben
a moze pan Kowal odniesie się do kilkunastu zadanych pytań?
Guillermo
Musiałem jeszcze raz sprawdzić jaki portal czytam. Przez chwile myslałem ,że Super Nową. Jak to miało wywołać reakcje społeczną to gratuluje pomysłu. Naprawde "wielkie" kontrowersje w tych dotacjach. Zapytam czy autor artykułu widział więcej niż jeden z opisywanych zabytków.Zakładam ,że mur wokół św. Stanisława w drodze do marketu.
konserwatysta
Oczywiście, że się cieszę z tego iż radni nie bali się podjąć takiej decyzji. Jest ona ze wszech miar zrozumiała, przecież zabytki to nasze dziedzictwo i nasza kultura. Jeśli ta decyzja jest tak oczywista to czemu piszę, iż "radni się nie bali"? Bo jest w naszym kraju dość oszołomów, którzy potraktują tę decyzję jako przejaw klerykalizmu, po to tylko, by się przypodobać i być uznanym za nowoczesnych i postępowych.
celt
Zabytkowe kościoły i cmentarz to nie tylko obiekty sakralne, ale ważne lokalne zabytki kultury. Można by sie oburzać, gdyby miasto zaczęło finansować budowę nowych kościołow, ich wyposażenie lub prywatne wycieczki parafii zwane pielgrzymkami...
przedszkolak
gdyby miasto miało pieniądze na oświatę to może opłata stała za przedszkole nie musiałby być jedną z najwyższych w kraju?
mm
nie bardzo rozumiem informację o tym, że w BB brakuje pieniędzy na oświatę i opiekę społeczną. Szybki przegląd budżetu miasta, dostępnego ogólnie pozwala potwierdzić, że to jedno z najzamożniejszych miast w Polsce. To raz. Dwa - jakoś nie widzę, by na oświatę brakowało pieniędzy - wystarcza i na wypłaty dla nauczycieli i na remonty w szkołach i to bardzo intensywne w ostatnich latach. Ponadto warto by wyjaśnić czytelnikom cóż to takiego opieka społeczna, i to, że ona wcale nie jest priorytetem budżetowym żadnego miasta w tym kraju... I jeszcze jedno, polecam lekturę ustawy o finansach publicznych oraz ustawę o działalności pożytku publicznego wszystkim tym, którzy mają problem z wyjaśnieniem pojęcia „jednostek nie zaliczanych do sektora finansów publicznych"...
Te 120 tys. złotych to ok 0,03 procent budżetu miasta. Czepianie się tego to wstyd.
Zofia
DZIEKUJE MIESZKANCOM ZE NIE NABRALI SIE NA BEZSENSOWNą PROWOKACJE PORTALU.
klerykał
"Jednostki nie zaliczane do sektora finansów publicznych"-to jest furtka przez która na kosciół ida milardyz z budżetu panstwowego.niby nie na kościół a jednak.jestem za odnowa zabytków kościelnych ale po co te zmyły
Yota
Jak najbardziej popieram ten projekt naszego ratusza.Panie Robercie niech pan gdzieś indziej poszuka kontrowersji bo takie szukanie jej tam gdzie jej nie ma jest smieszne i denerwujące dla ludzi ktorzy czytają . Aha i nie podoba mi sie ten tutuł który jest zbyt sugestywny (taki wie pan zbyt lewicowe).
Pozdrawiam
beskid
Jak sam Pan napisał miasto dostało z Warszawy 260 tys PLN na organizacje niepubliczne, wydało 120 tys - więc jeszcze może dać innym ... gdzie tu kontrowersja ?
bielszczanin
Popieram aby przeznaczać pieniądze na renowację zabytków. Przecież to jest NASZA wizytówka miasta które dzięki temu będzie coraz chętniej odwiedzane przez turystów, a co za tym dzie więcej pieniędzy będą u nas zostawiali. POPIERAM>
student
Kościół jest finansowany przez państwo z wielu źródeł.Po co płacic jeszcze z kasy miasta?dla warszawy 120 tys. to nic.ale dla gminy to już duża kasa
ben
"Jak łatwo obliczyć, na cztery powyższe inwestycje rajcy przeznaczyli 120 tys. zł. " - czyżby pana autor sugerował, że to za dużo? TE PIENIĄDZE SĄ JAK NAJBARDZIEJ NA MIEJSCU!!!

Klauzula informacyjna ›