Sądny dzień karpia
W poniedziałek Klub Gaja zorganizuje happening pod nazwą "Jeszcze żywy karp". Do tego czasu w workach foliowych stracą życie setki ryb. Nasz portal sprawdzał w sobotę, jak wygląda sprzedaż karpi na bielskich placach u ulicach.
Tegoroczna akcja Gai odbędzie się w najbliższy w poniedziałek w samo południe na ul. 11 Listopada przy moście na Białej. Członkowie klubu będą wykupywać żywe karpie, które następnie zostaną symbolicznie wypuszczone na wolność.
Celem akcji jest zwrócenie uwagi na niehumanitarne warunki transportu oraz sprzedaży ryb w okresie przedświątecznym. Główne zastrzeżenia ekologów dotyczą nadmiernego stłoczenia ryb w pojemnikach używanych w handlu, pakowania żywych stworzeń do worków foliowych, zadawania im niepotrzebnych cierpień oraz zabijania karpi na oczach ludzi. O tej idei pisaliśmy niedawno w obszernym artykule pt. Karp też człowiek (www.bielsko.biala.pl/1607,artykuly).
W sobotę przyglądaliśmy się, jak karpiami handluje sie w Bielsku-Białej. Okazuje się, że tradycja w narodzie nie umiera. Na ulicznych straganach ryby pakowane są do reklamówek. Mniejszy niż można się było spodziewać ruch na stoiskach rybnych panuje tylko w dużych centrach handlowych. Być może potencjalni klienci obawiają się obecności aktywistów ekologicznych.
rok

Klauzula informacyjna ›