Pod siatką bez historii
Przyjezdne zawitały do Bielska-Białej w osłabionym i zaledwie dziewięcioosobowym składzie. Zabrakło m.in. nominalnie pierwszej rozgrywającej Natalii Ziemcowej, ale kadrowych braków nie dało się odczuć w początkowych fragmentach meczu. "Gedanistki" toczyły wyrównaną walkę i nawet uzyskały dwupunktowe prowadzenie, w czym duża zasługa mocnych ataków Katarzyny Wellny.
Bielszczanki zdołały szybko zniwelować straty, ale już odskoczenie siatkarkom Gedanii nie przyszło łatwo. Po dobrym zbiciu K.Wellny notowano wynik 12:12. Wówczas szkoleniowiec BKS Aluprof, Igor Prielożny dokonał podwójnej zmiany - na pozycji atakującej i rozgrywającej. I dopiero od tego momentu miejscowe zaczęły zdobywać kolejne punkty z większą częstotliwością, a w polu zagrywki "rozszalała się" Anna Barańska. Gospodynie spokojnie dowiozły przewagę do ostatniej akcji seta, którego zakończyła udanym atakiem ze środka Eleonora Dziękiewicz.
Również drugą partię z animuszem rozpoczęła ekipa Gedanii, ale na pierwszej przerwie technicznej o trzy "oczka" więcej posiadały już bielskie siatkarki. Wydawało się, że także ten set zakończy się pogromem, ale gdańszczanki rezygnować nie zamierzały. Gra przyjezdnych mogła się podobać przede wszystkim w elemencie obrony i różnica punktowa zmalała - 12:11 dla BKS Aluprof. Z takiego obrotu boiskowych wydarzeń zadowolone nie mogły być gospodynie i gdy w polu zagrywki przebywała Karolina Ciaszkiewicz znów "odjechały" - 18:14. Szkoleniowiec Gedanii poprosił o przerwę, ale uwagi nie poskutkowały. Ostatnim akcentem partii był as serwisowy Katarzyny Skorupy.
Trudno było oczekiwać wobec powyższego, że trzeci set dostarczy większych emocji. Tymczasem przyjezdne wcale nie podłamały się wysokimi przegranymi w poprzednich setach i nawiązywały równorzędną walkę. Wystarczył jednak moment nieuwagi, prostych pomyłek i bielszczanki "uciekły" na dwa punkty - 13:11. Różnica między zespołami wzrosła kilka akcji później do pięciu "oczek", ale gdańszczanki nieoczekiwanie wyrównały po tym, jak zatrzymana została Ciaszkiewicz. Był to jednak ostatni zryw zawodniczek Gedanii, bo końcówkę, z pewnymi kłopotami, rozstrzygnęły na swoją korzyść siatkarki z Bielska-Białej.
BKS Aluprof Bielsko-Biała - Gedania Żukowo 3:0 (25:16, 25:17, 25:22)
BKS Aluprof: Gajgał, Dziękiewicz, Bamber, Skorupa, Horka, Barańska, Sawicka (l) oraz Kaczmar, Waligóra, Okuniewska, Studzienna, Ciaszkiewicz.
Trener: Prielożny.
Źródło: www.sportowebeskidy.pl

Klauzula informacyjna ›