W Bielsku-Białej policjanci zatrzymali 48-letniego mężczyznę, który usiłował podpalić mieszkanie. Przebywała w nim jego 36-letnia konkubina z małym dzieckiem. Mężczyźnie przedstawiono zarzut narażenia dwóch osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Grozi mu kara 5 lat więzienia. Do zdarzenia doszło we wtorek późnym wieczorem przy ul. Młyńskiej. Gdy policja przybyła na miejsce, nikt z domowników nie otwierał drzwi. Z wewnątrz słychać było płacz i krzyk. Funkcjonariusze w kłębach dymu znaleźli płaczącą kobietę, tulącą do siebie małe dziecko. Mężczyzna był pijany i agresywny. Miał prawie dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu.