Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nr 2 z Bielska-Białej został zamknięty na dwa miesiące. I tak już będzie w czasie zimowych ferii i świąt. To efekt ministerialnych rozporządzeń z marca tego roku. Z ośrodka dzieci trafiły do pogotowia opiekuńczego i domów dziecka. „Przepisy najbardziej krzywdzą dzieci”- mówi Józef Byrdy, dyrektor ośrodka. Ta placówka pozostawała domem rodzinnym podczas wakacji dla kilkunastu wychowanków. Byrdy podpisał się pod apelem wysłanym m.in. do Sejmu i Senatu, odpowiednich ministerstw oraz Kuratorium Oświaty, aby takie placówki jak jego, mogły pracować także w wakacje. Podobnie zrobili dyrektorzy ośmiu ośrodków, m.in. z Jaworzna, Radomska, Gołuchowic, Chrzanowa i Tarnowskich Gór. Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nr 2 ma obecnie prawie 60 wychowanków. Część z nich to dzieci upośledzone umysłowo, która leczone są w poradni zdrowia psychicznego. W Bielsku-Białej zamknięty został także ośrodek przy ul. Starobielskiej. W tej placówce jest 80 dzieci. Wychowankowie mają wrócić do ośrodków we wrześniu.