Czy chcesz podatku śmieciowego?
Prawdopodobnie na wiosnę przyszłego roku w Bielsku-Białej przeprowadzone zostanie referendum w sprawie wprowadzenia powszechnego podatku śmieciowego. Inicjatorzy tego pomysłu są zdania, że za odprowadzanie odpadów powinni płacić wszyscy, bo wszyscy je wytwarzają.
Przeprowadzenie referendum zapowiedział prezydent Jacek Krywult na wczorajszej sesji bielskiej Rady Miejskiej. W powszechnym głosowaniu mieszkańcy odpowiedzą na pytanie, czy chcieliby wprowadzenia nowego podatku lokalnego, który – podobnie jak podatek od nieruchomości - wpływałby bezpośrednio do kasy magistratu. Obecnie niektórzy bielszczanie podrzucają odpady do cudzych śmietników, aby zminimalizować opłaty na rzecz spółek śmieciowych. Szacuje się, że referendum będzie kosztowało ok. pół miliona złotych.
W Ratuszu z uwagą przyjęto cykl artykułów naszego portalu na temat programu segregacji odpadów. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że obecnie trwają prace studyjne dotyczące formalnoprawnych aspektów zwolnienia mieszkańców z opłat za odprowadzanie śmieci po selekcji. Ratuszowi prawnicy nie są zgodni, czy prawo zezwala na finansowanie tego rodzaju usług z budżetu gminy.
W Bielsku-Białej istnieją dwa składowiska odpadów komunalnych (w Lipniku). Są zarządzanie przez Zakład Gospodarki Odpadami S.A., który jest w 100 proc. własnością gminy. Zbieraniem odpadów oraz transportem na składowisko zajmuje się głównie SITA-ZOM (niespełna 40 proc. udział gminy w kapitale zakładowym). Spółka gospodaruje na ok.80 proc. bielskiego rynku, a pozostałą jego częścią podzieliło się kilka pomniejszych firm prywatnych.
Według szacunków (za raportem o stanie Bielska-Białej), miesięczny koszt wywozu odpadów na jednego mieszkańca wyniósł w roku 2007 ok.6,29 zł. Z odpadów odprowadzonych z gniazd segregacji ZGO udało się odzyskać grubo ponad 90 proc. surowców wtórnych. Było to głównie szkło, w mniejszej zaś części – papier i plastik. Tworzywa te mogą być poważnym źródłem dochodu dla miasta.
Jak uczy doświadczenie gmin, które są daleko bardziej doświadczone w segregowaniu odpadów, stłuczka szklana odbierana jest przez huty szkła, opakowaniami szklanymi zwrotnymi zainteresowane są hurtownie monopolowe, makulatura i szmaty przydają się np. zakładom produkcji tektury, złom odprowadzany jest na miejscy skup, butelki typu PET natomiast można odsprzedać producentom opakowań z tworzyw sztucznych.
Chodzi więc o ty, aby wydatki z tytułu odprowadzania odpadów segregowanych bilansowały się z dochodami uzyskiwanymi ze sprzedaży surowców wtórnych.
rok
Artykuł wyświetlono 1020 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 4
mały
Proponuje żeby autor przyjrzał sie co dzieje sie rynku surowców wtornych- i może coś napisze na ten temat. Pomysł by ze sprzedaży surowców finansować zbiórke był dobry pare miesięcy temu. Teraz na pewno sie to nie opłaci. Firmy które zajmowały sie zbiórką odpadów segregowanych np w Czechowicach Dziedzicach padają, firmy skupujące makulature wstrzymały skup, pety również można sprzedać za "symboliczne" pieniądze. Im więcej sie mówi o selektywnej zbiórce tym gorzej sie sie dzieje. A przecież nie tak chyba miało być
PYKSON
Podatek swoją drogą ("Jak już płacę to nie będę palił tym w piecu"), a segregacja jak najbardziej!!! - to nic nie kosztuje.
Diabeł
Opłatami za wywóz i składowanie odpadów winni być objęci wszyscy mieszkańcy i tylko referendum na "tak" pozwoli na solidarne ponoszenie opłat przez mieszkańców. Oczywiście opłaty powinno się różnicować dla tych co segregują odpady (opłaty niższe) i dla tych, którzy tego nie robią (opłaty wyższe).
R
To powinno być normalne ze każdy dom ma kubeł osobno na papier, szkło i plastik. Według mnie głupotą jest wprowadzać podatek śmieciowy i tkwić w starym złym systemie. Czas na ekologie!! Juz dawno czas.

Klauzula informacyjna ›