Dziś w bielskich kioskach pojawiła się nowa gazeta lokalna. To, co do tej pory Super-Nowa publikowała w internecie, teraz ukazywać się będzie także w formie papierowej. Z tej okazji oraz okrągłej, drugiej rocznicy istnienia tytułu redakcja SN urządziła uroczystą galę. Wódki nie podawano.
 
Gazeta ukazywać się ma co dwa tygodnie. Kosztuje 2 zł. Dla porównania: Gazeta Polska-3,50, Rzeczpospolita-3,40, Kronika Beskidzka-2,50, Gazeta Beskidzka- pismo bezpłatne. Nakład 15 tys. egzemplarzy. Jak powiedziała nam naczelna SN Anita Szymańska, to dokładnie tyle samo, co gazety rozdawanej do niedawna za darmo. Papier jest „bardziej przyjazny” dla czytelnika. Mało przypomina dawny Kraj Rad.
 
Na okładce pierwszego numeru umieszczono zdjęcie Marka Krywulta, który otrzymał najwięcej głosów w rankingu elektronicznego wydania gazety na najpopularniejszego radnego. Radnego Krywulta na gali nie było, bo podobno w tym samym czasie dopinał w ratuszu projekt przyszłorocznego budżetu. Tłumnie przybyli za to inni aktywiści samorządowi. Muzyką zajął się kwartet smyczkowy, a poczęstunkiem - ekipa z żywieckiej restauracji „U Meresów” (pyszny barszczyk, panie Macieju!). Wódki nie było. Może dlatego, żeby uniknąć niedyskretnych pytań o sponsora.
 
Wydawanie gazety w naszym kraju nie jest łatwym biznesem, o czym w niedawnej przeszłości boleśnie przekonali się inwestorzy, którzy utopili swoje pieniądze w nietrafionych pismach o zasięgu ogólnokrajowym (np. Życie, Nowa Europa). Na Podbeskidziu jest zapotrzebowanie społeczne na prasę obiektywną, niezależną i sprawną pod względem warsztatowym. Nie wiadomo jednak ile osób zechce wydać 2 zł na poszukiwania tego ideału. Na razie nie jest dobrze. O drukowaną SN zapytaliśmy w saloniku Kolportera przy ul. 11 Listopada, nieopodal redakcji.
 
 - Tę gazetę mamy dopiero pierwszy dzień – mówi ekspedientka. Do godziny 18 nie sprzedałam ani jednego egzemplarza. Ale trudno cokolwiek przesądzać. Popyt na prasę lokalną jest spory. Taka np. Kronika Beskidzka sprzedaje się bardzo dobrze.
 
Kolegom z SN życzymy satysfakcji zawodowej przy redagowaniu pisma oraz sukcesu finansowego.
 
 
                                                                                                  rok