Bielski Ratusz opublikował raport o stanie Bielska-Białej za rok 2007. Według tych danych, w naszym mieście mieszka niespełna 176 tys. osób i liczba ta wciąż maleje. Najwięcej zarabiają bankowcy, a najmniej obsługa hoteli i restauracji. Na liście 2000 największych polskich spółek jest 21 bielskich firm.
 
Program Operacyjny Bielska-Białej na lata 2007-2013 zakłada przygotowanie łącznie trzech raportów o stanie miasta. Obecna publikacja jest raportem bazowym obejmującym dane wyjściowe obrazujące najważniejsze dziedziny życia w mieście. Raport został opracowany przez Wydział Strategii i Rozwoju Gospodarczego na podstawie danych źródłowych przekazanych przez różne biura Urzędu Miejskiego oraz jednostki i spółki miejskie. Skorzystano ponadto z opracowań szczebla regionalnego oraz krajowego.
 
Według stanu na koniec ub.r., w Bielsku-Białej mieszkało niespełna 176 tys. osób, z czego prawie 53 proc., to kobiety. Przyrost naturalny był ujemny, choć należał do najwyższych, biorąc pod uwagę największe miasta w województwie śląskim. Jesteśmy miastem ludzi młodych, zwłaszcza kobiet do 35 roku życia.
 
Bielsko-Biała ma najwyższy spośród miast śląskich wskaźnik liczby osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą. Wśród miast powiatowych na Śląsku tylko w Katowicach jest więcej firm zarejestrowanych na każde tysiąc mieszkańców. Prawie co trzecia z nich zajmuje się handlem, naprawą pojazdów samochodowych i motocykli oraz artykułami użytku osobistego i domowego. Na liście 2000 największych polskich przedsiębiorstw znajduje się 21 bielskich spółek. Najwyżej, bo na ósmej pozycji sklasyfikowano Fiat Auto Poland S.A.
 
Miesięczne średnie wynagrodzenie w 2007r. wynosiło 2781 zł, co stanowiło 97 proc. średniej krajowej. Najwięcej zarabiały osoby zatrudnione w firmach zajmujących się pośrednictwem finansowym (ponad 4,5 tys. zł) oraz wytwarzaniem i zaopatrywaniem w prąd, gaz i wodę (3,8 tys. zł). Najniższe pensje mieli pracownicy hoteli i restauracji (niespełna 1500 zł).
 
Stopa bezrobocia wyniosła 3,4 proc. W naszym województwie tylko w Katowicach było mniej osób pozostających bez pracy. Prawie co trzeci bezrobotny posiadał wykształcenie zasadnicze zawodowe i był w wieku 45-54 lata.
 
Do szczegółowych tez raportu powrócimy wkrótce w odrębnej publikacji.
 
 
                                                                                                       rok