Nowa trasa do remontu
Przez najbliższe trzy tygodnie na kierowców jadących drogą ekspresową Bielsko - Cieszyn czekają utrudnienia. Trzeba naprawić most na nowym odcinku trasy.
Z całej drogi ekspresowej Bielsko - Cieszyn kierowcy mogą korzystać od roku. Wtedy oddano do użytku jej ostatni odcinek - obwodnicę Skoczowa. To wyjątkowo pechowy fragment trasy. Jego budowa rozpoczęła się już w 2003 r., ale gdy pozostałe odcinki były gotowe, obwodnica Skoczowa dalej była rozgrzebana.
Powodem opóźnienia był upadek Przedsiębiorstwa Robót Inżynieryjnych z Katowic, które wykonywało prace. Budowa utknęła na długie miesiące zanim wybrano nowego wykonawcę.
Jak się okazuje, to nie koniec problemów z tym fragmentem drogi. Właśnie pojawili się tu specjaliści, którzy rozpoczęli naprawę nowego mostu nad Wisłą, po którym prowadzi ekspresówka. Rutynowa kontrola wykazała bowiem usterkę łożysk, na których leżą belki mostu. - To wina wykonawcy. Aby nie narażać użytkowników drogi na żadne niebezpieczeństwo, zapadła decyzja o jego szybkiej naprawie - tłumaczy Wojciech Gierasimiuk, rzecznik katowickiego oddziału GDDKiA.
Jezdnię w kierunku Cieszyna już zamknięto, ale samochody nie będą musiały jeździć żadnym objazdem. Są kierowane po prostu na prowadzącą wzdłuż głównej jezdni drogę zbiorczą. Gdy zakończą się prace na głównej jezdni, zostanie naprawiony most pod drogą zbiorczą. Wszystko potrwa około trzech tygodni.
- Prace pochłoną kilkaset tysięcy zł. Niestety, wykonawca wadliwego mostu nie poniesie tych kosztów, bo firma już nie istnieje - przyznaje Gierasimiuk.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Z całej drogi ekspresowej Bielsko - Cieszyn kierowcy mogą korzystać od roku. Wtedy oddano do użytku jej ostatni odcinek - obwodnicę Skoczowa. To wyjątkowo pechowy fragment trasy. Jego budowa rozpoczęła się już w 2003 r., ale gdy pozostałe odcinki były gotowe, obwodnica Skoczowa dalej była rozgrzebana.
Powodem opóźnienia był upadek Przedsiębiorstwa Robót Inżynieryjnych z Katowic, które wykonywało prace. Budowa utknęła na długie miesiące zanim wybrano nowego wykonawcę.
Jak się okazuje, to nie koniec problemów z tym fragmentem drogi. Właśnie pojawili się tu specjaliści, którzy rozpoczęli naprawę nowego mostu nad Wisłą, po którym prowadzi ekspresówka. Rutynowa kontrola wykazała bowiem usterkę łożysk, na których leżą belki mostu. - To wina wykonawcy. Aby nie narażać użytkowników drogi na żadne niebezpieczeństwo, zapadła decyzja o jego szybkiej naprawie - tłumaczy Wojciech Gierasimiuk, rzecznik katowickiego oddziału GDDKiA.
Jezdnię w kierunku Cieszyna już zamknięto, ale samochody nie będą musiały jeździć żadnym objazdem. Są kierowane po prostu na prowadzącą wzdłuż głównej jezdni drogę zbiorczą. Gdy zakończą się prace na głównej jezdni, zostanie naprawiony most pod drogą zbiorczą. Wszystko potrwa około trzech tygodni.
- Prace pochłoną kilkaset tysięcy zł. Niestety, wykonawca wadliwego mostu nie poniesie tych kosztów, bo firma już nie istnieje - przyznaje Gierasimiuk.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Artykuł wyświetlono 828 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 1
kali
czyli teoretycznie całą droge można zrobić źle, rozwiązać firme i mieć wszystko w pupie:D

Klauzula informacyjna ›