Żywieccy policjanci zatrzymali 13-letniego Mateusza kierującego motorowerem. Alkomat wykazał, że chłopiec jest pijany.


Do zdarzenia doszło w piątkowy wieczór w Kamesznicy na Żywiecczyźnie. Badanie alkomatem wykazało, że chłopiec ma 0,8 promila alkoholu. Mateusz nie miał też przy sobie dokumentów potrzebnych do kierowania motorowerem. Chłopak wiózł pasażera, swojego rówieśnika, Dominika. Okazało się, że jego kolega również jest pijany (miał aż 1,3 promila alkoholu). - Przekazaliśmy obu chłopców opiekunom - mówi Paweł Roczyna, oficer prasowy żywieckiej policji.

Policjanci dotarli do 26-letniego mężczyzny, który nie dość, że poczęstował Mateusza i Dominika alkoholem, to jeszcze pozwolił im pojechać motorowerem. - Warunki na drodze były bardzo złe, mogło dość do tragedii - mówi Roczyna.

Źródło: Gazeta Wyborcza