Wojewódzka promocja bez Bielska
Według założeń ma ona pokazać i wypromować optymistyczny wizerunek regionu śląskiego, a jej adresatami są przede wszystkim mieszkańcy województwa. Zdaniem twórców kampanii ulegają oni często negatywnym stereotypowym opiniom na temat regionu, w którym mieszkają, dlatego skierowane do nich reklamy prezentować mają województwo śląskie jako tryskające pozytywną energią, radosne, pewne siebie i wesołe.
Koncepcja kampanii zakłada, że śląskie dumy i radości ukazane zostaną w dowcipny sposób, przez projekty graficzne i grę słów związaną z siedmioma miastami województwa - Częstochową, Będzinem, Rybnikiem, Zabrzem, Katowicami, Cieszynem i Wisłą. Przykładowo, według autorów kampanii gra słów dotycząca województwa śląskiego i Cieszyna dała hasło w postaci „Śląskie Cieszyn się bardzo”, co ma dowodzić, że śląskie bardzo się cieszy. W przypadku Wisły sprawa jest dość prosta i zrozumiała, gdyż hasło brzmi „Śląskie źródła Wisły”. Ale już w przypadku Rybnika, który ma rysować wizję powodzenia ekonomicznego regionu, skojarzenie jest dla mocno domyślnych, gdyż hasło brzmi „Śląskie grube Rybnik”, co nawiązywać ma do grubych ryb. Podobnie wygląda to w przypadku Katowic, które mają dowodzić, że śląskie wice są najciekawsze. Przy tej okazji niezorientowanym warto wyjaśnić, że wice to inaczej żarty.
Fakt pominięcia w śląskiej kampanii promocyjnej Bielska-Białej mocno zdziwił także podbeskidzkiego posła PiS Stanisława Szweda, który skierował w tej sprawie pismo do marszałka województwa śląskiego. Stwierdza w nim, że pominięcie Bielska-Białej ocenia jako duży błąd, który zostanie źle odebrany przez bielszczan, a integracja województwa powinna - jego zdaniem - leżeć na sercu wojewódzkim władzom.
Aleksandra Marzyńska, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach zapytana, dlaczego Bielsko-Biała zostało pominięte w promocyjnej kampanii, odpowiedziała: - Pomysł kreacyjny polegał na zabawnym, humorystycznym „przerobieniu” nazw miast z poszczególnych subregionów na nowe hasła promocyjne, na przykład Cieszyn się bardzo (cieszymy się bardzo), Śląskie Zabrze wygrywa (Śląskie zawsze wygrywa), Będzin dobrze (będzie dobrze). Tak więc przy wyborze agencja realizująca kampanię kierowała się możliwością przekształcenia nazwy poszczególnych miast i miejscowości na łatwo wpadające w ucho odbiorcy slogany oraz zasadą, aby każdy z czterech subregionów naszego województwa był reprezentowany w kampanii.
Subregion południowy jest reprezentowany przez Cieszyn się bardzo oraz Śląskie źródła Wisły. Wersja oficjalna jest więc taka, że twórcy kampanii musieli jedynie uwzględnić każdy z czterech subregionów i w naszym padło na Cieszyn oraz Wisłę. Dziwnym trafem stolice pozostałych subregionów miały więcej szczęścia. Bo w trudności ze znalezieniem odpowiedniego skojarzenia dla Bielska-Białej raczej trudno uwierzyć patrząc na - naszym zdaniem - wręcz karkołomne skojarzenie dotyczące Rybnika czy Katowic. Może po prostu znaleźć nie chciano albo w ogóle nie szukano? Rzecz zaskakująca tym bardziej, że kilka miesięcy temu pewien światowy koncern, reklamując w Polsce jeden ze swoich spożywczych wyrobów (konkretnie chodzi o gumę do żucia firmy Wrigley’s), do komercyjnej kampanii użył skojarzenia z nazwą Bielsko-Biała. Najwyraźniej więc miasto atrakcyjne reklamowo dla światowego potentata w swej branży, z punktu widzenia Katowic blednie przy Zabrzu, Będzinie, Cieszynie czy Wiśle...

Komentarze 13
popieram w 100%
Hochwander: Właśnie, po co?
Miś: Otóż to! Nikt nie wie po co, więc nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta. Wiesz co robi ten miś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo i nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to jest miś społeczny, w oparciu o sześć instytucji, który sobie zgnije, do jesieni na świeżym powietrzu i co się wtedy zrobi? - Protokół zniszczenia
Miś: Prawdziwe pieniądze zarabia się tylko na drogich, słomianych inwestycjach.
Inna sprawa że przytoczone hasła reklamowe nijak do mnie nie przemawiają. Ba, ani nie zapadają w pamięć, ni wzbudzają chęci do przyznawania się do ich znajomości.

Klauzula informacyjna ›