W sobotę po raz ostatni w tym roku piłkarze Podbeskidzia wybiegli na ligowe boisko. Podopieczni trenera Marcina Brosza na stadionie w Czechowicach-Dziedzicach podejmowali Odrę Opole.

Podbeskidzie do ostatniego meczu w tym roku z Odrą Opole przystąpiło bez większego respektu dla rywala. Od początku gospodarze osiągnęli przewagę w środku pola, bardzo często nękając strzałami z dystansu golkipera Odry - Marcina Fecia. Tradycyjnie najaktywniejszy w przodzie był Krzysztof Chrapek, który wyjątkowo mocno naciskał obrońców gości. Przyniosło to skutek w 22 minucie, gdzie po dograniu Rafała Jarosza źle interweniował Łukasz Ganowicz. Do piłki doszedł Chrapek, minął Fecia i umieścił piłkę w siatce. Odra próbowała odpowiedzieć i szybko wyrównać, jednak świetnie dysponowany w bramce był Sebastian Szymański.

Druga połowa toczona była w nieco wolniejszym tempie. Najgroźniejszą sytuację goście stworzyli sobie w 60 minucie. Świetnym strzałem głową popisał się Marcin Józefowicz, ale jeszcze lepszą paradę zaprezentował Szymański parując piłkę na róg. Sytuacja ta zemściła się kilkanaście minut później. Chrapek zagrał ładną piłkę do Mariusza Sachy, ten wpadł w pole karne i mimo asysty obrońcy pokonał bramkarza Odry.

Czechowice-Dziedzice okazały się wyjątkowo gościnne dla bielszczan. Rozegraliśmy 3 bardzo dobre mecze, zdobyliśmy 9 punktów i nie straciliśmy nawet bramki! Brawo Górale! Dzięki zwycięstwu z Opolanami oraz innym wynikom w tej kolejce czołówka tabeli znacznie się spłaszczyła i na wiosnę może zdarzyć się wszystko!

Podbeskidzie Bielsko-Biała 2-0 Odra Opole
Krzysztof Chrapek 19, Mariusz Sacha 77

Podbeskidzie: Sebastian Szymański - Sławomir Cienciała, Maciej Szmatiuk, Juraj Dančík, Michał Osiński - Mariusz Sacha (87 Łukasz Matusiak), Rafał Jarosz, Bernard Obiado Ocholeche, Paweł Żmudziński (64 Martin Matúš) - Damian Świerblewski (82 Grzegorz Pater), Krzysztof Chrapek.

Źródło: TS Podbeskidzie