Rektorska zmiana warty
Po kwietniowych wyborach rektorskich wszystko jest jasne: od nowego roku akademickiego - formalnie od 1 września - nowym rektorem Akademii Techniczno-Humanistycznej będzie doktor habilitowany Ryszard Barcik, który został następcą pełniącego tę funkcję od momentu powstania bielskiej uczelni profesora Marka Trombskiego.
Rektorem ATH jestem od siedmiu lat. Najpierw zostałem mianowany przez ministra, a potem byłem wybierany przez dwie ostatnie kadencje. Teraz, ze względów formalnych, po raz kolejny nie mogłem już kandydować. Poza tym wszystko ma swój czas, a mnie w ubiegłym roku stuknęła siedemdziesiątka i będę się musiał wybrać na emeryturę, choć nie zamierzam z tego przywileju w pełni korzystać. Chcę działać w radach naukowych, których jestem członkiem, i w mojej ulubionej organizacji społecznej - Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP - mówi profesor Marek Trombski, któremu entuzjazmu i życiowej werwy wciąż trudno odmówić.
Dla Podbeskidzia, z którym u progu lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku związał się na stałe, Marek Trombski zrobił bardzo wiele. Gdy w 1969 roku filia Politechniki Łódzkiej w Bielsku-Białej dołączyła do grona ośrodków akademickich, młody wówczas doktor nauk technicznych, kontynuował tutaj swą zawodową karierę. Został głównym twórcą uczelnianego Instytutu Mechaniczno-Konstrukcyjnego, którym od 1973 roku przez blisko dwadzieścia lat kierował. W tym czasie był kolejno prodziekanem Wydziału Mechanicznego, dziekanem Wydziału Budowy Maszyn łódzkiej uczelni, a w latach 1987-1993 prorektorem Politechniki Łódzkiej ds. Filii w Bielsku-Białej. Prorektorem został ponownie w 1999 roku z konkretnym zadaniem usamodzielnienia bielskiej placówki naukowej.
Doszło do tego w dwa lata później, gdy sejmową decyzją utworzona została Akademia Techniczno-Humanistyczna, pierwsza na Podbeskidziu samodzielna uczelnia państwowa. Marek Trombski od razu został jej rektorem, a potem jeszcze dwukrotnie powierzano mu tę funkcję. Działalność organizacyjna nie przeszkodziła profesorowi - tytuł ten otrzymał w 1989 roku - w karierze naukowej. Jest autorem lub współautorem około stu publikacji naukowych z zakresu mechaniki, wielokrotnie był promotorem prac doktorskich. Za działalność dydaktyczno-wychowawczą dwukrotnie został wyróżniony nagrodami ministra nauki, szkolnictwa wyższego i techniki oraz wysokimi odznaczeniami państwowymi. W ubiegłym roku otrzymał prestiżowy tytuł doktora honoris causa Politechniki Łódzkiej, czym łódzka uczelnia uhonorowała zasługi profesora dla polskiej nauki.
Marek Trombski znany jest również ze swojej pasji społecznikowskiej i działalności samorządowej. W latach 1994-1997 był wojewodą bielskim, przez kolejne cztery lata wiceprzewodniczącym Sejmiku Śląskiego, a następnie przewodniczącym sejmikowej Komisji Współpracy Zagranicznej i Integracji Europejskiej.
- Kierownictwo nad bielską uczelnią obejmowałem, gdy była dwuwydziałową filią Politechniki Łódzkiej. Teraz jesteśmy pięciowydziałową uczelnią akademicką z prawami do doktoryzowania i habilitacji w dwóch wydziałach. W minionych latach znacznie rozbudowana została uczelniana infrastruktura, znaleźliśmy się w Europejskiej Unii Uniwersytetów - mówi profesor Trombski.
Bielska uczelnia odgrywa coraz bardziej liczącą się rolę w krajowym środowisku akademickim. Jest już członkiem Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich oraz Konferencji Rektorów Polskich Uczelni Technicznych. Utrzymuje rozległe kontakty naukowe i badawcze z krajowymi i zagranicznymi placówkami dydaktycznymi i międzynarodowymi przedsiębiorstwami. Opracowane przez bielskich naukowców projekty otrzymują finansowe wsparcie z unijnych funduszy. Z roku na rok coraz liczniejsza jest kadra naukowa. - Ilość samodzielnych pracowników jest już wystarczająca do wypełnienia jednego z resortowych kryteriów niezbędnych do ubiegania się o wyższy status uczelni. Awans w uczelnianej hierarchii to dla nas nie tylko sprawa prestiżu, ale również poszerzenia zakresu samodzielności uczelni - mówi profesor Trombski.
Podobnego zdania jest rektor elekt - doktor habilitowany Ryszard Barcik. Uważa, że niezbędne są działania zmierzające do przekształcenia akademii w uniwersytet. Wymaga to utworzenia w bielskiej uczelni kolejnych kierunków, także humanistycznych, i zwiększenia liczby wydziałów z prawem do doktoryzowania. Ten 60-letni wykładowca jest związany z bielską uczelnią od blisko 25 lat. W 1972 roku ukończył Wydział Metalurgiczny Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. W 1981 zdobył stopień naukowy doktora nauk technicznych, potem uzyskał habilitację z zakresu inżynierii materiałowej, a obecnie trwa procedura nadania mu tytułu profesorskiego. Od kilku lat jest dziekanem Wydziału Zarządzania i Informatyki. Wielokrotnie był nagradzany za działalność naukową.
W swoim dorobku ma 16 książek, blisko sto publikacji w krajowych i zagranicznych czasopismach, a także 64 prace naukowo-badawcze wdrożone do praktyki przemysłowej. Był stażystą renomowanych uczelni amerykańskich w Houston, Jackson i Massachusetts, prowadził również wykłady na uniwersytetach w Grecji, Danii i USA. - Jako rektor chcę być przede wszystkim sprawnym managerem, takim jak prezydent na amerykańskiej uczelni (odpowiednik naszego rektora), który wszelkimi sposobami zabiega o środki na naukę z budżetowych i pozabudżetowych źródeł. Mam też nadzieję, że będę ostatnim rektorem Akademii Techniczno-Humanistycznej, a gdy zostanę przez społeczność akademicką wybrany - pierwszym rektorem nowego uniwersytetu w Bielsku-Białej - mówi rektor-elekt Ryszard Barcik.
Rektorem ATH jestem od siedmiu lat. Najpierw zostałem mianowany przez ministra, a potem byłem wybierany przez dwie ostatnie kadencje. Teraz, ze względów formalnych, po raz kolejny nie mogłem już kandydować. Poza tym wszystko ma swój czas, a mnie w ubiegłym roku stuknęła siedemdziesiątka i będę się musiał wybrać na emeryturę, choć nie zamierzam z tego przywileju w pełni korzystać. Chcę działać w radach naukowych, których jestem członkiem, i w mojej ulubionej organizacji społecznej - Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP - mówi profesor Marek Trombski, któremu entuzjazmu i życiowej werwy wciąż trudno odmówić.
Dla Podbeskidzia, z którym u progu lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku związał się na stałe, Marek Trombski zrobił bardzo wiele. Gdy w 1969 roku filia Politechniki Łódzkiej w Bielsku-Białej dołączyła do grona ośrodków akademickich, młody wówczas doktor nauk technicznych, kontynuował tutaj swą zawodową karierę. Został głównym twórcą uczelnianego Instytutu Mechaniczno-Konstrukcyjnego, którym od 1973 roku przez blisko dwadzieścia lat kierował. W tym czasie był kolejno prodziekanem Wydziału Mechanicznego, dziekanem Wydziału Budowy Maszyn łódzkiej uczelni, a w latach 1987-1993 prorektorem Politechniki Łódzkiej ds. Filii w Bielsku-Białej. Prorektorem został ponownie w 1999 roku z konkretnym zadaniem usamodzielnienia bielskiej placówki naukowej.
Doszło do tego w dwa lata później, gdy sejmową decyzją utworzona została Akademia Techniczno-Humanistyczna, pierwsza na Podbeskidziu samodzielna uczelnia państwowa. Marek Trombski od razu został jej rektorem, a potem jeszcze dwukrotnie powierzano mu tę funkcję. Działalność organizacyjna nie przeszkodziła profesorowi - tytuł ten otrzymał w 1989 roku - w karierze naukowej. Jest autorem lub współautorem około stu publikacji naukowych z zakresu mechaniki, wielokrotnie był promotorem prac doktorskich. Za działalność dydaktyczno-wychowawczą dwukrotnie został wyróżniony nagrodami ministra nauki, szkolnictwa wyższego i techniki oraz wysokimi odznaczeniami państwowymi. W ubiegłym roku otrzymał prestiżowy tytuł doktora honoris causa Politechniki Łódzkiej, czym łódzka uczelnia uhonorowała zasługi profesora dla polskiej nauki.
Marek Trombski znany jest również ze swojej pasji społecznikowskiej i działalności samorządowej. W latach 1994-1997 był wojewodą bielskim, przez kolejne cztery lata wiceprzewodniczącym Sejmiku Śląskiego, a następnie przewodniczącym sejmikowej Komisji Współpracy Zagranicznej i Integracji Europejskiej.
- Kierownictwo nad bielską uczelnią obejmowałem, gdy była dwuwydziałową filią Politechniki Łódzkiej. Teraz jesteśmy pięciowydziałową uczelnią akademicką z prawami do doktoryzowania i habilitacji w dwóch wydziałach. W minionych latach znacznie rozbudowana została uczelniana infrastruktura, znaleźliśmy się w Europejskiej Unii Uniwersytetów - mówi profesor Trombski.
Bielska uczelnia odgrywa coraz bardziej liczącą się rolę w krajowym środowisku akademickim. Jest już członkiem Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich oraz Konferencji Rektorów Polskich Uczelni Technicznych. Utrzymuje rozległe kontakty naukowe i badawcze z krajowymi i zagranicznymi placówkami dydaktycznymi i międzynarodowymi przedsiębiorstwami. Opracowane przez bielskich naukowców projekty otrzymują finansowe wsparcie z unijnych funduszy. Z roku na rok coraz liczniejsza jest kadra naukowa. - Ilość samodzielnych pracowników jest już wystarczająca do wypełnienia jednego z resortowych kryteriów niezbędnych do ubiegania się o wyższy status uczelni. Awans w uczelnianej hierarchii to dla nas nie tylko sprawa prestiżu, ale również poszerzenia zakresu samodzielności uczelni - mówi profesor Trombski.
Podobnego zdania jest rektor elekt - doktor habilitowany Ryszard Barcik. Uważa, że niezbędne są działania zmierzające do przekształcenia akademii w uniwersytet. Wymaga to utworzenia w bielskiej uczelni kolejnych kierunków, także humanistycznych, i zwiększenia liczby wydziałów z prawem do doktoryzowania. Ten 60-letni wykładowca jest związany z bielską uczelnią od blisko 25 lat. W 1972 roku ukończył Wydział Metalurgiczny Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. W 1981 zdobył stopień naukowy doktora nauk technicznych, potem uzyskał habilitację z zakresu inżynierii materiałowej, a obecnie trwa procedura nadania mu tytułu profesorskiego. Od kilku lat jest dziekanem Wydziału Zarządzania i Informatyki. Wielokrotnie był nagradzany za działalność naukową.
W swoim dorobku ma 16 książek, blisko sto publikacji w krajowych i zagranicznych czasopismach, a także 64 prace naukowo-badawcze wdrożone do praktyki przemysłowej. Był stażystą renomowanych uczelni amerykańskich w Houston, Jackson i Massachusetts, prowadził również wykłady na uniwersytetach w Grecji, Danii i USA. - Jako rektor chcę być przede wszystkim sprawnym managerem, takim jak prezydent na amerykańskiej uczelni (odpowiednik naszego rektora), który wszelkimi sposobami zabiega o środki na naukę z budżetowych i pozabudżetowych źródeł. Mam też nadzieję, że będę ostatnim rektorem Akademii Techniczno-Humanistycznej, a gdy zostanę przez społeczność akademicką wybrany - pierwszym rektorem nowego uniwersytetu w Bielsku-Białej - mówi rektor-elekt Ryszard Barcik.
Dariusz Bandoła
Artykuł wyświetlono 1384 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 7
KIPERI
niezarejestrowany - Były bardzo zawiedziony studen [2008-05-08] podjazdy i windy, przede wszystkim z myślą o niepełnosprawnych osobach.
niezarejestrowany - Były bardzo zawiedziony studen [2008-05-08]
Mam nadzieję, że pozbędziecie się tej cholernej klitki na Kustronia, bo to raczej nie była wizytówka uczelni. Ta katedra powinna zostać przeniesiona do głównego kampusu. Przecież tamtejsze siedziska kompletnie nie służą zdrowiu. Ja na nich przesiedziałem kilkadziesiąt godzin i doszło do tego, że dopadły mnie potężne kolki nerkowe związane z zablokowaniem przewodów skostniałymi od bezruchu pozycji. Należałoby też poważnie pomyśleć nad budową wewnętrznych wind na Willowej w tych starszych budynkach oraz o podjazdach na wózki inwalidzkie na parterze. Gdyby zaś dobrze wygospodarować kampus na Willowej, można, a nawet trzeba się pozbyć tego fatalnego budynku na Kustronia. Przecież tam jest tragicznie. Foteliki z stolikami do połowy szerokości krzesła, jeden dziadek jako ochroniarz, jedna ubikacja na cały budynek. Istna tragedia. Ja tam kiedyś próbowałem studiować. Wytrzymałem zaledwie dwa miesiące, aż dostałem potężnej kolki nerkowej. Tak mi się mięśnie poblokowały, że cała reszta też ulegała skurczom. Te gmachy na Willowej też potrzebują odnowy. Najważniejsze jest, aby powstały w nich
niezarejestrowany - Były bardzo zawiedziony studen [2008-05-08]
Mam nadzieję, że pozbędziecie się tej cholernej klitki na Kustronia, bo to raczej nie była wizytówka uczelni. Ta katedra powinna zostać przeniesiona do głównego kampusu. Przecież tamtejsze siedziska kompletnie nie służą zdrowiu. Ja na nich przesiedziałem kilkadziesiąt godzin i doszło do tego, że dopadły mnie potężne kolki nerkowe związane z zablokowaniem przewodów skostniałymi od bezruchu pozycji. Należałoby też poważnie pomyśleć nad budową wewnętrznych wind na Willowej w tych starszych budynkach oraz o podjazdach na wózki inwalidzkie na parterze. Gdyby zaś dobrze wygospodarować kampus na Willowej, można, a nawet trzeba się pozbyć tego fatalnego budynku na Kustronia. Przecież tam jest tragicznie. Foteliki z stolikami do połowy szerokości krzesła, jeden dziadek jako ochroniarz, jedna ubikacja na cały budynek. Istna tragedia. Ja tam kiedyś próbowałem studiować. Wytrzymałem zaledwie dwa miesiące, aż dostałem potężnej kolki nerkowej. Tak mi się mięśnie poblokowały, że cała reszta też ulegała skurczom. Te gmachy na Willowej też potrzebują odnowy. Najważniejsze jest, aby powstały w nich podjazdy i windy, przede wszystkim z myślą o niepełnosprawnych osobach.
Były bardzo zawiedziony studen
podjazdy i windy, przede wszystkim z myślą o niepełnosprawnych osobach.
Były bardzo zawiedziony studen
Mam nadzieję, że pozbędziecie się tej cholernej klitki na Kustronia, bo to raczej nie była wizytówka uczelni. Ta katedra powinna zostać przeniesiona do głównego kampusu. Przecież tamtejsze siedziska kompletnie nie służą zdrowiu. Ja na nich przesiedziałem kilkadziesiąt godzin i doszło do tego, że dopadły mnie potężne kolki nerkowe związane z zablokowaniem przewodów skostniałymi od bezruchu pozycji. Należałoby też poważnie pomyśleć nad budową wewnętrznych wind na Willowej w tych starszych budynkach oraz o podjazdach na wózki inwalidzkie na parterze. Gdyby zaś dobrze wygospodarować kampus na Willowej, można, a nawet trzeba się pozbyć tego fatalnego budynku na Kustronia. Przecież tam jest tragicznie. Foteliki z stolikami do połowy szerokości krzesła, jeden dziadek jako ochroniarz, jedna ubikacja na cały budynek. Istna tragedia. Ja tam kiedyś próbowałem studiować. Wytrzymałem zaledwie dwa miesiące, aż dostałem potężnej kolki nerkowej. Tak mi się mięśnie poblokowały, że cała reszta też ulegała skurczom. Te gmachy na Willowej też potrzebują odnowy. Najważniejsze jest, aby powstały w nich
Były bardzo zawiedziony studen
Mam nadzieję, że pozbędziecie się tej cholernej klitki na Kustronia, bo to raczej nie była wizytówka uczelni. Ta katedra powinna zostać przeniesiona do głównego kampusu. Przecież tamtejsze siedziska kompletnie nie służą zdrowiu. Ja na nich przesiedziałem kilkadziesiąt godzin i doszło do tego, że dopadły mnie potężne kolki nerkowe związane z zablokowaniem przewodów skostniałymi od bezruchu pozycji. Należałoby też poważnie pomyśleć nad budową wewnętrznych wind na Willowej w tych starszych budynkach oraz o podjazdach na wózki inwalidzkie na parterze. Gdyby zaś dobrze wygospodarować kampus na Willowej, można, a nawet trzeba się pozbyć tego fatalnego budynku na Kustronia. Przecież tam jest tragicznie. Foteliki z stolikami do połowy szerokości krzesła, jeden dziadek jako ochroniarz, jedna ubikacja na cały budynek. Istna tragedia. Ja tam kiedyś próbowałem studiować. Wytrzymałem zaledwie dwa miesiące, aż dostałem potężnej kolki nerkowej. Tak mi się mięśnie poblokowały, że cała reszta też ulegała skurczom. Te gmachy na Willowej też potrzebują odnowy. Najważniejsze jest, aby powstały w nich podjazdy i windy, przede wszystkim z myślą o niepełnosprawnych osobach.
ben
O Boże! W porównaniu z Trombskim to jak stary fiat kanciak wobec mercedesa
lechatnoir
Bardzo rozwojowy, wesoły, zdystansowany człowiek! Na pewno będzie dobrym rektorem. Zazdroszczę studentom :) Gratuluję i życzę owocnej pracy.
absolwentka
"Mam też nadzieję, że będę ostatnim rektorem Akademii Techniczno-Humanistycznej, a gdy zostanę przez społeczność akademicką wybrany - pierwszym rektorem nowego uniwersytetu w Bielsku-Białej" - i tego z całego serca życzę, profesorze! :)

Klauzula informacyjna ›