Chciał skoczyć z komina
Szczyrkowscy policjanci uratowali 43-letniego mieszkańca Mesznej, który wdrapał się na komin domu grożąc, że z niego skoczy. Okazało się, że mężczyzna jest kompletnie pijany i od dłuższego czasu znęca się nad rodziną.
43-latek urządził żonie i córce awanturę grożąc, że je zabije. Wpadł w szał, niszczył domowe sprzęty. Mieszkający w domu obok krewni - zaniepokojeni hałasem - wezwali policję.
Na miejsce ściągnięto policyjnego negocjatora. Udało się przekonać 43-latka, żeby zszedł z komina. Został zatrzymany, okazało się, że ma we krwi aż 3 promile alkoholu. Trafił do izby wytrzeźwień, gdzie nadal się awanturował, dlatego został przypięty do łóżka pasami obezwładniającymi.
Okazało się, że mężczyzna od dłuższego czasu znęca się nad rodziną. Nadużywa alkoholu, a pod jego wpływem wszczyna awantury. - Dopuszcza się rękoczynów wobec najbliższych, grozi im pozbawieniem życia i niszczy sprzęty domowego użytku - wylicza Jurasz. Mężczyźnie grozi 5 lat więzienia.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Artykuł wyświetlono 802 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 5
ewa z bielska
wspołczuje tej zonie i całej rodzinie niech w koncu otworza oczy i sie za niego wezma tez to przezyłam dzis jestem po rozwodzie i wiem ze zyje
Wodarek
Szkoda, że nie skoczył. Oczywiście żartuję. A tak przy okazji przydałby się taki negocjator w niektórych rodzinach :)
lol
rodzine tłukł, a jak policja przyjechała to TCHÓRZ ciekła na dach, lol, co za palant!

Klauzula informacyjna ›