W szkole na os. Karpackim odbywa się 7. Młodzieżowy Festiwal Brydżowy o Puchar Podbeskidzia. Przy stolikach do kart zasiadło ponad 150 osób.

Zawodnicy przyjechali z całego kraju, są też pary mieszane: polsko-austriacka i polsko-czeska.

Tomasz Brede z Bystrej przyjeżdża tu od samego początki tej imprezy. "Po pierwsze- dogodny termin długi weekend, po drugie- praktycznie wszyscy wokół to moi znajomi, z którymi bardzo lubię spędzać czas. Wieczorami na imprezie rozmawiamy, gramy na gitarze..."- mówi student. Jego kolega, Wojciech Racz przyjechał tu z Warszawy po raz trzeci, ale też może mówić o sobie- stały bywalec bielskiego festiwalu. "To nie tylko brydż, to poznawanie nowych ludzi, zabawa, świetna atmosfera"- mówi.

W Bielsku-Białej grają również ci bardziej utytułowani zawodnicy. Michał Nowosadzki ma w swoim dorobku aż 7 medali z mistrzostw Europy i świata. Mówi, że brydż nadal jest grą elitarną. Co przyciąga do niego młodych ludzi? "Ja praktycznie w każdym większym polskim mieście mam znajomych, także zagranicą"- mówi Nowosadzki.

Festiwal brydżowy w Bielsku-Białej to pomysł Adriana Bakalarza. On sam w brydża gra od 9 lat, obecnie jest studentem politechniki w Gliwicach. Mimo to, znajduje czas na organizowanie imprezy. "Zaczynamy już 2 miesiące wcześniej. Załatwiania odwiedzanie sponsorów, ustalanie dogodnych cen... jest sporo. Ale jak widzę później zadowolenie zawodników, to człowiekowi chce się pracować"- mówi Bakalarz.

Festiwal odbywa się pod patronatem prezydenta miasta. W niedzielę- gratka dla wszystkich chętnych- turniej przyjaciół brydża.

Źródło: Radio Bielsko