W wypadku spowodowanym w Bielsku-Białej przez pijanego kierowcę ucierpiało 5-miesięczne dziecko. Mężczyzna został zatrzymany do dyspozycji prokuratora. To jedno z groźniejszych zdarzeń na drogach Podbeskidzia w świąteczną sobotę.

Sprawca wypadku miał 1,5 promila alkoholu we krwi. Uderzył w tył auta stojącego na czerwonym świetle. Kierowca toyoty i jego pasażer - niemowlę trafili na badania do szpitala. Do wypadku doszło w południe na skrzyżowaniu ulic Leszczyńskiej i Bora - Komorowskiego.

W sumie doszło do dwóch wypadków, obu w Bielsku-Białej, oraz do kilku stłuczek, także w rejonie cmentarzy. Poważnie ranna jest starsza kobieta. Pieszą potrącił samochód na ul. Mieszka I. Ponad 70-letnia kobieta ze wstrząśnieniem mózgu i ogólnymi potłuczeniami przebywa na obserwacji w szpitalu. Policja podsumowuje: dzień Wszystkich Świętych minął spokojnie. Pomogła m.in. dobra pogoda.  - Wiele osób wybrało się na cmentarze pieszo, stąd nie było dużych korków i nerwów - mówi naczelnik bielskiej drogówki, nadkomisarz Krzysztof Gałuszka. 

Jak zwykle, w Bielsku-Białej najgorzej było w rejonie cmentarza w Kamienicy. Tu i w okolicy innych większych nekropolii służbę pełnią policjanci, wspomagani przez strażników miejskich i żandarmerię wojskową.

Źródło: Radio Bielsko