Do zawodówki - marsz!
To pierwsza taka inicjatywa w kraju. Cel jest jeden. Zawodówki i technika mają się zapełnić przyszłymi stolarzami, hydraulikami i budowlańcami. Już za kilka lat młodzież powinna zasilić rynek pracy, zamiast po maturze zaglądać do pośredniaka.
- Samorządy muszą mieć odwagę, żeby ograniczyć liczbę uczniów w liceach - powiedział podczas oświatowej debaty Stanisław Faber, śląski kurator oświaty. Jego zdaniem uczeń, który podczas rekrutacji do szkoły ponadgimnazjalnej ma mniej niż 100 pkt., powinien zastanowić się nad wyborem zawodu.- Dlatego od tego roku szkolnego rozmowy na temat preorientacji zawodowej rozpoczną się już w pierwszej klasie gimnazjum, a nie w ostatniej - tłumaczył Dariusz Wilczak, wicekurator oświaty.
- Uczniowie i rodzice muszą zrozumieć, że człowiek też jest powołany do pracy fizycznej, a dyplom magistra nie jest wyznacznikiem życiowego sukcesu - mówił wczoraj Faber.
Kuratorium przeanalizowało dotychczasowe wyniki matur oraz egzaminów zawodowych. Widać, że uczniowie wybierają szkoły jak popadnie. To spędza sen z powiek nawet Kompanii Węglowej, która patronuje klasom górniczym. Dlatego zamierza sama pokazywać gimnazjalistom, na czym polega praca w kopalni. Tego samego chce kuratorium, które zamierza z pomocą samorządowców przekonać pracodawców, żeby organizowali warsztaty zawodowe dla uczniów. - Rozmawiałem z przedstawicielami Fiata. W każdej chwili zatrudnią blacharzy, dlatego zależy nam, że pracodawcy wzięli w tym udział %07- wyjaśniał Faber.
Pomysł jest prosty. Pracodawca, który szuka pracowników w konkretnym zawodzie, zgłasza się do samorządu, a ten przedstawia sprawę kuratorium. Kiedy dojdą do porozumienia, dyrektor wybranej szkoły otwiera klasy. - Po trzech latach likwidujemy klasy i uruchamiamy nowe - tłumaczył wicekurator. Kuratorium chce wprowadzić zmiany od przyszłego roku szkolnego.
Samorządowcy, uczestniczący wczoraj w debacie, nie kryli zaskoczenia propozycja- mi. Są sceptycznie nastawieni do rewolucji. - Otwierając klasy zawodowe, zawsze mamy wiedzę na temat potrzeb rynku z Powiatowego Urzędu Pracy %07- mówił Mieczysław Żyrek, naczelnik wydziału edukacji w UM w Katowicach. Nie był również przekonany do pomysłu ograniczenia słabszej młodzieży dostępu do ogólniaków. - Absolwenci liceów mogą też zrealizować szkolenie zawodowe po maturze - dodał.
W kuratorium twierdzą, że nie poddadzą się. Wszystko powinno się rozstrzygnąć na grudniowym spotkaniu, na które zostaną zaproszeni samorządowcy z całego województwa.
- Chcielibyśmy doprowadzić do podpisania wspólnego porozumienia - mówił Wilczak.
Źródło: Dziennik Zachodni

Klauzula informacyjna ›