Lekarstwo na chorobę bielskich ulic?
Dzisiaj podpisana zostanie umowa na budowę obwodnicy, która wyprowadzi ruch tranzytowy ze stolicy Podbeskidzia. Łatwiej będzie też przejechać przez Siewierz i Lubliniec. W czwartek przedstawiciele wykonawcy oraz Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad podpiszą stosowne dokumenty w tej sprawie. Na realizację tych projektów trzeba będzie jednak poczekać co najmniej dwa lata.
Największą, najdroższą i najbardziej skomplikowaną spośród trzech mających się niebawem rozpocząć inwestycji będzie budowa wschodniej obwodnicy Bielska- Białej. Blisko 12-kilometrowa arteria rozpoczynać będzie się w Komorowicach, a następnie z wykorzystaniem obecnej ul. Niepodległości omijać od wschodu śródmieście i kończyć się w Mikuszowicach. W ramach prowadzonej przez polsko-niemieckie konsorcjum firm inwestycji przebudowana i poszerzona zostanie ul. Niepodległości, zaś pozostałe odcinki trasy zbudowane zostaną od podstaw.
Drogowcy zamierzają postawić trzy węzły, ponad 50 obiektów inżynieryjnych, a także przeszło 15 kilometrów ekranów akustycznych. Prace ruszą za kilka tygodni, potrwają 30 miesięcy i będą kosztować 1 miliard 253 miliony złotych (całą kwota pochodzi z funduszy rządowych). Pierwszym etapem robót będzie modernizacja ul. Niepodległości, tak by spełniała standardy drogi ekspresowej. Później równolegle prowadzone będą prace na pozostałych odcinkach (szczegółowy harmonogram przedstawi wykonawca na przełomie października i listopada).
W połączeniu z wybudowaną dwa lata temu za miejskie pieniądze zachodnią obwodnicą pozwoli znacząco rozładować ruch w śródmieściu. By dokończyć dzieło potrzebna będzie jeszcze obwodnica śródmiejska. Na razie jest ona w fazie projektowania - mówi Tomasz Ficoń, rzecznik Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej. Przyznaje, iż z powodu już prowadzonych i mających się dopiero rozpocząć robót drogowych najbliższe kilkanaście miesięcy może być ciężkie dla kierowców, ale...
- Realizowane obecnie inwestycje, takie chociażby jak wiadukt nad ul. Wyzwolenia bardziej utrudnią im życie aniżeli budowa wschodniej obwodnicy - przekonuje.
Dokładnej trasy objazdów jeszcze nie ma - jak tłumaczy Wojciech Gierasimiuk, rzecznik katowickiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zostaną one przygotowane przez wykonawcę inwestycji dopiero po podpisaniu umowy.
Zmiany szykują się też na krajowej "jedynce" w Siewierzu. Po wybudowaniu obwodnicy miasta znikną światła na skrzyżowaniu DK 1 z trasą Tarnowskie Góry - Kielce (DK 78). Znikną, gdyż za sprawą miejskiej obwodnicy całkowicie zmieni się organizacja ruchu w tym miejscu.
- Droga krajowa 78 puszczona zostanie mostem, tak by bezkolizyjnie przechodziła nad "jedynką". Funkcję skrzyżowania przejmie obwodnica. W obecnym kształcie to skrzyżowanie jest całkowicie nieprzystosowane do takiej liczby samochodów jaka z niego obecnie korzysta - tłumaczy Wojciech Gierasimiuk. Jak zapowiada roboty ruszą jeszcze w listopadzie, kosztować będą przeszło 283 miliony złotych i planowo mają zakończyć się w ciągu 26 miesięcy.
Dwa miesiące krócej potrwają prace przy północnym odcinku obwodnicy Lublińca, która pozwoli na odciążenie zakorkowanego skrzyżowania trzech dróg krajowych i docelowo usprawnić ruch na trasie Opole - Częstochowa. Koszty tej obwodnicy mają zamknąć się w kwocie 290 milionów złotych.
Źródło: www.bielskobiala.naszemiasto.pl

Klauzula informacyjna ›