Prawie wszystkie tereny zielone na Błoniach zostały już przekopane przez dziki. Właściciele punktów gastronomicznych i urządzeń rekreacyjnych boją się, że dziki odstraszą spacerowiczów.

Pojawiają się głównie nocą. W rejonie Błoni "ryje" ok. 70 dzików.

- Jeśli matka z dzieckiem zobaczy przeorany teren, dziecko się upaprze w takim dziadostwie, to matka juz nie przyjdzie na spacer - mówi osoba pracująca na Błoniach. Ma też pretensje, że pracownicy miejscy nie naprawiają szkód. Spacerowicze pytani o "dziwny" wygląd Błoni, sądzą że to planowa gospodarka miasta, które przekopuje rabatki. Nie chcą wierzyć, że to robota dzików.

- Może być jeszcze gorzej. Wiosną może być ze 20 loch z młodymi. Proszę sobie wyobrazić co będzie, gdy ktoś spotka lochę z młodymi. Jeśli to pójdzie w eter, to ludzie przestaną jeździć na Błonie - mówi właściciel jednego z urządzeń rekreacyjnych.

Źródło: Radio Bielsko