Śledztwo na stacji paliw
Prokuratura Rejonowa w Cieszynie wszczęła śledztwo w sprawie niebezpieczeństwa eksplozji materiałów łatwopalnych, do którego doszło 9 października na stacji paliw LPG przy ul. Katowickiej w Skoczowie.
- Wykluczamy, że ktoś mógł celowo doprowadzić do wycieku. Wraz z prokuraturą chcemy ustalić, czy to przypadek, czy może wina człowieka. Musimy sprawdzić, czy osoba, która prowadziła prace konserwacyjne była kompetentna i miała odpowiednie uprawnienia - mówi Ireneusz Brachaczek, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie.Do groźnego rozszczelnienia zbiornika z gazem doszło, przypomnijmy podczas prac konserwacyjnych polegających na wymianie filtra zbiornika. Istniało zagrożenie, że stacja eksploduje, jednak strażakom po kilkugodzinnej akcji udało się opanować wyciek. Na 10 godzin zamknięto jednak drogę DK 8. Ewakuowano też ponad 320 osób - mieszkańców pobliskich domów oraz personel stacji benzynowej.
- Śledztwo zostało wszczęte, bo istniało ogromne zagrożenie wybuchem. Obecnie trwają intensywne czynności zmierzające do ustalenia wszelkich okoliczności sprawy. Od nich zależy czy będą postawione ewentualne zarzuty osobom odpowiedzialnym za powstanie niebezpieczeństwa - mówi Ireneusz Brachaczek.
Źródło: Radio Bielsko
Artykuł wyświetlono 970 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›