Wczoraj w bielskim klubie Klimat odbyła się impreza otrzęsinowa, czyli nieoficjalne przyjęcie pierwszoroczniaków do grona studentów. Organizatorem imprezy we współpracy z Klimatem był PSUP. Nie jest to żaden nowy pub w Bielsku-Białej lub nowa firma ochroniarska, lecz Porozumienie Studentów Uczelni Podbeskidzia.
PSUP jest organizacją zrzeszającą uczelnie z Bielska-Białej i okolic. Początkowo członkami porozumienia byli przewodniczący samorządów studenckich. Z czasem okazało się, że potrzebna jest większa ilość rąk do pracy i głów do myślenia. Tak więc w porozumieniu zaczęli pojawiać się zastępcy, sekretarze oraz inne osoby chcące zaangażować się w rozwój życia studenckiego.
Porozumienie stało się rozpoznawalnym symbolem studentów nie tylko z Podbeskidzia, ale także ze Śląska. Dlatego Bielsko-Biała była celem wypraw kandydatów na różne stanowiska w Parlamencie Studentów Rzeczypospolitej Polskiej lub w MONSSUNIE (Ogólnopolskim Stowarzyszeniu Studentów Uczelni Niepaństwowych). Głosy naszych studentów były cenione i warto było o nie zabiegać. Także działacze PSUP-u zasiadali w radach PS RP i byli członkami MONSSUNU. Decydowali więc w pewnym stopniu o sprawach dotyczących wszystkich studentów w Polsce.
W minionych latach głównym celem porozumienia była organizacja juwenaliów. W maju br. wybrano nowe prezydium. Jak na razie wygląda na to, że wymiana starej gwardii wyszła PSUP-owi na dobre, ponieważ wraz z rozpoczęciem nowego roku akademickiego jego członkowie pełną parą ruszyli do pracy. No, a jak najlepiej przekonać do siebie studentów i ich lepiej zintegrować? Oczywiście, przez imprezę!
Dlatego w miniony czwartek zorganizowano fetę studencką z niespodziankami i nagrodami ufundowanymi przez bielskie uczelnie oraz Klimat. Wybór tego klubu nie był jednorazowym pomysłem, gdyż szykuje się współpraca na większą skalę i na dłuższy czas. W każdy ostatni czwartek miesiąca w Klimacie będą się odbywały imprezy pod hasłem Wielka Biba Studencka, na które wszyscy studenci otrzymają darmowy wstęp. Dla amatorów nieco spokojniejszej rozrywki przeznaczona jest Międzyuczelniana Liga Bowlingowa.
Koronnym przedsięwzięciem PUSP są jednak Juwenalia i choć święto studenckie dopiero za pół roku, to organizatorzy już teraz mają mnóstwo roboty. Najważniejszą problemem jest znalezienie sponsorów. Trzeba też ustalić termin imprezy i uzyskać zgodę władz miasta. Ogrom pracy, jaki jeszcze czeka na PSUP-owiczów mógłby przerazić przeciętnego studenta, ale tzw. działaczy każde dodatkowe zadanie mobilizuje. Ponadto nowy skład porozumienia wydaje się być dużo bardziej zgrany, co może wróżyć mu sukces. 
To oczywiste, że dziesięć osób nie zachęci całej rzeszy bielskich studentów do zabawy, o zaangażowaniu w przygotowania już nie wspominając. Można zrobić zawody sportowe, ale za nikogo nie można w nich wystąpić. Można ściągnąć gwiazdy na koncerty, lecz zrobić w kilka osób sztuczny tłum jest już ciężej. Można też przyszykować konkursy dla przebierańców, gdzie nagrodą jest beczka piwa, by ewentualnie… tę beczkę wypić samemu, jeśli przebierańcy się nie zjawią.
Dobrze więc, że wciąż są tacy młodzi ludzie, którzy podejmują jakieś działania, nie patrząc na to, czy da się czerpać z tego zyski dla siebie. Ta aktywność społeczna kosztuje ich często dużo wysiłku, nerwów, zarwanych nocy i poniesionych własnych kosztów.
 
                                                                                    Magdalena Dydo