Dentysta – sadysta
Każdego z nas może spotkać taka sytuacja: przejmujący, nieoczekiwany, pojawiający się nagle ostry ból, który rozkłada Cię na łopatki i powoduje ze chcesz wyć, wrzeszczeć, płakać.
Krótka, ale bolesna opowieść Czytelniczki:
„Moja historia zdarzyła się dwa tygodnie temu. Ząb zaczął mnie bardzo boleć w złym czasie, bo w nocy z piątku na sobotę. Cóż mogłam zrobić? Przebiedowałam tę noc, wyczekując soboty jak zbawienia. W sobotę zgłosiłam się na pogotowie w Bielsku. Niestety, tak się złożyło że wszystkie dostępne konsultantki/lekarki stomatologiczne były niedostępne.
Mimo wszystko tam poszłam. W nadziei, że ktoś mi pomoże i ulży w bólu. Jednak tak się nie stało. Wręcz przeciwnie, przeżyłam prawdziwe piekło. Na początku krótki wywiad - co mi dolega, itd. Potem badanie jakby fizykalne, ale nie do końca. Badanie na podstawie dotyku, gołymi palcami, chyba zapomniano o rękawiczkach (tak na marginesie). Diagnoza - chora siódemka, stan zapalny. Gołymi palcami jest wyczuwalna gulka. Poza tym coś się jeszcze wykluwa, bardzo duży węzeł chłonny i brzydkie gardło. Jest nalot. Przepisała mi antybiotyki, bardzo silne. I tyle, chociaż mówiłam, że mam problemy z żołądkiem. Skasowała 50 zł i do domu.
Zażyłam od razu i nic. Kolejnej nocy znów nie spałam. Budziłam się z bólu i wyłam jak pies. Nic nie dało. W niedzielę pojechałam do szpitala wojewódzkiego. Do laryngologa, bo tak sugerowała mi dentystka. Specjalista obejrzał i stwierdził, że nie jest to kwestia laryngologiczna, a stomatologiczna, po czym odesłał mnie z kwitkiem. Udało mi się jednak wynegocjować coś na ból, bo chciał mnie zbyć i odesłać z pyralginum.
Z niedzieli na poniedziałek spałam trochę. Tramal zadziałał. Poszłam więc prywatnie, bo nie mogłam już dłużej znieść tego bólu. Nie mogłam nic mówić i jeść, byłam w stanie totalnego zmęczenia. Miewałam nawet stany omdleniowe.
Co się okazało? Okazało się, że niepotrzebnie zostały mi przepisane antybiotyki, bo nie mam stanu zapalnego (ale jak już mi przepisano, to muszę je brać, żeby nie było próby krzyżowej, tzn. żebym nie uodporniła się na tego rodzaju antybiotyk). Na początku wizyty prywatnej lekarz zrobił zdjęcie RTG i od razu wiedział co jest. Poza tym dowiedziałam się, że poprzedni dentysta niepotrzebnie rozwiercił siódemkę, skoro jest zdrowa. Problem był z szóstką (zapalenie zęba i konieczność leczenia kanałowego).Szok! W sumie 180zł wyrzucone w błoto. Nie wspomnę już o bólu i cierpieniu, które musiałam przeżyć”.
Na tym kończy się relacja naszej Czytelniczki. Współczujemy i nóż nam się w kieszeni otwiera. Udawanie, że się kogoś leczy i naprawdę kasę za to bierze woła o pomstę do nieba. Ale nie tylko tam. Zgodnie z polskim ustawodawstwem, każdy obywatel ma bowiem prawo do właściwej opieki medycznej.
Zaniedbanie lekarza, czy błąd dentystyczny kosztuje pacjentów ciężko zarobione pieniądze (inna sprawa – konieczność naprawy zęba zdrowego, który został zepsuty przez pseudofachowca). Ale w służbie zdrowia nie obowiązuje zasada, według której po odejściu od kasy reklamacji nie uwzględnia się. Powinniśmy domagać się respektowania naszych praw pacjenta oraz próbować przywrócić sprawiedliwość. Co trzeba zrobić w takiej sytuacji? Istnieją trzy kroki prawne:
Krok pierwszy: Rzecznik Praw Pacjenta w Narodowym Funduszu Zdrowia
Jeżeli naruszenie praw pacjenta ma miejsce w zakładzie opieki zdrowotnej czy praktyce lekarskiej lub pielęgniarskiej mającej kontrakt z NFZ, a naruszenia to polega na nieprawidłowemu wykonywaniu umowy z Funduszem - warto poświęcić czas na wizytę u Rzecznika Praw Pacjenta.
Krok drugi: Biuro Praw Pacjenta przy Ministrze Zdrowia
Jeżeli szukamy pomocy w działaniach przeciwko NFZ, to możemy skorzystać z Biura Praw Pacjenta przy Ministrze Zdrowia. Rzecznik Praw Pacjenta jako pracownik Funduszu raczej wiele nam nie pomoże, lecz Minister Zdrowia nadzorujący Fundusz, może już więcej. Biuro udzieli także pomocy w działaniach przeciwko świadczeniodawcom, w szczególności jeżeli są to jednostki opieki psychiatrycznej.
Przedmiotem działalności Biura jest realizacja zadań związanych z ochroną praw pacjenta. Biuro ma siedzibę w Warszawie, a obszarem jego działania jest terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
Krok trzeci: ugoda lub postępowanie sądowe
1. W przypadku wyrządzenia pacjentowi szkody wskutek niewłaściwego leczenia, osoba poszkodowana może ubiegać się w drodze sądowego postępowania cywilnego o uzyskanie odszkodowania od zakładu opieki zdrowotnej, w którym prowadzone było leczenie.
2. Ponadto pacjent, który w wyniku wadliwego leczenia doznał uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia może żądać również zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Wedle prawa, są nią cierpienia psychiczne lub fizyczne osoby, której wyrządzono szkodę. Można się także ubiegać o przyznanie odszkodowania. Przysługuje ono, jeżeli poszkodowany doznał uszczerbku majątkowego.
Zgodnie z art. 361 par.2 w zw. z art. 444 kodeksu cywilnego, odszkodowanie może obejmować koszty wynikłe z uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia (m.in. koszty leczenia, zabiegów rehabilitacyjnych, zakupu materiałów medycznych, itd.).
B.C.
Komentarze 10
A jeżeli chodzi o dentystę to działa w Bielsku pogotowie dentystyczne na pogotowiu przy ul. Emilii Plater. Przyjmują tam od piątku do niedzieli i koszt leczenia nie jest wysoki a dentystki są bardzo miłe i delikatne.

Klauzula informacyjna ›