Uwaga na kieszenie!
W Bielsku-Białej nadal grasują kieszonkowcy, którzy z powodzeniem wykorzystują pośpiech, roztargnienie, a czasem zwykłe niedbalstwo ofiar. Ich łupem padają przede wszystkim portfele, dokumenty i pieniądze. W środę w samo południe w pawilonie handlowym przy ulicy Cyniarskiej nieznany sprawca skradł z torebki bielszczanki portfel z dokumentami i pieniędzmi w kwocie 620 złotych.
W sklepie przy ulicy 1 Maja z torebki mieszkanki Bielska-Białej zginął portfel z dowodem osobistym, kartą bankomatową i kartą NFZ. Na bielskim Placu Ratuszowym złodziej wykorzystał chwilową nieuwagę pokrzywdzonej i skradł z jej torebki gotówkę w kwocie 1900 złotych. Na przystanku autobusowym przy ulicy Komorowickiej z kieszeni spodni bielszczanina zginął portfel z dokumentami i pieniędzmi w kwocie 150 złotych. W miniony weekend w lokalu rozrywkowym przy ulicy 3 Maja z torebki jednej z klientek skradziono portfel z dokumentami, kartą bankomatową i pieniędzmi w kwocie 50 złotych.
Źródło: KMP Bielsko-Biała
W sklepie przy ulicy 1 Maja z torebki mieszkanki Bielska-Białej zginął portfel z dowodem osobistym, kartą bankomatową i kartą NFZ. Na bielskim Placu Ratuszowym złodziej wykorzystał chwilową nieuwagę pokrzywdzonej i skradł z jej torebki gotówkę w kwocie 1900 złotych. Na przystanku autobusowym przy ulicy Komorowickiej z kieszeni spodni bielszczanina zginął portfel z dokumentami i pieniędzmi w kwocie 150 złotych. W miniony weekend w lokalu rozrywkowym przy ulicy 3 Maja z torebki jednej z klientek skradziono portfel z dokumentami, kartą bankomatową i pieniędzmi w kwocie 50 złotych.
Takich zdarzeń jest naprawdę wiele, a ich przykłady można mnożyć bez końca. Dlatego apelujemy o ostrożność! Należy pamiętać, że uwagę złodziei zwracają przede wszystkim osoby dobrze ubrane, mające na sobie widoczną biżuterię, sprawiające wrażenie ludzi zamożnych.
Źródło: KMP Bielsko-Biała
Artykuł wyświetlono 918 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 1
Diabeł
To jest łatwiejsze do napisania niż do czynienia. Przecież to czasami jest kwestia sekundy i my dopiero orientujemy się w domu, że coś zginęło.

Klauzula informacyjna ›