W niedzielę nad ranem w jednym z czechowickich lokali przy ul. Niepodległości doszło do pijackiej burdy. Jeden z jej uczestników pociął kuflem swojego młodszego kompana, powodując ciężkie uszkodzenie jego ciała. Wczoraj został zatrzymany i osadzony w areszcie.
 
Podczas libacji w lokalu doszło do sprzeczki pomiędzy dwoma mężczyznami, która następnie przerodziła się w ostrą wymianę zdań. 32-letni napastnik zarzucił młodszemu o dwa lata koledze, że „wydał go policji i jest konfidentem”. W pewnym momencie chwycił do ręki szklany kufel, rozbił go i zamachnął się w stronę ofiary. Trafił w szyję, rozcinając mu tchawicę i naczynia żylne. Pokrzywdzony w ciężkim stanie trafił do szpitala.
 
Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia i ukrywał się przed policjantami. Wczoraj został zatrzymany i przewieziony do aresztu. Wiele wskazuje na to, że na skutek tego incydentu będzie miał bogatsze konto w rejestrze skazanych.W przeszłości był już bowiem karany za podobne przestępstwo. Przed czterema laty pobił właściciela jednego z czechowickich barów. Podczas bójki tak niefortunnie uderzył pokrzywdzonego w twarz, że pozbawił go oka. W zakładzie karnym spędził cztery lata. Na wolność wyszedł trzy miesiące temu.
 
Za spowodowanie ciężkich uszkodzeń ciała może mu teraz grozić kara nawet 15 lat pozbawienia wolności.Sąd Rejonowy w Pszczynie tymczasowo aresztowal podejrzanego na trzy miesiace.
 
                 
                                                                                               rok