O włos od katastrofy w Skoczowie
Z powodu rozszczelnienia zbiornika z gazem na stacji LPG przy ul. Katowickiej w Skoczowie nieprzejezdna jest wiślanka w obu kierunkach. Ewakuowano mieszkańców okolicznych budynków.
Na miejscu stale pracują strażacy. Na szczęście nikomu nic się nie stało, lecz ciągle istnieje groźba wielkiej eksplozji. - Jak ustaliliśmy, w zbiorniku jest ok. 7 tys. litrów gazu. Zawór jest uszkodzony, gaz się ulatnia - informuje rzecznik cieszyńskiej policji, Ireneusz Brachaczek.
Policjanci wytyczyli objazdy. Ruch ciężarowy od strony Katowic już w Pawłowicach kierowany jest na drogę wojewódzką nr 938 w kierunku Cieszyna i dalej trasą S-1. Kierowcy samochodów osobowych mogą też zjechać z wiślanki w Ochabach i dostać się do Skoczowa równoległą drogą lokalną.
Na miejscu stale pracują strażacy. Na szczęście nikomu nic się nie stało, lecz ciągle istnieje groźba wielkiej eksplozji. - Jak ustaliliśmy, w zbiorniku jest ok. 7 tys. litrów gazu. Zawór jest uszkodzony, gaz się ulatnia - informuje rzecznik cieszyńskiej policji, Ireneusz Brachaczek.
Policjanci wytyczyli objazdy. Ruch ciężarowy od strony Katowic już w Pawłowicach kierowany jest na drogę wojewódzką nr 938 w kierunku Cieszyna i dalej trasą S-1. Kierowcy samochodów osobowych mogą też zjechać z wiślanki w Ochabach i dostać się do Skoczowa równoległą drogą lokalną.
G.W.
Artykuł wyświetlono 916 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 2
Szelest
Akurat teraz to musiało się stać, kiedy spodziewamy się wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w naszym regionie.:-)). Prawdziwy pech. Z drugiej strony widzę w tym jakieś dziwaczne prawo serii, patrząc na to, co się stało w Trzebinii. Oby tylko to nie eksplodowało. Albo to jest prawo serii albo jakaś felerna seria zaworów do cystern dostało się do użytku. Chyba zacznę się bać jeździć za takimi bombami na kołach.

Klauzula informacyjna ›