Po wysokim zwycięstwie nad GKS Jastrzębie, Górale rozpalili ambicje kibiców i pokazali, że znowu grają dobrą piłkę. Niestety, trzeba sobie jasno powiedzieć: bielszczanie grają „w kratkę”.

W meczu ważne są bramki i to one decydują o tym kto ile punktów zatrzymuje dla siebie. W dzisiejszym spotkaniu Podbeskidzie do swojego worka nie włoży nic. Czyżby Ostatni zespół w tabeli był za mocny dla Górali?

Już na początku pierwszej połowy masywny Tur postraszył Górali swoją siłą, gdyż już w 5 minucie Marcin Kiczyński ostemplował słupek bramki strzeżonej przez Łukasza Merdę. Ataki Tura nie ostawały, ale od tej pory były przeplatane z próbami zdobycia bramki przez nasz zespół. Takie prowadzenie gry trwało aż do 38 minuty, kiedy to kontuzji doznał Golkiper Podbeskidzia, zdecydował się jednak, że dokończy pierwszą połowę. Tuż przed przerwą nasi zawodnicy dali sobie strzelić bramkę do szatni. Niezdecydowanie obrońców wykorzystał Paweł Olszewski, który technicznym strzałem pokonał naszego bramkarza.

Początek drugiej połowy nie był najlepszy w naszym wykonaniu. Chwalony za swój występ z GKS-em Jastrzębie - Bartłomiej Konieczny, sfaulował wychodzącego na „czystą pozycję” Benjamina Imeha za co obejrzał drugi żółty i w konsekwencji czerwony kartonik, a sędzia wskazał na „wapno”. Gospodarze pewnie wykorzystali jedenastkę i w tym momencie prowadzili już dwoma bramkami. Twardy charakter górali i tym razem dał o sobie znać. Mimo gry w dziesiątkę Podbeskidzie zdobyło bramkę kontaktową. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, piłkę głową do bramki skierował Maciej Szmatiuk. Wprowadzony po przerwie za Łukasza Merdę, Sebastian Szymański w bramce wyczyniał cuda. Sytuacji „sam na sam” z naszym bramkarzem nie wykorzystali Robert Hyży, Łukasz Cichos oraz Adam Łagiewka. Niestety, Górale do końca spotkania nie potrafili zdobyć bramki wyrównującej i sędzia spotkania zagwizdał przy stanie 2:1.

Już za tydzień w sobotę o godzinie 15:00 Górale będą mieli okazję do rehabilitacji, bowiem nasza drużyna podejmie na stadionie w Czechowicach-Dziedzicach zawodników GKSu Katowice.


Tur Turek 2-1 Podbeskidzie Bielsko-Biała
1:0 – Olszewski 45’
2:0 – Hyży 50’ (k)
2:1 – Szmatiuk 60’

TS Podbeskidzie