Chciał pomścić psa
Kierowcy jadącemu bielską ulicą Olszową pod koła samochodu wbiegł pies. Zwierzę odbiło się od maski. Zauważyli to przechodzący w pobliżu mężczyźni. Jeden z nich postanowił wymierzyć kierowcy "sprawiedliwość".
Kierowca seata ibizy podróżował wspólnie z synem. Ulica Olszowa jest wąska, więc jechał tamtędy bardzo wolno. Nagle na drogę, wprost pod koła, wybiegł pies. Potrącony, odbił się od maski samochodu i uciekł.
Zauważyli to przechodzący obok, pijani mężczyźni. Jeden z nich, 31-letni bielszczanin, wyciągnął kierowcę z samochodu, usiłował go pobić, groził mu śmiercią. - Swoją agresję wyładował też na seacie. Skopał karoserię i oświetlenie auta, powodując uszkodzenia na kwotę przeszło 300 złotych - opowiada Elwira Jurasz, oficer prasowy bielskiej policji. Napastnika obezwładnili dopiero przypadkowi świadkowie, przekazali go w ręce policji. Okazało się, że zatrzymany ma we krwi aż 3 promile alkoholu. Przewieziono go do policyjnego aresztu. Grozi mu pięć lat więzienia.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Artykuł wyświetlono 1233 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›