Ponad 20 litrów krwi oddali dla rannego motocyklisty funkcjonariusze bielskiego Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji. Niektórzy byli w stacji krwiodawstwa po raz pierwszy w życiu.

Przypomnijmy: tydzień temu podczas zlotu motocyklistów doszło do tragicznego wypadku. Tradycją imprezy jest parada ulicami miasta. W trakcie przejazdu ruchliwą ulicą Piastowską 27-letni Piotr z Wilkowic zaczął wyprzedzać na swojej hondzie jadącą w eskorcie policji kolumnę motocykli. Zderzył się z dwoma samochodami nadjeżdżającymi z naprzeciwka. Ciężko ranny, z bardzo poważnymi urazami (m.in. stracił nogę) został przewieziony do szpitala. Ranna została także jadąca z nim pasażerka.

Piotrowi potrzebna jest krew, apel o pomoc można znaleźć m.in. na motocyklowych forach internetowych. - Moi policjanci, młodzi ludzie odrabiający u nas od kilku dni służbę wojskową, usłyszeli ten apel w lokalnym radiu. Zaproponowali, że oddadzą krew dla rannego - mówi nadkomisarz Robert Socha, dowódca bielskiego Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji.

Na pięćdziesięciu policjantów odrabiających wojsko aż 47 zgłosiło chęć oddania krwi dla rannego Piotra. Ostatecznie 45 z nich oddało krew - łącznie ponad 20 litrów.

Źródło: Gazeta Wyborcza