Program groźny dla życia?
Tymczasem program robi prawdziwą furorę wśród nastolatków. Mogą go kupić w Bielsku-Białej, albo nawet dostać za darmo w internecie. Aby go wypróbować, wystarczą zwykłe słuchawki stereofoniczne. Emitowane dźwięki są w stanie wprowadzić człowieka w stan podobny do tego, jaki wywołuje amfetamina. A według bielskiego dystrybutora mają tylko pomagać w opanowaniu nieśmiałości i poprawieniu koncentracji. - W tych specjalistycznych dźwiękach nie ma nic, co mogłoby komukolwiek zaszkodzić. To są tylko dźwięki dla superrelaksu - twierdzi Halina Skowrońska z bielskiej firmy.
"Pani Halinka spojrzała na mnie ciepło. A potem poprosiła tylko o założenie słuchawek i ustawienie głośności, wkładając do odbiornika płytę z muzyką hemi-sync. (...) I zaprowadziła do świetlistych przewodników. Jeden z nich był przy mnie w każdej podróży, Gabriel mój Anioł Stróż. Zrozumiałam, że nadświadomość wie wszystko, trzeba tylko umieć z nią rozmawiać" - relacjonuje jedna z "pacjentek".
Według psychologów tak silne oddziaływanie na podświadomość może doprowadzić do zatracenia różnicy między jawą i snem. Może być nawet uznane za próbę manipulowania człowiekiem. A to już sprawa dla organów ścigania.
Przedstawicielka dystrybutora firmy twierdzi, iż z tego programu od lat korzystają przedstawiciele rządu USA, naukowcy i lekarze. Mimo to w Polsce nie został zarejestrowany jako środek medyczny. Dlatego Państwowy Zakład Higieny postanowił go przebadać klinicznie.
Fale atakują mózg
Generator fal mózgowych, czyli program komputerowy wprowadzający w trans podobny do uczucia po zażyciu amfetaminy albo zapaleniu skręta, można bez problemu znaleźć w internecie. Bije rekordy popularności wśród nastolatków, tym bardziej, że jest dostępny za darmo. Przed programem przestrzegają lekarze.
Pani Maria z Łodzi, matka 13-letniego Mateusza, była przerażona, gdy usłyszała rozmowę syna z kolegami.
- Znalazłem tę stronę w internecie. Adres podał mi znajomy na czacie, mówił że program gwarantuje taki sam "odlot" jak amfa. Nie kłamał - ekscytował się Mateusz.
Program zamieścił amerykański Instytut Roberta Monroe. Ma pomagać m.in. opanowywać nieśmiałość, poprawiać koncentrację, ale też wywoływać sny na jawie.
Temu, kto chce przekonać się, jak działa program, wystarczą słuchawki stereofoniczne. Dwa dźwięki o prawie równych częstotliwościach docierają do uszu słuchacza. Mózg łączy je, tworząc wrażenie słyszenia trzeciego dźwięku. Działa w ten sposób na fale mózgowe, a w konsekwencji steruje świadomością i emocjami. Metoda ta została opatentowana w USA już 23 lata temu pod nazwą Hemi-Sync.
Ci, którzy nie są wystarczająco biegli w surfowaniu po internecie, mogą kupić płyty z dźwiękami, które pomogą poczuć "odlot". Halina Skowrońska, psychoterapeutka z Instytutu Psychocybernetyki w Bielsku-Białej, który rozprowadza produkty Hemi-Sync, przekonuje, że program nikomu nie może zaszkodzić. - Pojawiają się też podróbki ze zniekształconymi dźwiękami wykorzystywane na przykład do orgii seksualnych - mówi.
Państwowy Zakład Higieny nie ma jednak wątpliwości:
- Program może być bardzo niebezpieczny. Nikt nie zagwarantuje, że słuchanie tej kombinacji dźwięków nie wyzwala niekontrolowanych reakcji, na przykład doprowadzając słuchacza do skoku z dachu - mówi Paweł Trzciński, rzecznik PZH i zapowiada zbadanie programu komputerowego. Obawy te podziela łódzki neuropsycholog dr Marek Szafraniec. - Sygnały akustyczne mogą wywołać trudne do przewidzenia reakcje u osób będących pod wpływem alkoholu czy narkotyków, a u osoby chorej na epilepsję może wywołać atak padaczki - wymienia dr Szafraniec.
Generator fal mózgowych to wynalazek nieznany policjantom. Funkcjonariusze z Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji nie odnotowali dotąd, by pod wpływem generatora został popełniony jakiś czyn zabroniony. - Nasze dalsze kroki uzależniamy od wyników badań PZH - mówi Karol Jakubowski z KGP.
Źródło: www.bielskobiala.naszemiasto.pl
Komentarze 48
omocniczo przy różnych dźwiękach, w ttm i hemi-sync. Poza tym widać wyraźnie, że tu są same kłamstwa. Napisaliście to w 2008 roku, w ślad za panią , która te kłamstwa pierwotnie napisała, a której za podobne sprawy i inne wytoczono wiele spraw sądowych. Wystarczy spojrzeć na inny identyczny artykuł, autora i archiwum o wykroczeniach autorki tego artykuł u. Poza tym jakoś od 2008 roku wskazane przez nią i w ślad za tym, przez was instytucje, organa, nie wykazały u tego Instytutu zadnych nieprawidłowości. Minęło 9 lat od zakończenia działalności przez ten Instytut i tą Panią. Jestem byłym Uczestnikiem tych Warsztatów i woem, źe tu napisano same głupoty. Te dźwięki pochodziły z Instytutów naukowych USA, a nie od nich , są wspaniałe,piękne. Piszecie tu jakieś głupoty o amfetaminach, szkodzeniu dziexiom, itp. Oni nie zajmowali się dziećmi, tylko rozwojowymi Warsztatami dla dorosłych. Poza tym u producenTa - w Instytuxie naukowym są teź specjalistyczne dźwięki dla dzieci do nauki, a nie jakieś tam amfetaminy. Pani Halina na pewno nie opowiadała o jakichś Tam orgiach, bo wyraźała się naukowo i rzetelnie. Daleka była od takich uproszczeń i prostactwa. Z calym szacunkiem, ale nie zarabiajcie na byle czy, czy na próbach wrabiania kogoś, bo robicie sobie odpowiedni wizurunek. Predzej, czy później to się na was zemści. A w nas czytelnikach budzi obrzydzenie, a nawet wściekłość, źe tyle ludzie próbują robić dobrwgo i przyjdzie jeden człowiek, który niedawno był jeszcze dziexkoem, i o doświadczonych ludziach nauki, poświęcających się calymi dniami dla dobra ludzi, napisze takie bzdury. Na pewno nie zostawimy Pani Haliny z tym samej, a poprzemy ją, bo zrobiła dla nas wiele dobrego.
Jeśli autorzy istotnie wierzą w brednie, które wypisują, to gratuluję lotności umysłu, he he. I zapraszam do zakupów: Hemi Sync ma np. nagrania anty-aging, słuchasz i młodniejesz! Powodzenia w walce ze zmarszczkami ;)
Byłem na różnych chrześcijańskich Warsztatach medytacyjnych, a także psychoterapeutycznych. Wszędzie stosowano relaksacyjno - terapeutyczne dźwięki pomocnicze. Wspierają koncentrację uwagi. Stosowanie dźwięków pomocniczych i medytacji oraz relaksacji zaleca wiele Instytutów naukowych. Przynoszą one bardzo dużo korzyści dla umysłu i zdrowia psychicznego oraz fizycznego. Byłem i w tym Instytucie u Pani Haliny. Było świetnie. Te dźwięki, o których tu mowa, pochodziły z Instytutu Psychologii Stosowanej - oficjalnego Partnera Instututu Badań Umysłu. Współpracuje tam 120 naukowców. Patrz --> psychologia stosowana. Relaksacje i medytacje przynoszą bardzo dużo róznych korzyści. Wystarczy o tym szerzej poczytać. Istnieją nie tylko medytacje Wschodu. Przecież od wieków stosowana jest też medytacja chrześcijańska, a w końcu relaksacja i medytacja jest stosowana przez Instytuty naukowe dla wsparcia leczenia pacjentów. Medytację można w skrócie określić jako głęboki rodzaj relaksu z dużym poziomem koncentracji uwagi i modlitwą do Boga, czy jesteś w Posce, czy na innym krańcu Świata. Medytacja nie musi być związana z żadną religią, jak i mozna ją połączyć z Twoją religią. Ludzie przeciętnie mają duże problemy z relaksem, koncentracją uwagi, stąd podczas ich nauki stosuje się dźwieki pomocnicze wspierające je. Kiedy już potrafisz wchodzić w odpowiednio zrelaksowany i skoncentrowany stan umysłu, możesz odłożyć dźwięki. Tak stosuje się na całym Świecie. Wybaczcie, ale to co napisano powyżej jest nieadekwatne do faktów. A Pan Szafrański podobno zajmuje się hipnozą, ale może nie operujmy nazwiskami, gdy każdy chce robić coś dobrego dla innych. Natomiast źródła takich "ataków" jak wyżej poszukiwałbym tam, gdzie dystrybuuowane są identyczne lub podobne (a nawet znalazłem linki do "podobnych" dźwięków podrabianych), a nie zostali zaatakowani. Przecież wymienioiny wyżej Instytut współpracował z Instytutami Naukowymi i działają tam profesjonaliści. Lekarka , która pisze o "ujrzeniu Aniołów w czasie relaksu" po prostu była po latach treningów medytacyjnych i jest katoloczką. Podczas Warsztatów u Pani Haliny było wprowadzanie w coraz to lepszy stan relaksu, a później rózne bogate w treść programy naukowe, np. dla profilaktyki zdrowia. W czasie relaksu była też wprowadzona modlitwa do Boga dziękczynna i z prośbą o wsparcie. Wyzej wymieniony artkuł jest naprawdę przesadzony. Leszek Tomaszewski.
Medytacja (łac. meditatio - zagłębianie się w myślach, rozważanie, namysł) Praktyki mające na celu samodoskonalenie, zalecane szczególnie przez religie Wschodu, takie jak buddyzm, zen, taoizm, konfucjanizm, hinduizm, a ostatnio także przez niektóre szkoły psychoterapeutyczne. Elementy medytacji dają się również zauważyć w chrześcijaństwie i islamie.Wbrew źródłosłowowi nie ma ona nic wspólnego z namysłem, często jest wręcz jego przeciwieństwem.
Cele medytacji
Medytacji nadawane są rozmaite cele:
* Poprawa zdrowia fizycznego i psychicznego.
* Rozwinięcie mistrzostwa w określonych sztukach bądź rzemiosłach. W tym właśnie celu praktykowali medytację samuraje.
* Osiągnięcie oświecenia.
* Osiągnięcie pełnej kontroli nad swoim ciałem i umysłem (joga, fakirzy).
* Zespolenie się z bóstwem (wedanta, voodoo).
* Zatopienie się w modlitwie do Boga (judaizm, chrześcijaństwo, islam, hinduizm).
* Usunięcie lęku przed śmiercią (np. medytacja phowa znana z buddyzmu tybetańskiego).
I ja byłem na tych Warsztatach. Jestem bardzo zadowolony. Były one prowadzone w oparciu o naukowo opracowane metody. Nie widzę żadnego powodu do takich pytań , jak wyżej i tego typu dyskusji. Mogłoby to świadczyć o zupełnej nieznajomości rzeczy, gdybyśmy nie brali pod uwagę, że ktoś chce zarabiać na pozycjonowaniu i otwieraniu strony, a także - sprowokowania najprawdopodobniej przez \\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\"konkurencję\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\". Byłem z Panią \\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\"Marią\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\" na tych Warsztatach dla dokonania badań i obserwacji. Zaleciłem je również Koleżance - zajmującej się tymi dziedzinami. Była bardzo zadowolona. Dlaczego popieramy akurat te Warsztaty? Pomagały w profilaktyce zdrowia psychicznego i fizycznego, koncentracji uwagi, integracji osobowości. Nie podoba nam się, iż zostały w taki sposób skrytykowane. Marek, Prof. psychologii.
Autonomiczny układ nerwowy dzieli się na dwie części: część współczulną (sympatyczną) i przywspółczulną (parasympatyczną). Ośrodki układu sympatycznego (współczulnego) zlokalizowane są w bocznych rogach rdzenia kręgowego, w odcinku piersiowym i lędźwiowym. Ośrodki parasympatyczne znajdują się w międzymózgowiu i odcinku krzyżowym rdzenia kręgowego. Obie te części działają względem siebie antagonistycznie, zatem tzw. normalna regulacja pracy narządów wewnętrznych jest wypadkową działania obu układów - przywspółczulnego i współczulnego.
Działanie przywspółczulnej i współczulnej części AUN.
Funkcją układu współczulnego jest podnoszenie ogólnej aktywności organizmu. W chwilach, w których potrzebna jest mobilizacja ta część układu nerwowego wydziela adrenalinę i noradrenalinę. Efektem jest m.in. przyspieszenie czynności serca i oddychania oraz zwężenie naczyń krwionośnych i podniesienie ciśnienia krwi. Równocześnie obniża się aktywność przewodu pokarmowego i jego gruczołów. Odwrotnie działa przywspółczulna część, której aktywność przeważa podczas snu, odpoczynku i psychicznego odprężenia, a zatem w okolicznościach sprzyjających nasileniu procesów wegetatywnych. Wtedy krew w większym stopniu kierowana jest do narządów wewnętrznych umożliwiając im lepsze funkcjonowanie.
Drugim głównym systemem biologicznym zaangażowanym w reakcje stresową jest oś podwzgórze-przysadka-nadnercza. To właśnie ten system jest odpowiedzialny za wydzielanie m.in. kortyzolu uważanego za jeden z hormonów stresu. O ile pobudzenie układu współczulnego jest natychmiastowe to pobudzenie tego systemu jest wolniejsze i dłużej utrzymujące się. Kortyzol negatywnie wpływa na odporność organizmu. Oprócz upośledzenia odporności nadmierne pobudzenie układu współczulnego i osi podwzgórze-przysadka-nadnercza często jest związane z pewnymi postaciami depresji, lęku i uzależnieniami.
Jak się okazuję układ nerwowy łączy się także z układem odpornościowym (immunologicznym) a działanie układu nerwowego ma wpływ na odporność organizmu. O ile krótki stres i aktywacja współczulnej części układu nerwowego zwiększa odporność organizmu to przedłużająca się nadaktywność tego układu znacznie ją osłabia. Pozytywny wpływ na działanie układu odpornościowego ma także aktywność przywspółczulnej części AUN, czyli odpoczynek i rozluźnienie.
Aktywność współczulnej części AUN jest związana z reakcją stresową, tzw. walki lub ucieczki. Dochodzi wtedy do szybkiego zmobilizowania organizmu w celu poradzenia sobie z zagrożeniem. Mięśnie zaczynają być lepiej ukrwione, zmysły się wyostrzają, a wrażliwość na ból obniża się. Oddech staje się szybszy. Reakcja taka była bardzo pożyteczna gdy o przeżyciu decydowała sprawność fizyczna, walka lub ucieczka. We współczesnych czasach stresy przeważnie mają inną naturę i zbyt duża mobilizacja organizmu nie przekłada się na zapotrzebowanie energetyczne. Zwłaszcza, że zmobilizowany zostaje niejako cały organizm. O ile umiarkowany stres działa bardzo dobrze mobilizując organizm do poradzenia sobie z wysiłkiem (chociażby umysłowym) no zbyt duża reakcja stresowa ma negatywny wpływ. Zarówno na funkcjonowanie umysłowe jaki i na zdrowie.
Przeciwieństwem reakcji stresowej jest tzw. reakcja relaksacyjna. Jest to stan, w którym zmniejsza się napięcie mięśniowe, tempo pracy serca i ciśnienie krwi, a oddychanie staje się wolniejsze. Także aktywność korowa się zmniejsza. Fale mózgu się uspokajają, a mózg zaczyna pracować w bardziej zsynchronizowany sposób, W zasadzie większość technik medytacyjnych, relaksacyjnych, hipnotycznych itd. zawiera w sobie elementy wywoływania tej reakcji. Niekiedy stan relaksacji jest w różny sposób wywoływany i bywa łączony z technikami wizualizacyjnymi, a część technik medytacji sprowadza się głównie do świadomości oddechu. Udokumentowano bardzo wiele pozytywnych skutków praktykowania relaksacji lub medytacji.
Relaksacja jest wzmacniana w świecie specjalistyczną muzyka dla koncentracji uwagi i pogłębiania tego stanu. GRAŻYNA. dr psychologii

Klauzula informacyjna ›