Wielkie otwarcie skoczni Malinka
Już jutro nastąpi uroczyste odsłonięcie tablicy z napisem "Skocznia narciarska im. Adama Małysza w Wiśle". Następnie na tym nowoczesnym obiekcie rozpoczną się mistrzostwa Polski w skokach.
Wczoraj pracowniczki numerowały krzesełka na trybunach, sprawdzono czy wszystkie uwagi dotyczące odbioru technicznego zostały zrealizowane i kończono utwardzanie ziemi w sektorach, gdzie kibice będą stali.
- Na miejsca stojące biletów na pewno nie zabraknie - zapewnia Mirosław Stuchlik z Wiślańskiego Centrum Kultury. - W sprawie otwarcia skoczni dzwonili ludzie z całej Polski. Wiele osób prosiło o odłożenie wejściówek, by mogły same je odebrać. Na sobotnią ceremonię i zawody są jeszcze do kupienia bilety - dodaje. Nie ukrywa jednak, że niedzielne skoki cieszą się mniejszym zainteresowaniem publiczności.
Otwarcie skoczni odbędzie się bez udziału najlepszych skoczków. Zaproszeni Austriacy - Andreas Goldberger, Thomas Morgenstern i Gregor Schlierenzauer nie zjawią się w Wiśle, bo w tym samym czasie wezmą udział w show w austriackiej telewizji.
- Wielka szkoda. Oferowaliśmy, że opłacimy im przelot i pobyt wraz z rodzinami - żałuje Andrzej Wąsowicz, wiceprezes Polskiego Związku Narciarskiego i organizator imprezy. - Rozmawialiśmy także ze Szwajcarami - Simonem Ammanem i Andreasem Kuettelem, ale ich obecność też jest wątpliwa.
Ostatecznie kibice zobaczą reprezentantów Czech, Słowacji, Polski i... Kazachstanu.
Aleksander Kwaśniewski, który w czasie, gdy sprawował urząd prezydenta, podpisał w 2003 roku akt erekcyjny pod budowę skoczni w Wiśle Malince niestety tez odwołał swój przyjazd.
- Bardzo żałował, ale jego plany się pokrzyżowały - mówi Wąsowicz. Na ceremonii zabraknie też przedstawicieli najwyższych władz RP (zaproszeni byli prezydent, premier, minister sportu). Dopiszą natomiast władze wojewódzkie, maszałkowskie i lokalni politycy z Podbeskidzia.
Pootwierano również punty gastronomiczne:
- Liczymy, że skocznia pomoże nam w interesie - nie ukrywa właścicielka. - Dobrze, że ją wybudowali. Powstała dzięki Małyszowi. Byłoby fajnie, gdyby odbywały się na niej duże zawody.
Organizatorzy zdecydowali o wpuszczeniu dzisiaj kibiców na teren obiektu za darmo, aby zachęcić ich do przyjścia na sobotnie i niedzielne skoki.
Dziś o godz. 19.00 Adam Małysz weźmie udział w otwarciu Alei Gwiazd Sportu. Od wczoraj można już oglądać wmurowane w chodnik płyty odlane z brązu. Na pierwszej z nich jest informacja, że aleja poświęcona jest wybitnym sportowcom, których życiowe szlaki splotły się z Wisłą. Druga poświęcona jest Adamowi Małyszowi, pierwszemu w Alei Gwiazd.
- Z każdym rokiem chcemy, aby aleja powiększała się - tłumaczy Ewa Zarychta, referent Wydziału Promocji, Turystyki i Sportu wiślańskiego urzędu. - O wyborze decyduje kapituła. Kandydatów mogą zgłaszać kluby sportowe, burmistrz i radni.
Wisła jest gotowa na przyjazd fanów skoków. Urzędnicy przygotowali specjalne mapki informujące o miejscach parkingowych, punktach medycznych i sposobach dostania się do Malinki. Teraz organizatorzy modlą się o pogodę.
- Jeśli jej nie będzie, to i ludzie nie dopiszą - mówi Barbara Grzonowicz. Początek sobotniej zabawy - od godz. 15.00.
Źródło: www.bielskobiala.naszemiasto.pl
Wczoraj pracowniczki numerowały krzesełka na trybunach, sprawdzono czy wszystkie uwagi dotyczące odbioru technicznego zostały zrealizowane i kończono utwardzanie ziemi w sektorach, gdzie kibice będą stali.
- Na miejsca stojące biletów na pewno nie zabraknie - zapewnia Mirosław Stuchlik z Wiślańskiego Centrum Kultury. - W sprawie otwarcia skoczni dzwonili ludzie z całej Polski. Wiele osób prosiło o odłożenie wejściówek, by mogły same je odebrać. Na sobotnią ceremonię i zawody są jeszcze do kupienia bilety - dodaje. Nie ukrywa jednak, że niedzielne skoki cieszą się mniejszym zainteresowaniem publiczności.
Otwarcie skoczni odbędzie się bez udziału najlepszych skoczków. Zaproszeni Austriacy - Andreas Goldberger, Thomas Morgenstern i Gregor Schlierenzauer nie zjawią się w Wiśle, bo w tym samym czasie wezmą udział w show w austriackiej telewizji.
- Wielka szkoda. Oferowaliśmy, że opłacimy im przelot i pobyt wraz z rodzinami - żałuje Andrzej Wąsowicz, wiceprezes Polskiego Związku Narciarskiego i organizator imprezy. - Rozmawialiśmy także ze Szwajcarami - Simonem Ammanem i Andreasem Kuettelem, ale ich obecność też jest wątpliwa.
Ostatecznie kibice zobaczą reprezentantów Czech, Słowacji, Polski i... Kazachstanu.
Aleksander Kwaśniewski, który w czasie, gdy sprawował urząd prezydenta, podpisał w 2003 roku akt erekcyjny pod budowę skoczni w Wiśle Malince niestety tez odwołał swój przyjazd.
- Bardzo żałował, ale jego plany się pokrzyżowały - mówi Wąsowicz. Na ceremonii zabraknie też przedstawicieli najwyższych władz RP (zaproszeni byli prezydent, premier, minister sportu). Dopiszą natomiast władze wojewódzkie, maszałkowskie i lokalni politycy z Podbeskidzia.
Pootwierano również punty gastronomiczne:
- Liczymy, że skocznia pomoże nam w interesie - nie ukrywa właścicielka. - Dobrze, że ją wybudowali. Powstała dzięki Małyszowi. Byłoby fajnie, gdyby odbywały się na niej duże zawody.
Organizatorzy zdecydowali o wpuszczeniu dzisiaj kibiców na teren obiektu za darmo, aby zachęcić ich do przyjścia na sobotnie i niedzielne skoki.
Dziś o godz. 19.00 Adam Małysz weźmie udział w otwarciu Alei Gwiazd Sportu. Od wczoraj można już oglądać wmurowane w chodnik płyty odlane z brązu. Na pierwszej z nich jest informacja, że aleja poświęcona jest wybitnym sportowcom, których życiowe szlaki splotły się z Wisłą. Druga poświęcona jest Adamowi Małyszowi, pierwszemu w Alei Gwiazd.
- Z każdym rokiem chcemy, aby aleja powiększała się - tłumaczy Ewa Zarychta, referent Wydziału Promocji, Turystyki i Sportu wiślańskiego urzędu. - O wyborze decyduje kapituła. Kandydatów mogą zgłaszać kluby sportowe, burmistrz i radni.
Wisła jest gotowa na przyjazd fanów skoków. Urzędnicy przygotowali specjalne mapki informujące o miejscach parkingowych, punktach medycznych i sposobach dostania się do Malinki. Teraz organizatorzy modlą się o pogodę.
- Jeśli jej nie będzie, to i ludzie nie dopiszą - mówi Barbara Grzonowicz. Początek sobotniej zabawy - od godz. 15.00.
Źródło: www.bielskobiala.naszemiasto.pl
Artykuł wyświetlono 1316 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 2
W72 KIBNIC Z GLIWIC
Drodzy kibice,Mieszkam w Gliwicach i miałem przyjemność być na skokach w Wisle-Malince. 3 dniowy pobyt okazał się strzalem w 10 ponieważ cały obiekt wyglada wysmienicie i okazale mimo problemow jakie mialy miejsce w trakcie przebudowy. Atmosfera była wspaniała oraz organizacja. zarówno ja i moja żona byliśmy zachwyceni i poekscytowani caloscia imprezy. Wspaniale bylo nadanie imienia skoczni Adama Małysza (facet zasługuje bez wątpienia), a tym bardziej jest to pewna promocja dla miasta i sportu. Zawodnicy sprawili nam mnostwo emocji i wrazen (Adam - 132 oraz 132,6 BRAWO ADAM!!!! Organizatorzy podgrzewali atmosfere panujaca na skoczni I TAK TRZYMAĆ!!!kto nie byl niech zaluje. Dostalismy z zona sporo autografów od skoczków i przedewszystkim od Adama Małysza. Na koniec imprezy byla wpaniała salwa sztucznych fajerwerków - Szanowni Państwo organizatorzy - BRAWO I DZIEKUJEMY Z CALEGO SERCA OBY WIECEJ TAKIC IMPREZ!!!
Szachtar Donieck
Sama skocznia tutaj nie pomoże. Trzeba oprócz obiektu zapewnić młodym ludziom wysoko wykwalifikowaną kadrę trenerów i fizjoterapeutów, a wtedy na pewno niejeden młody Polak nie tyle co zechce, ale na pewno osiągnie poziom Adama Małysza z czasów, kiedy on był w najlepszej formie. Żeby tylko chcieli ruszyć się zza komputerów i zamiast symulatora skoków narciarskich, zaczęli je uprawiać "w realu".

Klauzula informacyjna ›