Stacja Lipnik pięknieje w oczach
Pokazują, że można. Bielska stacja kolejowa w Lipniku powinna ładnieć w oczach dzięki Fundacji Rozwoju Miasta Bielsko-Biała, która podpisała umowę z koleją.
- Jest to umowa dzierżawy budynku i peronu - mówi Anna Walczak, asystent zarządu fundacji. - To taki eksperyment na skalę kraju. Chcemy pokazać samorządom, że można zadbać o zniszczone i zdewastowane stacje w sytuacji, gdy nie stać na to PKP - mówi Walczak.
Zakończył się pierwszy etap modernizacji stacji. Czyszczenie i malowanie kosztowało ok. 40 tys. zł. Ale to nie koniec. Fundacja chce pokazywać twórczość regionalnych artystów w "Galerii na stacji", która będzie ostatnim etapem prac.
Źródło: Radio Bielsko
- Jest to umowa dzierżawy budynku i peronu - mówi Anna Walczak, asystent zarządu fundacji. - To taki eksperyment na skalę kraju. Chcemy pokazać samorządom, że można zadbać o zniszczone i zdewastowane stacje w sytuacji, gdy nie stać na to PKP - mówi Walczak.
Zakończył się pierwszy etap modernizacji stacji. Czyszczenie i malowanie kosztowało ok. 40 tys. zł. Ale to nie koniec. Fundacja chce pokazywać twórczość regionalnych artystów w "Galerii na stacji", która będzie ostatnim etapem prac.
Źródło: Radio Bielsko
Artykuł wyświetlono 1077 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 3
mnm
O stacje powinny dbać koleje, nie miasto. Dobrze jednak, że fundacja się zajęla tym dworcem
mm
słowa uznania dla Fundacji. Miłoby było, gdy władze miasta zaczęły dostrzegać, że ta Fundacja robi często to, na co miasto nie ma najmniejszej ochoty. Pokazać się na zdjęciach przy pociągu na Słowację to chętni prezydenci są, ale kiedy trzeba pomóc, to się okazuje, że Fundacja jest Be...
bks
no i elegancko bo wieczorem jak się ściemnia to tam hulał wiatr i cimno jak w d...u murzyna!

Klauzula informacyjna ›