Pogryzł dziecko i właściciela
Na terenie jednej z prywatnych posesji w Komorowicach został dotkliwie pogryziony 13- letni chłopiec.Dziecko jest w ciężkim stanie, a właścicielowi niezaszczepionego owczarka niemieckiego grozi 10 lat pozbawienia wolności.
Dziecko doznało rozległych obrażeń krocza. Przewieziono je do Szpitala Pediatrycznego w Bielsku-Białej, gdzie od razu trafił na blok operacyjny. Założono mu 60 szwów. Lekarze określają jego stan jako ciężki, ale stabilny. W wyniku licznych ran szarpanych grozi mu martwica i przeszczep tkanek. Ze wstępnych ustaleń wynika, że dziecko przyszło na posesję sąsiada w odwiedziny do swoich rówieśników. Właściciel psa przywołał go do siebie i przytrzymywał za obrożę. W pewnym momencie pies wyrwał się z jego rąk i rzucił się na dziecko. Pogryzł je, a kiedy właściciel próbował powstrzymać zwierzę i on został pogryziony w przedramiona.
Ustalono ponadto, że od pięciu lat pies nie był szczepiony przeciwko wściekliźnie. Aktualnie pies przebywa na obserwacji w bielskim Schronisku dla Zwierząt. Czynności w tej sprawie trwają. Właściciel psa odpowie za niewłaściwy nadzór nad zwierzęciem i spowodowanie ciężkich obrażeń ciała dziecka.
Dziecko doznało rozległych obrażeń krocza. Przewieziono je do Szpitala Pediatrycznego w Bielsku-Białej, gdzie od razu trafił na blok operacyjny. Założono mu 60 szwów. Lekarze określają jego stan jako ciężki, ale stabilny. W wyniku licznych ran szarpanych grozi mu martwica i przeszczep tkanek. Ze wstępnych ustaleń wynika, że dziecko przyszło na posesję sąsiada w odwiedziny do swoich rówieśników. Właściciel psa przywołał go do siebie i przytrzymywał za obrożę. W pewnym momencie pies wyrwał się z jego rąk i rzucił się na dziecko. Pogryzł je, a kiedy właściciel próbował powstrzymać zwierzę i on został pogryziony w przedramiona.
Ustalono ponadto, że od pięciu lat pies nie był szczepiony przeciwko wściekliźnie. Aktualnie pies przebywa na obserwacji w bielskim Schronisku dla Zwierząt. Czynności w tej sprawie trwają. Właściciel psa odpowie za niewłaściwy nadzór nad zwierzęciem i spowodowanie ciężkich obrażeń ciała dziecka.
G.W.
Artykuł wyświetlono 883 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 3
Diabeł
Prawo mówi jasno: pies w miejscach publicznych winien mieć kaganiec i być trzymany na smyczy. Jak jest w Bielsku można sie przekonać wychodząc na spacer np. na bulwary straceńskie. Niestety straż miejska nie egzekwuje obowiązujących przepisów, czego efektem jest ten przykry wypadek.
bielszczanin
W Bielsku owczarki to duży problem, często bez smyczy, prawie zawsze bez kagańca. A zwrócenie uwagi właścielowi nie przynosi skutków, a jeśli nawet to negatywne. Strach wyjść z małym pieskiem na spacer.
Jarema
Oto efekty niedbalstwa właścicieli. Trąbią o tym już we wszystkich polskich ogólnie dostępnych telegazetach

Klauzula informacyjna ›