Kursujący dotąd pomiędzy Krakowem i Wadowicami Pociąg Papieski zainauguruje 11 września nowe połączenie turystyczne na trasie Beskidy - słowacka Fatra.To co zobaczą na mijanych stacjach pasażerowie nie będzie piękne. 

Pomalowany na żółto z napisem "Totus Tuus" Pociąg Papieski jest darem polskich kolejarzy upamiętniającym pontyfikat Jana Pawła II. Na co dzień kursuje na trasie Kraków - Wadowice. Podczas jazdy podróżni mogą oglądać filmy o pielgrzymkach Jana Pawła II do Polski.

Przez kilka lat Fundacja Rozwoju Miasta Bielska-Białej starała się o to, by pociąg woził turystów aż na Słowację, do Żyliny. Inauguracyjny przejazd Pociągu Papieskiego na wydłużonej trasie odbędzie się już 11 września, a pod koniec miesiąca ma kursować na stałe jako beskidzki Orient Express. Mieszkańcy przygotowują się do tego wydarzenia. Po polskiej stronie pociąg zatrzyma się między innymi w Andrychowie, Kozach, Łodygowicach, Wilkowicach-Bystrej, Radziechowach-Wieprzu, Milówce, Rajczy i Zwardoniu. Szykuje się wielka feta. Na wszystkich dworcach pociąg będą witać mieszkańcy, strażacy, ludowe kapele, orkiestry. Pociągiem pojadą samorządowcy, parlamentarzyści, dostojnicy kościelni.

- Ze zdenerwowania spać nie mogę, bo wiem, że to będzie jeden wielki wstyd. Pociąg przejedzie przez naszą stację kolejową. To ruina, na której kolej powinna zawiesić tablicę "grozi zawaleniem". Próbowaliśmy chociaż przed przejazdem pociągu wykosić chaszcze, ale się nie da, bo to nie nasz teren - załamuje ręce wójt Lalik Dariusz Kocierz. - Jak nie mają pieniędzy na remont, to mogli stację zwalić i ustawić atrapę z kartonu, jak to robili Chińczycy przed olimpiadą - uważa.

W opłakanym stanie jest też stacja w miejscowości Radziechowy-Wieprz. To pomazany przez grafficiarzy wulgarnymi, a nawet propagującymi nazistowskie hasła napisami budynek z powybijanymi szybami. Gmina od kilku lat apeluje do PKP o remont budynku, bez efektu. Wójt Grzegorz Figura prosił PKP chociaż o pobieżny remont przed przejazdem Pociągu Papieskiego, tłumacząc, że nie chce narażać na takie widoki pasażerów. - To będzie kompromitacja. Wszyscy będziemy się wstydzić za PKP - mówi Figura. - I nie tylko ja mam taki problem, takich stacji na trasie jest więcej - dodaje.

Kilkanaście lat temu dworzec PKP w Milówce był zadbany, zdobył nawet drugie miejsce w konkursie na najpiękniejszą stację w Polsce. Teraz są tu zamazane sprayem ściany i dziurawe wiaty nad peronami. Po wielu interwencjach PKP odmalowało dworzec z zewnątrz. - Nim ktoś zdecydował o puszczeniu pociągu na tę trasę, powinien był się tędy przejechać i zobaczyć, jak wyglądają dworce - irytuje się Piotr Liszka, jeden z mieszkańców. - A jak już ten pociąg zdecydowali się tędy puścić, powinni zamalować na ciemno szyby, żeby nikt nie widział ruin przy torach - dodaje. W opłakanym stanie jest też dworzec w Rajczy. Tutaj nie da się nawet skorzystać z toalety, bo jest zamknięta na cztery spusty. Za to można sobie poczytać wulgarne napisy.

Właścicielem dworców jest katowicki Oddział Gospodarowania Nieruchomościami PKP SA. Tomasz Liszaj, rzecznik prasowy oddziału, przyznaje, że można mieć zastrzeżenia do wyglądu stacji kolejowych na tej trasie. - Swoje zrobili wandale i grafficiarze. Niestety, to walka z wiatrakami. Zdarza się, że już po kilku dniach od pomalowania elewacji dworzec wraca do poprzedniego wyglądu. Rozsyłamy apele do samorządów, by poprosiły policję i straż miejską o zwrócenie uwagi na dworce, ale bez większych efektów - mówi Liszaj. - Zastanowimy się jednak, czy w trybie pilnym nie udałoby się choć zamalować napisów przed przejazdem Pociągu Papieskiego - dodaje.

Jednym z dworców na trasie Pociągu Papieskiego, który już jest remontowany wspólnymi siłami PKP i samorządu, jest Żywiec. - Gotowa jest już główna hala, trzeba odnowić jeszcze m.in. elewacje. Nie wyobrażam sobie, że mógłbym czekać bezczynnie. W końcu dworzec to wizytówka miasta - mówi burmistrz Żywca Antoni Szlagor.

Przejazd Pociągu Papieskiego jest częścią prowadzonego przez FRM programu "Przystanek Beskidy" - pomysłu stałej współpracy polskich i słowackich miast oraz miejscowości przy stopniowej modernizacja stacji kolejowych. - Też obawialiśmy się trochę wyglądu tych stacji, wiemy, że niektóre będą straszyć. Ale postanowiliśmy, że nie ma co czekać. Pociąg Papieski będzie impulsem do zmiany ich wyglądu - mówi Paweł Wyszomirski z fundacji. Jedną z pierwszych wyremontowanych stacji będzie Bielsko-Biała Lipnik. Po roku negocjacji PKP i fundacja uzgodniły zasady współpracy. - Chcemy ten wzór współpracy przekazać samorządom - dodaje Wyszomirski.

Źródło: Gazeta Wyborcza