Do bielskiego Ratusza dotarło pismo z Departamentu Obszarów Natura 2000 Ministerstwa Środowiska zawiadamiające o odstąpieniu od zamiaru wyłączenia stoku Szyndzielni z Europejskiej Sieci Ekologicznej Natura 2000.

- Taka nagła zmiana stanowiska jest dla nas ogromnym zaskoczeniem i poważnie komplikuje wieloletnie starania o turystyczne zagospodarowanie tych terenów - zapewnia prezydent Jacek Krywult.

Ekolodzy z Klubu Gaja od dawna twierdzili, że Szyndzielnia jest w Naturze i wydawanie jakichkolwiek pieniędzy na inwestycję to zwykłe marnotrawstwo. - Bielski urząd został wprowadzony w błąd. Stoki Szyndzielni nie zostały wykreślone z programu. To informacja bezpośrednio z Komisji Europejskiej - zapewniał już w marcu lider Klubu Gaja Jacek Bożek.

Po zapewnieniach ministerstwa, że Natury 2000 w Bielsku nie ma miasto zaczęło przygotowywać się do inwestycji. Zagospodarowanie stoków Szyndzielni jest nawet jednym z głównych punktów wojewódzkiego projektu kluczowego na lata 2007-2013, z gwarancją dofinansowania w wysokości 40 mln euro. Bielsko-Biała na analizy i projekty wydała już kilkaset tysięcy złotych.

- Jeśli ostatnie decyzje zostaną podtrzymane i projektu nie uda się realizować, wystąpimy o odszkodowanie - zapowiada prezydent Krywult.

Tymczasem na oficjalnej stronie Ministerstwa Środowiska o obszarach Natura 2000 wciąż widnieje mapa, na której stoki Szyndzielni nie są terenami chronionymi .

Zamieszanie urzędnicy ministerstwa tłumaczą... pomyłką. Michał Kiełsznia, dyrektor Departamentu Obszarów Natura 2000 mówi, że część Szyndzielni znalazła się poza terenami chronionymi na skutek błędu konsultantów i że zostanie do niego włączona. Bielska eurodeputowana Grażyna Staniszewska uważa, że ten wpis nie ma uzasadnienia. - Jak większość programów, tak i ten powstaje zza biurka, bez wizji lokalnej, bez wiedzy, że na stoku góry od ponad pół wieku działa kolejka linowa. Potraktowano go jako teren dziewiczy, co jest nieprawdą i sprawa po raz kolejny wymagała będzie weryfikacji - mówi Grażyna Staniszewska.

Na razie trwa gorączkowa wymiana pism między miastem a ministerstwem. Sprawa nie jest jeszcze przegrana, bowiem konsultacje w sprawie zasięgu europejskiej sieci planowane są do końca roku.

Źródło: www.bielskobiala.naszemiasto.pl