Brak prawa jazdy wcale nie przeszkodził wczoraj dwóm mieszkańcom powiatu bielskiego w kierowaniu swoimi pojazdami. Obaj prawo jazdy utracili za jazdę w stanie nietrzeźwości.

Pierwszy z nich - 28-letni mieszkaniec Mesznej, kierując samochodem marki kia ceres został zatrzymany do kontroli drogowej w Bielsku-Białej na ulicy Partyzantów. Policjanci zwrócili uwagę, że kierowca zapomniał o zapięciu pasów bezpieczeństwa. Podczas kontroli wyszło na jaw, że nie posiada prawo jazdy. Sąd zatrzymał mu je na okres trzech lat, a termin wydanego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych przez 28-latka upłynąć miał już w dniu 7 września br... Za jazdę bez pasów bezpieczeństwa został ukarany mandatem w wysokości 100 złotych. Na tym jednak jego problemy się nie kończą. Odpowie bowiem za złamanie sądowego zakazu - przestępstwo, za które grozi mu kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Drugi ze sprawców - 62-letni mieszkaniec Bier także może mówić o swoim nieszczęściu. W Jasienicy na skrzyżowaniu ulicy Cieszyńskiej na tył kierowanego przez niego forda mondeo najechała kierująca hondą kobieta. Za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym sprawczyni została ukarana mandatem w wysokości 200 złotych. Kierowca forda poproszony przez policjantów o okazanie dokumentów uprawniających go do kierowania pojazdami mechanicznym stwierdził, że ich nie posiada. Za jazdę w stanie nietrzeźwości Sąd zatrzymał je na okres 10 lat. Zgodnie z wyrokiem Sądu ponownie za kierownicą swojego pojazdu może usiąść dopiero 15 listopada 2017 roku. On także odpowie karnie za niezastosowanie się do wyroku sądowego.

Źródło: KMP Bielsko-Biała