Czerpią wodę jak w średniowieczu
Po długiej wakacyjnej przerwie odbyła się kolejna sesja bielskiej Rady Miejskiej. Radni jednogłośnie przyjęli sprawozdanie z działalności Prezydenta Miasta za II kwartał 2008 roku, w którym prez. Krywult m.in. przedłożył 111 projektów uchwał.
O urzędowym dorobku prezydenta i pracowników Ratusza piszemy obok w tekście pt. Prezydent na dywaniku (www.bielsko.biala.pl/1501,artykuly). Obrady były sprawnie przygotowane, a uchwały przechodziły przez dobrze naoliwioną maszynkę do głosowania. Sesja przebiegała bez niespodzianek aż do momentu, kiedy na mównicy stanął Edward Szafarz, reprezentujący mieszkańców ulic Gruntowej, Zawiłej i Zuchów w Starym Bielsku. Mówca poruszył kwestię braku wody w domach położonych przy tych ulicach. Ponad 60 rodzin przez lata korzystało z przydomowych studni. Klimat się zmienia, zimy są ciepłe i bezśnieżne, a lata upalne z małą ilością opadów. Obniżył się więc poziom wód gruntowych i w studniach nie ma wody.
Niektórzy mieszkańcy korzystają z wody pochodzącej z polnego źródełka. Czerpią ją wiadrami, choć zdają sobie sprawę z tego, że picie jej jest niebezpieczne dla zdrowia. Spółka wodociągowa Aqua dowozi chętnym wodę i wpuszcza ją do studni. Można też zamówić sobie wodę do tysiąc litrowych pojemników. Jeden kubik dowiezionej wody kosztuje 10 zł.
Prezydent w swoim wystąpieniu wyraził swój żal do mediów, które jego zdaniem szukają w całej sprawie sensacji. Obecny na sali Piotr Dudek, prezes spółki Aqua tłumaczył , że podciągnięcie wodociągu do tej części miasta na koszt spółki jest wręcz niewykonalne. Koszt takiego przedsięwzięcia wyniósłby 2,5 mln złotych. Czy jest to wydatek, na który nie stać naszego miasta? Czy ludzie przez całe życie muszą czerpać wodę jak w średniowieczu?
Radni jednogłośnie przyjęli uchwałę złożoną przez klub PiS w sprawie współpracy Bielska-Białej ze społecznością lokalną miasta położonego na terenie Gruzji. - Jest to decyzja ponadpartyjna - przekonywał obecny na sali poseł Stanisław Pięta. Roman Matyja w uzasadnieniu woli współpracy z gruzińskim miastem przypomniał, iż Bielsko-Biała współpracuje z kilkunastoma miastami. Nie tylko w Europie, ale również na innych kontynentach. - Teraz, gdy naród gruziński stał się ofiarą działań wojennych, pragniemy nawiązać stosunki partnerskie z jednym z miast w Gruzji - dodał radny.
Grzegorz Wieczorek

Klauzula informacyjna ›