Sobotnie popołudnie w ub. tygodniu na trybunach gdyńskiej „Arki” było nieprzyjemne dla widzów z naszego miasta. Nic dziwnego. Zimny, przenikliwy wiatr znad morza w połączeniu z horrorem na boisku mogły zmrozić kibiców „Podbeskidzia”. Dlatego liczymy, że gorący doping pomoże dziś „Góralom” w uzyskaniu sukcesu w meczu z bieniaminkiem z wielkopolskiego Turka.

      Nasza redakcja jest dziwnie spokojna o losy rywalizacji na murawie. W tabeli drugiej ligi „Tur” zajmuje wprawdzie pozycję w sąsiedztwie naszej drużyny, lecz ambicje obu zespołów są znacząco różne. Turkowian będzie satysfakcjonowało przedłużenie bytu na zapleczu ekstraklasy piłkarskiej, my natomiast chcemy do niej awansować. Pierwszy mecz tej rundy „Górale” nieznacznie i pechowo przegrali na wyjeździe. Dzisiejsi ich goście zaś zremisowali na własnym boisku  z zagrożoną spadkiem poznańską „Wartą”. Początek spotkania – godz.14.00.
       Liczymy na kulturalny doping dla naszej drużyny. Trudno zgadnąć ilu kibiców z Wielkopolski przyjedzie na ten mecz. Rzeczniczka komendanta miejskiego policji w Bielsku-Białej, podkom. Elwira Jurasz nie chciała nam ujawnić informacji o liczbie spodziewanych gości. To podobno tajemnica służbowa, której złamanie grozić ma porządkowi na stadionie i wokół niego. My twierdzimy, że przyjezdnych kibiców  nie będzie wielu. 
       Na mecze w Turku przychodzi zwykle około 2 tys. widzów. Przyjazd każdego tuzina kibiców do Bielska będzie sukcesem komercyjnym przewoźników z tego sympatycznego miasteczka pod Koninem. Przypomnijmy, że Turek nie ma tego szczęścia co Włoszczowa i pociągi w ogóle to miasteczko omijają. 
       Dzisiejszy mecz na stadionie miejskim przy ul. Rychlińskiego zabezpieczać będzie tylu policjantów z bielskiego samodzielnego pododdziału prewencji, co przy okazji każdego spotkania zakwalifikowanego jako impreza masowa. Policja bowiem nie potraktowała tych zawodów jak meczu o podwyższonym ryzyku i prosi, aby kibice - podobnie jak w rundzie jesiennej -zachowywali się zgodnie ze znanymi wszystkim zasadami stadionowego savoir vivre’u. W ub.r. na stadionie nie doszło do żadnych ekscesów lub zbiorowego zakłócenia porządku publicznego. Było spokojnie mimo, że odbyło się 58 meczów piłkarskich, z czego osiem  zakwalifikowano jako zawody o podwyższonym ryzyku.
       W 2007 roku policja była zadowolona ze stanu bezpieczeństwa i porządku publicznego także w odniesieniu do meczów rozgrywanych przez IV ligowy BKS „Stal”. Pseudokibice bks-u tworzą subkulturę tzw. szalikowców, która - zdaniem podkomisarz Jurasz – uznawania jest przez funkcjonariuszy za bardziej niebezpieczną niż rywale spod znaku „Podbeskidzia”. W opinii policjantów, pozytywne efekty na widowni stadionu przyniosło skuteczne rozpoznanie środowiska kibiców obu drużyn oraz wprowadzenie zasady „zero tolerancji” dla chuligańskich wybryków.
       Na razie jednak kibice „Stali” czekają na swoją kolei do zajęcia miejsca na widowni stadionu przy Rychlińskiego. Runda wiosenna w IV lidzie rusza dopiero za tydzień. Piłkarze pojadą wtedy do Pawłowic, by walczyć z rewelacyjnym „Pniówkiem”. Pierwszy poważniejszy egzamin w tej klasie rozgrywek czeka bielską policję w dniu 29 marca, gdy nad Białą zjadą kibice „Energetyka” ROW Rybnik.
       Portal
www.bielsko.biala.pl będzie informował na bieżąco o wynikach sportowych naszych drużyn oraz manierach stadionowych ich kibiców. Na początku przyszłego tygodnia zamieścimy gorącą relację naszego wysłannika z trybun na „Podbeskidziu”.

                                                                                           rok

PS.Piłkarze Podbeskidzia wygrali 2:0(0:0).Gratulujemy!

zdjęcie: strona oficjalna klubu