Prace Rady Miejskiej są jawne. Każdy obywatel ma prawo uczestniczyć w sesji jako gość. Wiemy jednak, że zdecydowana większość naszych czytelników z różnych przyczyn nie może osobiście przyglądać się obradom. Dlatego inaugurujemy dziś cykl publikacji, w których przewodniczący RM Jarosław Klimaszewski opowiada o najważniejszych sprawach poruszanych podczas ostatniej sesji. To są nasze wspólne sprawy!

Jarosław Klimaszewski - Wczorajsza sesja Rady Miejskiej zostanie długo w mojej pamięci. Ale nie dlatego, że byłem przeciążony pracą. W porządku obrad znalazło się bowiem stosunkowo niedużo spraw, co odbieram jako miły ukłon kolegów - radnych pod moim adresem. Na tej sesji po raz pierwszy występowałem w roli przewodniczącego rady. Mam nadzieję, że dobrze uporałem się z tym zadaniem.
   
Zawiedli się ci, którzy oczekiwali konfliktów. Nic z tego. Nie było scysji, czy emocjonalnych sporów. To dobrze, choć uważam, że rada musi być forum ścierania się różnych poglądów i koncepcji. Bez takiej konfrontacji nie będzie demokracji na naszym gminno – powiatowym poziomie.

Wśród kilkunastu uchwał, Rada Miejska postanowiła jednomyślnie nabyć od PK „Therma” prawo własności nieruchomości przy ulicy Bratków w zamian za wynagrodzenie należne gminie z tytułu umorzenia 615 udziałów po 2056,17 zł każdy. Transakcja jest ekwiwalentna kwotowo. Tym samym nasze miasto stało się właścicielem  budynku mieszkalnego z zapleczem techniczno – biurowym oraz gruntu o wartości ponad 1,2 mln zł.
   
Zdaje sobie sprawę z tego, że transakcja ta może być kontrowersyjna dla niektórych obywateli. Gmina nabyła przecież wysłużony dom wraz z lokatorami. Z drugiej strony wyzbywanie się udziałów w „Thermie” prowadzi do zmniejszenia dochodów miasta z tytułu dywidendy uzyskiwanej przez tę spółkę. W tej sytuacji cierpi budżet Bielska-Białej, który aby utrzymać się na zaplanowanym pułapie wydatków, musi pozyskiwać środki z innych źródeł.
   
Mimo tego jestem przekonany, że to dla gminy dobry biznes. Dywidenda z „Thermy”  uzyskana za rok ubiegły nie będzie prawdopodobnie astronomiczna. Nowo przejęte lokale mieszkalne wejdą za to być może w skład substancji zarządzanej przez Towarzystwo Budownictwa Społecznego. TBS jest spółką dofinansowywaną przez budżet miasta. Według fachowych analiz ekonomicznych, będziemy do niej mniej dokładać, jeśli będzie dysponowała odpowiednio dużą bazą lokalową. Majątek TBS urośnie dodatkowo po planowanej reformie ZGM. Liczymy, że z czasem spółka będzie w stanie utrzymać się bez pomocy budżetu miasta.
   
Podczas tej sesji klub radnych Platformy Obywatelskiej zobowiązał się do opłacenia kosztów wynajęcia fotokomórki niezbędnej do zorganizowania dorocznych zawodów narciarskich na Klimczoku, będących nieoficjalnymi mistrzostwami naszego miasta w kategorii juniorów. Inicjatywę zbiórki społecznej zgłosił kolega Andrzej Listowski, który na niedawnych zawodach w Szczyrku został wicemistrzem Polski samorządowców i parlamentarzystów w narciarstwie alpejskim.

Tegoroczna impreza na Klimczoku została odwołana z powodu braku funduszy na wynajem fotokomórki. Jako radni PO postanowiliśmy, że zbierzemy w klubie tysiąc złotych, aby zawody mogły się odbyć za rok. Wygląda na to, że za zniknięcie imprezy juniorskiej ze sportowego kalendarza jest pochodną reorganizacji systemu wspierania kultury fizycznej w naszym mieście. Ostatnio został zlikwidowany Miejski Ośrodek Sportu przy ulicy Piastowskiej. Mam nadzieję, że zawody juniorów wrócą znów na Klimczok i problem będzie zażegnany bez potrzeby dobrowolnej zbiórki pieniędzy wśród radnych.

Notował: Robert Kowal