Tragiczna noc
W nocy z piątku na sobotę doszło do dwóch tragicznych w skutkach zdarzeń. Jedna osoba nie żyje, a dwie zostały ranne.
W piątek ok. godz. 20.45 w Harbutowicach doszło do śmiertelnego potrącenia. Kierujący samochodem marki Hyundai, 58-letni mieszkaniec Stożka (dzielnica Wisły) potrącił ze skutkiem śmiertelnym 52-latkę, która jak twierdzi mężczyzna wtargnęła na drogę. Kobietę przewieziono do szpitala jednak po kilku godzinach zmarła.
Tragicznie zakończyła się noc dwóch ojców, którzy przyjechali w odwiedziny do swoich dzieci przebywających na obozie harcerskim w Ustroniu. O godz. 2.15 na namiot, w którym spali mężczyźni, w wyniku wyładowań atmosferycznych i silnego wiatru spadł konar drzewa. Mieszkańcy Świdnika zostali przewiezieni do szpitala. 43-latek ma złamaną miednicę i pozostał na leczeniu w cieszyńskim szpitalu, 48-latek doznał obrażeń klatki piersiowej, ale po opatrzeniu ran został wypisany ze szpitala mówi Ireneusz Brachaczek, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie.
Silne burze przed, którymi ostrzegało wczoraj Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego na szczęście nie przyniosły wielu strat. Straż Pożarna interweniowała 10 razy do usuwania połamanych gałęzi.
Źródło: www.gazetacodzienna.pl
W piątek ok. godz. 20.45 w Harbutowicach doszło do śmiertelnego potrącenia. Kierujący samochodem marki Hyundai, 58-letni mieszkaniec Stożka (dzielnica Wisły) potrącił ze skutkiem śmiertelnym 52-latkę, która jak twierdzi mężczyzna wtargnęła na drogę. Kobietę przewieziono do szpitala jednak po kilku godzinach zmarła.
Tragicznie zakończyła się noc dwóch ojców, którzy przyjechali w odwiedziny do swoich dzieci przebywających na obozie harcerskim w Ustroniu. O godz. 2.15 na namiot, w którym spali mężczyźni, w wyniku wyładowań atmosferycznych i silnego wiatru spadł konar drzewa. Mieszkańcy Świdnika zostali przewiezieni do szpitala. 43-latek ma złamaną miednicę i pozostał na leczeniu w cieszyńskim szpitalu, 48-latek doznał obrażeń klatki piersiowej, ale po opatrzeniu ran został wypisany ze szpitala mówi Ireneusz Brachaczek, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie.
Silne burze przed, którymi ostrzegało wczoraj Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego na szczęście nie przyniosły wielu strat. Straż Pożarna interweniowała 10 razy do usuwania połamanych gałęzi.
Źródło: www.gazetacodzienna.pl
Artykuł wyświetlono 1129 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również

Klauzula informacyjna ›