Wiele dzieci mieszkających na wsiach nie chodzi do przedszkoli. Podobnie jest w sołectwach Strumienia, miejscowości na Śląsku Cieszyńskim. Burmistrz Strumienia postanowiła: wybudujemy w każdej wsi gminny plac zabaw.


Dzieci z Bąkowa, małej miejscowości na Śląsku Cieszyńskim, mają plac zabaw jakiego mogą im pozazdrościć rówieśnicy z dużych miast. Wykorzystano plac pełen drzew, wśród których zamontowano huśtawki i drabinki, jest też piaskownica, zjeżdżalnia oraz karuzela. Wszystko z drewna, nowoczesne, w pełni bezpieczne. Podobny plac zabaw mają też dzieci z Drogomyśla.

- Córce tak się spodobały zabawy z innymi dziećmi, że najchętniej siedziałaby na placu zabaw od rana do wieczora. Ja też na tym korzystam, bo na placu spotykam inne mamy, a to dobra okazja do rozmowy nie tylko o dzieciach. Bardzo mi tego brakowało. Na wsi nie ma miejsc, w których można się spotkać z koleżankami, a do baru przecież nie pójdę, zwłaszcza z dzieckiem - mówi Kamila Skupień, mama 4-letniej Marty.

Kolejne place zabaw powstaną w sąsiednich miejscowościach. To pomysł Anny Grygierek, bumistrz Strumienia, do którego należą Drogomyśl i Bąków. Kiedy ogłosiła, że chce wybudować plac zabaw w każdej wsi, wśród mieszkańców zawrzało. - A po co? Nie ma pilniejszych wydatków? Tu każdy ma dom z ogrodem, więc dzieci mają się gdzie bawić - ludzie nie byli przekonani do pomysłu.

Ale pani burmistrz ani myślała zmienić zdania. - Sama jestem mamą i wiem jak ważny jest kontakt dziecka z rówieśnikami. A na wsiach nie wszystkie dzieci chodzą do przedszkoli - tłumaczyła.

Na powstanie placów zabaw w każdym z pięciu sołectw należących do gminy zdobyła dofinansowanie z Funduszu Odnowy Wsi. Budowa placu kosztuje ok. 30 tys. zł, a dzięki dofinansowaniu gmina płaci tylko połowę. Wszystkie miejsca zabaw mają być gotowe do 2010 roku.

Katarzyna Patykiewicz, psycholog z Bielska-Białej, chwali pomysł pani burmistrz. - Niektórych rzeczy dzieciom nie da się wytłumaczyć, muszą je same przeżyć, zdobyć doświadczenie. Na placu zabaw mogą się np. nauczyć, że czasem trzeba pożyczyć coś rówieśnikowi. To wszystko się bardzo przydaje, gdy dziecko idzie do szkoły - tłumaczy Patykiewicz.

- Place zabaw to znakomity pomysł. Kobieta na stanowisku burmistrza czy wójta inaczej patrzy na wiele spraw, dzięki własnemu doświadczeniu może sprawić, że mamom i dzieciom żyje się lepiej - mówi Anna Harasimowicz z Fundacji OŚKa, która zachęca kobiety do startów w wyborach samorządowych.

Źródło: Gazeta Wyborcza