Wszyscy maja rację, ale...
Bielski „Asnyk” obchodzi w tym roku swoje 100-lecie. Tymczasem szkoła może mieć problem z naborem, a w efekcie z dalszym istnieniem. Nikt na razie nie wie, gdzie zostanie przeniesiona. Trudno się więc dziwić potencjalnym uczniom, że zwlekają z decyzją o wyborze placówki. „To jest koniec naszej szkoły!” – powtarzają załamani nauczyciele i trudno im się dziwić.
Pedagodzy z „Asnyka” są przekonani, że jedynym wyjściem z sytuacji jest stworzenie z liceum oraz Gimnazjum nr 3 zespołu szkół i ulokowanie go w budynku przy ul. Broniewskiego 23. We wtorek (4 marca) dyrekcja szkoły i przedstawiciele grona pedagogicznego spotkali się w Urzędzie Miejskim z zastępcą prezydenta miasta, Waldemarem Jędrusińskim. Czy coś osiągnęli?
- Pan prezydent przedstawił nam dwie opcje - powiedziała naszemu portalowi wicedyrektor LO im. A. Asnyka, Jolanta Koba. - Albo idziemy do Gimnazjum nr 2 na Złote Łany albo do budynku Gimnazjum nr 3 (a gimnazjaliści na Złote Łany). My z kolei zaproponowaliśmy, aby połączyć „Asnyka” i Gimnazjum nr 3 w zespół szkół. Obiecano nam, że propozycja ta zostanie wzięta pod uwagę, choć urzędnicy uważają, że budynek jest za mały. Zdajemy sobie sprawę z niedogodności takiego rozwiązania i jesteśmy przygotowani do pracy na dwie zmiany. Oczywiście, młodzież gimnazjalna uczyłaby się na pierwszych zmianach. Uważam, że w ciągu 2-3 lat wszystko jakoś by się unormowało.
Wypowiedź pani dyrektor wydaje się być rozsądna i wyważona. Ale inni nauczyciele już tak spokojnie nie mówią.
- Rodzice, zaalarmowani ostatnimi doniesieniami prasowymi na temat problemów w oświacie, zapytali nas dlaczego wcześniej nie uprzedzaliśmy ich, że może być tak źle - mówi Maria Marjan, nauczycielka języka łacińskiego. - A przecież ciągle nas uspokajano. Mieliśmy bezgraniczne zaufanie do urzędników, którzy od paru lat obiecują, że wszystko będzie dobrze, że dostaniemy godną siedzibę. Nie alarmowaliśmy rodziców, prasy, radia, telewizji - młodzież spokojnie się uczyła. Teraz okazuje się, że nie mieliśmy racji. Trzeba było głośno krzyczeć i informować media o tej krytycznej sytuacji.
Pedagog szkolna, Danuta Okuljar-Sowa jest bardzo rozgoryczona. - Podczas uroczystości rozpoczęcia roku szkolnego pan prezydent [Jacek Krywult] powiedział, że ma nadzieję, iż w październiku przyszłego roku nasza szkoła będzie świętować finał jubileuszu już we własnym budynku. Nie wiemy, czy byłby z niego zadowolony Adam Asnyk, ale mam nadzieję, że obecni uczniowie i nauczyciele będą (cytat za „Magazynem Samorządowym” nr 19/121 z 14.09.2007).
Pani pedagog uważa, że przeniesienie „Asnyka” na Złote Łany oznacza degradację liceum. - Absolutnie się na to nie zgadzamy. Stalibyśmy się wtedy szkołą osiedlową. Byłby to prawdziwy koniec „Asnyka”. Mamy bardzo dużo dzieci dojeżdżających. Rodzice już teraz nam mówią, że będą zabierać dzieci z naszej szkoły.
W takiej atmosferze nie jest trudno o wzajemne podejrzenia, krzywdzące insynuacje czy oskarżenia o złą wolę. Padają mocne słowa. Nawet takie, które sugerują, że rodzicami dzieci z Gimnazjum nr 3 posłużono się do wywołania medialnego szumu. Nauczyciele obawiają się, że prywatna szkoła sportowa, która mieści się w budynku „trójki” ma specjalne względy u urzędników i nauczycieli tego gimnazjum. Dlatego właśnie wszyscy oni są przeciwni koncepcji utworzenia tam zespołu szkół.
Nam się wydaje, że w tej sprawie potrzebne są szybkie decyzje. Wszystkie strony mają po trosze rację, lecz przedłużanie dotychczasowej niepewności podważa zaufanie do władz samorządowych. Publiczna wymiana pomówień i spekulacji natomiast dezintegruje społeczność lokalną. Czas więc na męskie rozwiązania w duchu kompromisu pomiędzy dobrem środowiska szkolnego i interesem publicznym.
O skomentowanie tych problemów poprosiliśmy także przewodniczącego Rady Miejskiej w Bielsku-Białej Jarosława Klimaszewskiego, dyrektora Miejskiego Zarządu Oświaty, Jana Solicha oraz dyrektora Gimnazjum nr 3 Marię Kwiatkowską. Ich opinie opublikujemy wkrótce.
Witold Barłóg
Czytaj więcej: www.bielsko.biala.pl/1314,artykuly („Cała prawda o Gimnazjum nr 3” )

Klauzula informacyjna ›