Mimo nieustannych apeli o właściwe zabezpieczenie mienia w dalszym ciągu odnotowujemy liczne kradzieże. Dlatego też po raz kolejny apelujemy do Państwa o ostrożność!

Takich zdarzeń jest naprawdę dużo. Z torebek, plecaków, saszetek i kieszeni giną portfele, a wraz z nimi dokumenty i gotówka. Dla przykładu - wczoraj na przystanku autobusowym złodziej skradł z kieszeni spodni bielszczanina portfel z dokumentami. W niedzielę sprawca wykorzystał okazję. Widząc młodego mężczyznę, który zasnął na ławce na przystanku autobusowym przy ulicy Mostowej w Bielsku-Białej, przeszukał jego kieszenie. 23-letni mieszkaniec Kóz utracił w ten sposób portfel z dokumentami i telefon komórkowy. Z kolei w sobotę około godziny 17.00 złodziej wykorzystał nieuwagę ekspedientki. Z zaplecza sklepu monopolowego przy ulicy Orzeszkowej zginął portfel z dokumentami oraz pieniędzmi w kwocie 240 złotych.

Złodzieje z powodzeniem wykorzystują także fakt, iż lekkomyślni właściciele pojazdów pozostawiają wewnątrz, w widocznym miejscu wartościowe przedmioty. Często okazuje się, że wartość wybitej szyby lub wyłamanego zamka jest znacznie wyższa aniżeli wartość skradzionych przedmiotów. W poniedziałek około godziny 13.30 nieznany sprawca wyłamał zamek w drzwiach Fiata Seicento zaparkowanego w Ligocie na ulicy Bielskiej. Łupem włamywacza padła torebka, którą niefrasobliwa ofiara pozostawiła na siedzeniu. Wraz z torebką zginęły dokumenty, telefon komórkowy i pieniądze. Właścicielka oszacowały straty na kwotę 350 złotych. Do podobnej kradzieży doszło w miniony piątek. Złodziej wyłamał zamek w fiacie seicento zaparkowanym na ulicy Dmowskiego w Bielsku-Białej i skradł pozostawione na siedzeniu zakupy - artykuły spożywcze i kosmetyki o wartości 400 złotych.

Źródło: www.policja.bielsko.pl