Czy burmistrz Pszczyny Krystian Szostak, który przyznał się do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa PRL odejdzie ze stanowiska? Tego chcieliby działacze Platformy Obywatelskiej, dzięki której poparciu Szostak ma większość w Radzie Miejskiej. Jednak sam burmistrz nie zamierza podawać się do dymisji.

Krystian Szostak podkreśla, że w bezpośrednich wyborach został wybrany przez mieszkańców, dlatego nie zamierza rezygnować ze stanowiska. Chce jednak otwarcie rozliczyć się ze swojej przeszłości i zrobi to wtedy, gdy tylko otrzyma swoją teczkę z Instytutu Pamięci Narodowej.

Tymczasem koalicyjna Platforma Obywatelska, z którą Pszczyńskie Porozumienie Samorządowe Krystiana Szostaka rządzi Pszczyną, najprawdopodobniej, będzie żądać zmiany na fotelu burmistrza. Senator z Pszczyny - Sławomir Kowalski powiedział Radiu Express, że PO jest "zdziwiona" i "rozczarowana" . Senator Kowalski twierdzi, że gdyby Szostak nie zataił swojej współpracy z SB nie zostałby burmistrzem i jeśli ma honor odejdzie ze stanowiska. W podobnym tonie wypowiada się szef PO na Śląsku, mieszkaniec Pszczyny - Tomasz Tomczykiewicz.

Źródło: www.pless.pl