Bielska Elektrociepłownia nie pracuje - została "wyłączona" 1 czerwca. Przerwa w pracy potrwa do 1 września - wtedy to wraz z rozpoczęciem sezonu grzewczego energetycy mają być gotowi do dostarczania ciepła mieszkańcom Bielska-Białej. - "Jest to pierwsza tak długa przerwa w pracy Elektrociepłowni od 1960 roku - powiedział mgr inż. Jan Blachura, Zastępca Dyrektora ds. Technicznych EC 1 - do tej pory EC 1 nie pracowała zaledwie kilka razy i to najwyżej na kilka dni".

- "Bielsko-Biała potrzebuje latem mniej ciepła i między innymi dlatego EC 1 nie pracuje - stwierdził Józef Niedokos prezes bielskiego dystrybutora ciepła PK "Therma". Również nasza ciepłownia w Wapienicy od kilku lat pracuje tylko zimą, w sezonie grzewczym. Ciepło potrzebne do zasilania miasta w ciepłą wodę użytkową pobieramy z elektrociepłowni w Czechowicach-Dziedzicach (EC 2)."

- "Obecnie wszyscy odbiorcy ciepła w  Bielsku-Białej potrzebują przy temperaturze zewnętrznej - 20°C, około 330 MW energii cieplnej. Przed laty zapotrzebowanie to było kilka razy większe - wynosiło około 800 MW - a to dzięki istnieniu wielu zakładów włókienniczych - powiedział Józef Niedokos. Od lat staramy się dostosować nasze sieci ciepłownicze do nowej sytuacji - likwidujemy nieekonomiczne sieci parowe (w tym roku zamknęliśmy ostatni odcinek takiej sieci zasilający bielski "Bielmar "). Na ile jest to możliwe i ekonomicznie uzasadnione testujemy wykorzystanie odnawialnych źródeł energii do naszych potrzeb - m.in. kolektory słoneczne. Z naszych doświadczeń wynika jednak, że ciepło uzyskiwane z węgla w systemie skojarzonym (czyli niejako przy okazji produkcji energii elektrycznej) jest w dalszym ciągu najtańsze".

wb.