Szczurze zęby i mysie odchody w wyrobach garmażeryjnych oraz larwy w mleku dla dzieci - takie niespodzianki znaleźli inspektorzy z Inspekcji Handlowej w Katowicach, podczas kontroli towarów oferowanych klientom.

- Z zębem gryzonia zgłosiła się do nas jedna z klientek. Znalazła go podczas jedzenia kaszanki. Gdy nasi pracownicy rozkroili wędlinę ww wskazanym sklepie, okazało się, że szczurzych zębów jest więcej. Nie jest wykluczone, że szczur w czasie produkcji kaszanki stracił nie tylko uzębienie, ale i... życie - wyjaśnia Maria Ślęzak, kierowniczka wydziału kontroli handlu i usług Śląskiej Inspekcji Handlowej.

W sprawie tej wszczęto właśnie dochodzenie u producenta kaszanki.

Do inspekcji handlowej wpływa coraz więcej skarg związanych z przeterminowaną i źle przechowywaną żywnością. Wszystkie podejrzane artykuły są fotografowane i trafiają do "galerii osobliwości" ŚIH.

Bohaterką jednego ze zdjęć jest potężna larwa, pełznąca w sproszkowanym mleku dla dziecka. Opakowanie przyniosła do inspekcji przerażona matka.

Na innych fotografiach widać mysie odchody w ryżu oraz spleśniałe hamburgery oferowane... w promocji.

Źródło: Dziennik Zachodni