Europa da się doić?
W drugiej połowie tego roku zaczniemy budować halę wielofunkcyjną – dowiedział się nasz portal w Ratuszu. Wiele wskazuje na to, że na kontach bankowych magistratu będą już wtedy zdeponowane pieniądze na dofinansowanie inwestycji miejskich przez UE. W pierwszej kolejności - kasa na gospodarkę wodną oraz na uszczelnienie systemu pomocy społecznej.
Tegoroczne plany inwestycyjne Ratusza są rekordowe. Tyle pieniędzy, ile zaplanowano na budowę różnych obiektów miejskich - jeszcze nie było. W znacznej mierze jednak są to środki wirtualne. Ekipa Jacka Krywulta może pozwolić sobie na duże ambicje m.in. dzięki ogromnej kasie, którą otrzymuje nasz kraj z europejskich funduszy pomocowych. Bez nich np. nasze auta nadal, co rusz wpadałyby do dziur na 3 Maja i Partyzantów.
Plan wydatków na rok bieżący zakłada współfinansowanie przez Europę ponad 20 bielskich inwestycji na łączną kwotę ponad 80 mln zł. Oprócz budowy i modernizacji dróg, razem ze Wspólnotą będziemy inwestować w komunikację miejską, oświatę, sport i parę innych ważnych sfer działalności publicznej. Aby zdobyć na te cele pieniądze, musimy uczestniczyć w konkursach na szczeblu regionalnym. W budżecie miejskim są już zapisane konkretne kwoty, które mamy otrzymać z Europy. Nikt bowiem nie liczy się z tym, że jakiś konkurs możemy przegrać.
Na chwilę obecną nie ma na miejskich kontach bankowych ani jednego eurocenta przewidzianego z tegorocznej pomocy. Wynika to w znacznej mierze z opóźnień we wdrażaniu programów pomocowych na lata 2007-2013, których źródłem jest m.in. niedoskonałość biurokracji brukselskiej oraz zmiany w administracji rządowej po październikowych wyborach parlamentarnych. Jedna z inwestycji, tj. gospodarka odpadami w Bielsku-Białej i gminach powiatu bielskiego wypadła z listy indykatywnej po interwencji minister rozwoju regionalnego, Elżbiety Bieńkowskiej.
W Ratuszu wierzą jednak, że pieniądze z Europy wpłyną na nasze konta na czas. Najwcześniej kasę otrzymamy z dwóch konkursów, które trwają od grudnia ub.r. W pierwszym zgłaszamy budowę platformy integracji usług publicznych. Obejmuje ona zakup komputerów, wdrożenie oprogramowania oraz przystosowanie aplikacji niezbędnych dla sprawnego współdziałania instytucji rozdzielających pomoc społeczną. Tzw. szyna usług połączy Wydział Polityki Społecznej UM oraz Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Dzięki temu system ma być szczelniejszy.
Drugim projektem jest program poprawy gospodarki wodno – ściekowej w mieście, który - wbrew informacjom niektórych mediów - nie został skreślony z listy przez minister Bieńkowską. Pieniądze na tę inwestycję mogą wpłynąć do kasy miejskiej spółki AQUA już latem br. Plany Ratusza będą realne, jeśli w tzw. międzyczasie nie wzrosną rażąco ceny materiałów i usług budowlanych.
Kolejne konkursy będą ogłoszone w marcu i kwietniu, a następnie – średnio - co dwa miesiące do końca br. Naczelnik Biura Funduszy Europejskich UM, Izabela Kania ocenia, że w drugim okresie programowania proces oceny aplikacji trwać będzie o połowę krócej niż dotychczas. Po prostu wszystkie strony współpracy nabierają doświadczenia, ucząc się na swoich błędach. W obecnej sytuacji jest jednak nadzieja, że pieniądze zaczną wpływać na konta zwycięzców w pół roku po ogłoszeniu konkursów.
Dlatego Ratusz wierzy, że jeszcze w br. brukselska kasa na halę pod Szyndzielnią przestanie być wyłącznie wartością wirtualną i przybierze szeleszcząco – brzęczącą postać. Gotowa jest już wstępna koncepcja obiektu, trwają konsultacje odnośnie jego ostatecznego kształtu architektoniczno-funkcjonalnego. Wkrótce zostanie publicznie pokazana wizualizacja projektu hali. Nasz portal zademonstruje ją w podobny sposób, jak w przypadku nowego stadionu miejskiego (czytaj: ”Wembley przy Rychlińskiego”).
W br. europejska pomoc finansowa wesprze ponadto takie inwestycje miejskie jak – budowa systemu elektronicznej obsługi transportu publicznego (wspólny bilet na wszystkie środki komunikacji), gimnazjum nr 15 przy ul. Cieszyńskiej, sali gimnastycznej przy SP nr 9, infrastruktury turystyczno-rekreacyjnej pod Szyndzielnią i Dębowcem.
Szczególnie te dwa ostatnie obiekty oraz hala mogą stać się w przyszłości wizytówką naszego miasta. Czy - podobnie jak renowacja kilku kamieniczek na Rynku - wzbudzą podziw osób i instytucji odpowiedzialnych w naszym kraju za rozdział środków pomocowych z UE? Poczekamy - zobaczymy. Przypominamy, że do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego w Warszawie można nadsyłać propozycje najpiękniejszych obiektów budowanych lub modernizowanych dzięki wsparciu Wspólnoty, które - zdaniem bielszczan - powinny znaleźć się w przyszłorocznym kalendarzu wydawanym przez resort (adres:[email protected]).
Izabela Kania proponuje, aby taką okazową inwestycją z Bielska - Białej była w br. rewaloryzacja budynku Teatru Polskiego. „Jestem zakochana w tamtejszej fontannie na tle odnowionego budynku teatru” – podkreśla pani naczelnik. Nasza redakcja podziela ów zachwyt. Miłość przecież nie jedno ma imię.
Tegoroczne plany inwestycyjne Ratusza są rekordowe. Tyle pieniędzy, ile zaplanowano na budowę różnych obiektów miejskich - jeszcze nie było. W znacznej mierze jednak są to środki wirtualne. Ekipa Jacka Krywulta może pozwolić sobie na duże ambicje m.in. dzięki ogromnej kasie, którą otrzymuje nasz kraj z europejskich funduszy pomocowych. Bez nich np. nasze auta nadal, co rusz wpadałyby do dziur na 3 Maja i Partyzantów.
Plan wydatków na rok bieżący zakłada współfinansowanie przez Europę ponad 20 bielskich inwestycji na łączną kwotę ponad 80 mln zł. Oprócz budowy i modernizacji dróg, razem ze Wspólnotą będziemy inwestować w komunikację miejską, oświatę, sport i parę innych ważnych sfer działalności publicznej. Aby zdobyć na te cele pieniądze, musimy uczestniczyć w konkursach na szczeblu regionalnym. W budżecie miejskim są już zapisane konkretne kwoty, które mamy otrzymać z Europy. Nikt bowiem nie liczy się z tym, że jakiś konkurs możemy przegrać.
Na chwilę obecną nie ma na miejskich kontach bankowych ani jednego eurocenta przewidzianego z tegorocznej pomocy. Wynika to w znacznej mierze z opóźnień we wdrażaniu programów pomocowych na lata 2007-2013, których źródłem jest m.in. niedoskonałość biurokracji brukselskiej oraz zmiany w administracji rządowej po październikowych wyborach parlamentarnych. Jedna z inwestycji, tj. gospodarka odpadami w Bielsku-Białej i gminach powiatu bielskiego wypadła z listy indykatywnej po interwencji minister rozwoju regionalnego, Elżbiety Bieńkowskiej.
W Ratuszu wierzą jednak, że pieniądze z Europy wpłyną na nasze konta na czas. Najwcześniej kasę otrzymamy z dwóch konkursów, które trwają od grudnia ub.r. W pierwszym zgłaszamy budowę platformy integracji usług publicznych. Obejmuje ona zakup komputerów, wdrożenie oprogramowania oraz przystosowanie aplikacji niezbędnych dla sprawnego współdziałania instytucji rozdzielających pomoc społeczną. Tzw. szyna usług połączy Wydział Polityki Społecznej UM oraz Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Dzięki temu system ma być szczelniejszy.
Drugim projektem jest program poprawy gospodarki wodno – ściekowej w mieście, który - wbrew informacjom niektórych mediów - nie został skreślony z listy przez minister Bieńkowską. Pieniądze na tę inwestycję mogą wpłynąć do kasy miejskiej spółki AQUA już latem br. Plany Ratusza będą realne, jeśli w tzw. międzyczasie nie wzrosną rażąco ceny materiałów i usług budowlanych.
Kolejne konkursy będą ogłoszone w marcu i kwietniu, a następnie – średnio - co dwa miesiące do końca br. Naczelnik Biura Funduszy Europejskich UM, Izabela Kania ocenia, że w drugim okresie programowania proces oceny aplikacji trwać będzie o połowę krócej niż dotychczas. Po prostu wszystkie strony współpracy nabierają doświadczenia, ucząc się na swoich błędach. W obecnej sytuacji jest jednak nadzieja, że pieniądze zaczną wpływać na konta zwycięzców w pół roku po ogłoszeniu konkursów.
Dlatego Ratusz wierzy, że jeszcze w br. brukselska kasa na halę pod Szyndzielnią przestanie być wyłącznie wartością wirtualną i przybierze szeleszcząco – brzęczącą postać. Gotowa jest już wstępna koncepcja obiektu, trwają konsultacje odnośnie jego ostatecznego kształtu architektoniczno-funkcjonalnego. Wkrótce zostanie publicznie pokazana wizualizacja projektu hali. Nasz portal zademonstruje ją w podobny sposób, jak w przypadku nowego stadionu miejskiego (czytaj: ”Wembley przy Rychlińskiego”).
W br. europejska pomoc finansowa wesprze ponadto takie inwestycje miejskie jak – budowa systemu elektronicznej obsługi transportu publicznego (wspólny bilet na wszystkie środki komunikacji), gimnazjum nr 15 przy ul. Cieszyńskiej, sali gimnastycznej przy SP nr 9, infrastruktury turystyczno-rekreacyjnej pod Szyndzielnią i Dębowcem.
Szczególnie te dwa ostatnie obiekty oraz hala mogą stać się w przyszłości wizytówką naszego miasta. Czy - podobnie jak renowacja kilku kamieniczek na Rynku - wzbudzą podziw osób i instytucji odpowiedzialnych w naszym kraju za rozdział środków pomocowych z UE? Poczekamy - zobaczymy. Przypominamy, że do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego w Warszawie można nadsyłać propozycje najpiękniejszych obiektów budowanych lub modernizowanych dzięki wsparciu Wspólnoty, które - zdaniem bielszczan - powinny znaleźć się w przyszłorocznym kalendarzu wydawanym przez resort (adres:[email protected]).
Izabela Kania proponuje, aby taką okazową inwestycją z Bielska - Białej była w br. rewaloryzacja budynku Teatru Polskiego. „Jestem zakochana w tamtejszej fontannie na tle odnowionego budynku teatru” – podkreśla pani naczelnik. Nasza redakcja podziela ów zachwyt. Miłość przecież nie jedno ma imię.
Autor: Robert Kowal
Artykuł wyświetlono 2162 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 9
dd
czy wy nie macie lepszego aparatu w redakcji niz telefon komorkowy?
sia
jesteśmy w UE i jak nie "wydoimy" środków finansowych z programów pomocowych to możliwość realizacji marzeń inwestycyjnych przejdzie koło nosa... więc tytuł powinien być "Unię trzeba doić":P
mal
Ciekaw jestem jak to było z tymi pieniędzmi z Unii przyznanymi na modernizację odcinka ulicy Żywieckiej na wysokości przejazdu kolejowego i ulicy Piekarskiej. Ile to już lat od rozstrzygnięcia przetargu? 3 lata? 4 lata? I co się stało z zapewnionymi funduszami?
r.kowal
Panie Przemku.Cieszę się z rzeczowej dyskusji nad trudnym problemem,jakim są procedury europejskie.Tytuł jest prowokacyjny,ale służy dobrej sprawie.Znacznie łatwiej płakać publicznie,że minister zabrała nam jakąś forsę.W podtekście nie ma odrobiny kpiny.Przedstawiam sprawę,nie odnosząc się do niej osobiście.To być może materia na kolejny tekst,np.felieton.Nie zamierzam narzucać czytelnikowi swojego zdania.Dlatego baczę,aby opis faktów był wyraźnie oddzielony od komentarza.Z niczego się nie wykręcam,bo nie mam żadnej posadki.A może Pan wie coś o moim domniemanym awansie,czego ja nie wiem?
marucha cz
panie prezydencie krywult prosze znalezc sponsora dla pilkarzy bks bielsko tj wstyd zeby taki zasluzony klub gral tylko w 4l
r.kowal
Tytuł jest kwestią dyskusji.W którym miejscu dostrzega Pan(Pani)kpinę?
mk
Panie redaktorze! Nie podoba mi sie tytuł i kpiący styl tego artykułu.

Klauzula informacyjna ›