Cała prawda o Gimnazjum nr 3
Wszystkie bielskie media pisały już o sprawie przeniesienia Gimnazjum nr 3 z ulicy Broniewskiego do budynku Gimnazjum nr 2 na osiedle „Złote Łany”. Padały różne sądy, przedstawiano opinie prawie wszystkich środowisk. Temat jest trudny ponieważ wzbudza prawie u wszystkich zainteresowanych gwałtowne emocje.
Co lepsze? Przenieść Gimnazjum nr 3 na Złote Łany (robiąc jednocześnie miejsce dla bielskiego „Asnyka”), czy jednak przenieść „Asnyka” do budynku Gimnazjum nr 2? Czy jest dobre wyjście z tej sytuacji? Nie wiem. Należałoby się zapoznać ze wszystkimi faktami dotyczącymi tej sprawy. Postaram się przedstawić te fakty. Czy się to uda? Spróbuję.
Na razie przedstawiam trzy wywiady, które przeprowadziłem: z dyrektor Gimnazjum nr 3 Marią Kwiatkowska, z Jackiem Szczotką i Grażyną Chorąży z bielskiej delegatury Kuratorium Oświaty oraz z Janem Solichem - dyrektorem Miejskiego Zarządu Oświaty. Podyskutujmy o tym na forum (http://www.bielsko.biala.pl/forum „Bielsko” i dalej wątek „Gimnazjum nr 3 - dyskusja”), będę wdzięczny za e-maile ([email protected]) - wszystkie wnoszące coś do dyskusji przekażę zainteresowanym stronom, najciekawsze opublikujemy na portalu.
Kilka zdań dla mniej zainteresowanych tematem.
Na pewno niegospodarne jest wynajmowanie prywatnego budynku dla LO im. Adama Asnyka, podczas gdy w miejskich szkołach są niewykorzystane miejsca. Należałoby to liceum gdzieś przenieść. Tylko gdzie? „Złote Łany” leżą dość daleko od centrum. W „Asnyku” uczą się również uczniowie spoza Bielska-Białej - będzie ich czekał dodatkowy przejazd autobusem miejskim. Biorąc to pod uwagę mogą wybrać inne liceum.
Z kolei dzieci i młodzież uczące się obecnie w Gimnazjum nr 3 zmuszone dojeżdżać na „Złote Łany” (czasami nawet dwoma autobusami) traciłyby kilka razy więcej czasu a ich rodzice - dodatkowe pieniądze na bilety.
Jak wynika z moich dotychczasowych rozmów koronnym argumentem za przeniesieniem Gimnazjum nr 3 na „Złote Łany” jest malejąca liczba uczniów w tym gimnazjum. Z danych udostępnionych przez Miejski Zarząd Oświaty wynika, że w porównaniu z 2001 rokiem do Gimnazjum uczęszcza obecnie o 44,4% mniej uczniów. Patrząc jednak na frekwencję w pierwszych klasach okazuje się, że coraz więcej uczniów z rejonu Gimnazjum wybiera tę właśnie szkołę. Czyli jakieś perspektywy są.
Opinia pracowników Kuratorium Oświaty jest bardzo pochlebna dla nauczycieli i dyrekcji Gimnazjum nr 3. W skrócie - w Gimnazjum robią dobrą robotę, tym lepszą, że z dość trudną młodzieżą (oczywiście dodając zaraz: „tak naprawdę to wszędzie można znaleźć zarówno trudną jak i dobrą młodzież”).
Gimnazjum nr 3 jest bardzo potrzebne w centrum miasta. Daje większe szanse dzieciom z tego rejonu. A przecież dobro dzieci jest chyba najważniejsze. Ale co z „Asnykiem”? Zapraszam do dyskusji.
Wywiad z dyrektorem Gimnazjum nr 3 Marią Kwiatkowską
Wie Pani na jaki temat chcę porozmawiać?
Oczywiście, kwestia wyprowadzki naszego Gimnazjum z budynku przy ul. Broniewskiego powraca do nas co roku od chyba 7 lat.
Rozpoczęło się to w 2001 roku. LO im. Adama Asnyka musiało wtedy opuścić swoją siedzibę, też przy ulicy Broniewskiego, ponieważ budynek odzyskało zgromadzenie zakonne. Asnyk stracił swoją wieloletnią siedzibę i już wtedy po raz pierwszy padła propozycja, nie wiem kto był autorem tego pomysłu, że może by tak „Asnyka” umieścić w naszym budynku.
Wtedy była to propozycja polegająca na utworzenia zespołu liceum z gimnazjum. Wiązało by się to z dużymi niedogodnościami - u nas wygaszana była jeszcze szkoła podstawowa, a do gimnazjum chodziło wtedy jeszcze sporo dzieci (jeszcze był wyż demograficzny). Wprowadzenie do jeszcze bardzo licznych oddziałów gimnazjum dodatkowo liceum spowodowałoby, że pracowalibyśmy chyba do godziny 20, czy 22.
Co roku w plotkach krążących po mieście ten pomysł wracał i co roku rodzice tutaj przychodzili zaniepokojeni, zdenerwowani, że podobno do naszego budynku wchodzi „Asnyk”.
Czyli taka sytuacja trwa od 7 lat?
Tak. Taka nerwowa atmosfera. Władze zawsze to bagatelizowały, że „przecież nic się nie dzieje, o co chodzi? róbcie swoje" i myśmy robili swoje.
Kto takie plotki rozsiewał?
Nie wiem. Zawsze we wcześniejszych latach, jak były zebrania styczniowe na podsumowanie I semestru to przy okazji tych zebrań z rodzicami pojawiały się takie informacje
Decyzje w oświacie zapadają najczęściej w styczniu czy w lutym. I przy okazji styczniowych zebrań właśnie rodzice zawsze przynosili co roku plotki „czy to już jest koniec szkoły?”.
W tym roku było inaczej?
W tym roku plotki mnie dopadły nie w styczniu ale w sierpniu 2007 roku, czyli zanim się jeszcze zaczął rok szkolny. Mówiło się, że nas mają zamknąć, przenieść, jak to w plotkach różne rzeczy. Nikt mi nie powiedział skąd konkretnie wie, natomiast dla mnie było to bardzo niepokojące. Poprosiłam o rozmowę dyrektora Miejskiego Zarządu Oświaty Jana Solicha.
Dowiedziałam się, że miasto rzeczywiście przygotowuje racjonalizację sieci szkół w Bielsku. Są różne opcje rozważane, w niektórych wersjach nasza szkoła jest brana pod uwagę, w innych nie. Szczegółów żadnych się nie dowiedziałam, ponieważ Pan dyrektor powiedział, że to jest jeszcze za wcześnie, żeby cokolwiek mówić. Jak będą jakieś konkrety i będzie to dotyczyło szkoły to będę poproszona na rozmowę.
Została Pani poproszona?
Przez całą jesień był w miarę spokój. Chociaż rodzice przychodzili i mówili, że cały czas plotki i to coraz bardziej konkretne, krążą po mieście. Byli bardzo zaniepokojeni. Przedstawiciele rodziców na spotkaniu z dyrektorem Janem Solichem - usłyszeli to co ja. Ale ponieważ plotki coraz bardziej narastały próbowali się ponownie umówić na rozmowę na początku stycznia, zaraz po Nowym Roku. Usłyszeli, że niema żadnych nowych informacji wobec tego na temat plotek nikt nie będzie rozmawiał.
29 stycznia zostałam poproszona na rozmowę do Pana Waldemara Jędrusińskiego (z-ca prezydenta miasta), był też Pan Jan Solich i był Pan Janusz Kaps (z-ca dyr MZO). Usłyszałam, że miasto ma zamiar przenieść naszą szkołę do budynku Gimnazjum nr 2 na Złotych Łanach, wydzielając nam w tym budynku odpowiednie pomieszczenia i zachowując nasz obwód.
Co Pani o tym pomyśle sądzi?
Bardzo obawiam się, jako nauczyciel, zderzenia dwóch środowisk w jednym budynku i na jednym terenie. Myślę, że wewnątrz budynku nie będzie problemu z zapanowaniem nad uczniami. Natomiast te dzieci, jedne i drugie muszą do szkoły dotrzeć i z tej szkoły po lekcjach wyjść.
Czego się obawiacie?
Obawiamy się ... bójek. Całkiem po prostu bójek. Dlatego, że rodzice, szczególnie chłopców już byli tutaj w szkole i mówili, że chłopcy z jednego i drugiego gimnazjum, na razie przez internet, ale już się umawiają. Jedni na drugich, „my wam pokażemy”.
Rodzice mogą przecież przenieść dzieci do innej szkoły.
Jestem przekonana o tym, że dzieci, których by dopadło przeniesienie do innej szkoły na pewno by ucierpiały. Obawiamy się, że dużo dzieci po prostu by do niej nie dotarło. To nie jest łatwe środowisko, usiłujemy panować nad wagarami, chociaż ten problem jest poważny. A teraz może jeszcze dojść po drodze kilka ciekawych miejsc, kuszących dzieci. Problem wagarów, może się, ja nie twierdzę, że musi, ale może się pogłębić.
Rozumiem, że zamiar przeniesienia Waszego Gimnazjum na „Złote Łany” Pani się nie podoba?
Stanowczo mi się nie podoba. W centrum Bielska nie byłoby ani jednego publicznego i ogólnie dostępnego gimnazjum. Natomiast są tutaj już dwa licea.
Według nas najlepiej byłoby rozwiązać problem tak, aby nikt nie był pokrzywdzony. A tu odnosimy wrażenie, że zaspokojenie potrzeb, a nawet ambicji „Asnyka” odbędzie się naszym kosztem.
Dziękuję za rozmowę
Wywiad z Jackiem Szczotką - dyrektorem delegatury Kuratorium Oświaty w Bielsku-Białej i Grażyną Chorąży - starszym wizytatorem.
Jakie skutki dla dzieci może mieć przeniesienie Gimnazjum nr 3 do budynku Gimnazjum nr 2 na Złotych Łanach?
Grażyna Chorąży - Środowiska, z których pochodzą dzieci uczęszczające do obu tych gimnazjów są bardzo różne. Na pewno będą jakieś konflikty, natomiast trudno nam dzisiaj przewidzieć, jakie one będą.
Jacek Szczotka - Myślę, że zagrożenie istnieje, może dojść do spięć społecznych. Może nastąpić jakaś niezdrowa rywalizacja, co teraz często wśród młodzieży występuje.
G.Ch. - Wiek gimnazjalny to trudny wiek dla dzieci (a w zasadzie już u młodzieży). Zachowują się w bardzo różny sposób. Jest bardzo dużo dzieci dobrych, dobrze wychowanych, ale wystarczy, że kilku się trafi takich, którzy będą chcieli robić jakieś „rozróby” i wtedy pojawia się problem.
Wydłuży się droga dzieci do szkoły
G.Ch. - Bardzo poszerzy się obwód szkoły, niektóre dzieci będą musiały dojeżdżać dwoma autobusami albo pokonywać dosyć duże odległości poprzez ruchliwe ulice. W centrum to jest jedyne gimnazjum. Wszystkie dzieci z centrum Bielska będą miały daleko do szkoły.
J.S. - Myślę, że stąd się biorą między innymi obawy rodziców, po prostu obawiają się o bezpieczeństwo swoich dzieci.
Czy państwa zdaniem korzystniej byłoby tam przenieść „Asnyka”?
J.S. - W ubiegły tygodniu byliśmy z wizytą tak w Gimnazjum nr 2 jak i w Gimnazjum nr 3. W budynku na Złotych Łanach miejsca jest bardzo dużo, nie byłoby problemu aby z kompleksu tych budynków wyodrębnić jakąś część. Łatwiej byłoby przenieść tam młodzieżą licealną. Wtedy tylko jedna szkoła byłaby przenoszona.
G.Ch. - Jeżeli ktoś chce dojeżdżać do dobrej szkoły to i na Złote Łany dojedzie, poza tym budynek Gimnazjum nr 3 nie jest znowu taki duży.
Jak oceniacie Państwo Gimnazjum nr 3?
G.Ch. - Dyrektor tego gimnazjum podejmuje bardzo wiele działań dotyczących bezpieczeństwa uczniów, realizowanych jest masę programów, dzieci wyjeżdżają za granicę, szuka się sponsorów. Wyniki z egzaminów w tej szkole są porównywalne do średniej wojewódzkiej. Nie zauważyłam, żeby tam były jakieś większe problemy - mimo tego, że jest to trudne środowisko. Jest to szkoła, która jako jedna z pierwszych, a nawet nie wiem czy nie pierwsza, zamontowała monitoring - bardzo poprawiło to bezpieczeństwo dzieci.
Warto podkreślić że właśnie do tej szkoły za zgodą kuratora byli przenoszeni trudni uczniowie - po pewnym czasie nie sprawiali kłopotów, nauczyciele doskonale sobie z nimi poradzili.
J.S. - Pracę nauczycielom ułatwia na pewno fakt że nie jest to duże gimnazjum. Dzisiaj wszyscy jesteśmy przekonani, że duże szkoły przysparzają coraz więcej problemów.Tam nauczyciel nie jest w stanie zapanować nad wszystkim. Chyba, że zrobimy klasy 20 osobowe, zatrudnimy dodatkowych pedagogów, psychologów - wtedy może się uda. W dużych szkołach mamy do czynienia z anonimowością uczniów, różne zdarzenia umykają nauczycielom. Nawet jeżeli budynek Gimnazjum nr 2 będzie podzielony na dwie odrębne jednostki, to uczniowie z obu tych szkół i tak spotkają się pod szkołą.
Dziękuję za rozmowę
Wywiad z dyrektorem Miejskiego Zarządu Oświaty Janem Solichem.
Czy decyzja o przeniesieniu Gimnazjum nr 3 z centrum do budynku Gimnazjum nr 2 na osiedlu „Złote Łany” już zapadła?
Jeszcze nie wiadomo czy to gimnazjum zostanie w ogóle przeniesione. Aktualnie rozpatrujemy dwa warianty. Przeniesienie Gimnazjum nr 3 do budynku Gimnazjum nr 2 na Złotych Łanach i w budynku na Broniewskiego ulokowanie Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Asnyka. Drugi wariant to przeniesienie „Asnyka” do budynku Gimnazjum nr 2. Tych wariantów było więcej, obecnie rozpatrujemy tylko dwa.
Sądzę, iż powinniśmy w tym miejscu powiedzieć także kilka słów o demograficznych i ekonomicznych przyczynach zmian organizacyjnych.
Otóż niektóre placówki jak np. LO im. Asnyka, znajdują się w budynkach prywatnych, gdy jednocześnie mamy placówki nie prowadzone przez miasto ulokowane w budynkach gminnych. Od paru lat zmniejsza się ilość dzieci w szkołach co powoduje, że wykorzystanie majątku gminy nie jest do końca racjonalne.
Ze względu na interes społeczny mamy obowiązek dokonywać ciągłej analizy wykorzystania majątku oświatowego gminy i szukać właściwych rozwiązań. W wyniku tej analizy rozpatrywano szereg rozwiązań zmiany lokalizacji wyżej wymienionych szkół. Bierzemy oczywiście pod uwagę konsekwencje, w tym zagrożenia, związane z tymi rozwiązaniami, przejściowe koszty dodatkowe (nie tylko ekonomiczne, ale także społeczne). Myślę tutaj o uczniach, ich rodzicach, o nauczycielach, o środowiskach, w których znajdują się szkoły. Dlatego zdecydowano, że zanim jakakolwiek decyzja będzie podjęta przeprowadzone zostaną szczegółowe konsultacje z zainteresowanymi środowiskami.
Zastępca prezydenta miasta Waldemar Jędrusiński, dyrektor Janusz Kaps i ja spotykamy się z zainteresowanymi środowiskami, przedstawiamy poszczególne warianty oraz istotne naszym zdaniem argumenty, oczekując ze strony konsultowanych środowisk ich opinii, kontrargumentów, konkurencyjnych rozwiązań, pomysłów, które w rezultacie pomogłyby podjąć Prezydentowi Miasta decyzję optymalną.
Czy jakieś wnioski, spostrzeżenia może Pan już podać teraz?
Chciałbym zaznaczyć, że bardzo poważnie traktujemy wszystkie uwagi zainteresowanych środowisk. Naszym zadaniem jest analiza na ile zgłaszane zagrożenia są prawdziwe, czy jest możliwe zmniejszenie ich skutków i ile by ewentualne zmniejszenie czy niwelacja takich skutków kosztowała. Wszystko to jest poddawane obróbce, żadna z uwag nie zostanie pominięta.
Przenosimy LO im. Asnyka na „Złote Łany”...
Kiedy przedstawialiśmy w liceum im. Asnyka wariant przeniesienia go na Złote Łany mówiliśmy o tym, że jest to budynek, który może być docelową, ostateczną siedzibą tej szkoły. Biorąc pod uwagę mniejszą ilość uczniów w wieku gimnazjalnym i pogimnazjalnym funkcjonowanie w tym samym obiekcie gimnazjum i liceum zapewniłoby łatwiejszy nabór dla liceum a z drugiej strony dla gimnazjum taka współpraca w ramach zespołu mogłaby być także korzystna. Wydawało nam się, że szkoła ogólnokształcąca może funkcjonować nie koniecznie w centrum miasta lecz także na dużym rozwojowym osiedlu. Oczywiście niekoniecznie środowisko związane z LO im. Asnyka musiało te argumenty podzielać, wysłuchaliśmy innych argumentów, które analizujemy i które musimy wziąć pod uwagę.
Ten wariant przedstawiliśmy też dlatego, ponieważ generował on wówczas niższe koszty.
Wówczas? A teraz?
Nie chcę podawać teraz aktualnych wyników konsultacji, gdyż one trwają i to co powiem dziś może być jutro nieaktualne. Jesteśmy w trakcie pracy.
Gimnazjum nr 3 na „Złotych Łanach”...
Podobnie w Gimnazjum nr 3 przedstawialiśmy wariant zakładający przeniesienie tej właśnie szkoły na Złote Łany informując, że brak jest fizycznych przeszkód aby w jednym budynku odpowiednio przygotowanym znalazły się dwa gimnazja. W Gimnazjum nr 3 z roku na rok zmniejsza się ilość uczniów. Tylko część potencjalnych uczniów z tego obwodu chodzi do „przynależnego im” gimnazjum. Z naszych analiz wynika, że sporo rodziców wybiera dla swoich dzieci inne gimnazja na terenie Bielska-Białej. Ilość uczniów w tym gimnazjum jest zbyt mała, aby racjonalnie wykorzystać budynek. Nawiasem mówiąc w tym budynku funkcjonuje już inna szkoła, nie prowadzona przez miasto.
Jeśli na Złote Łany zostanie przeniesione LO im. Asnyka to zamyka się w ten sposób możliwość przeniesienia tam Gimnazjum nr 3. Jeśli nie zostaną podjęte skuteczne działania to może się okazać, że za dwa czy trzy lata będziemy musieli je przenieść. Wtedy nie będzie gdzie i może mu grozić likwidacja.
Ważne jest współdziałanie całego środowiska szkoły , żeby zachęcić i przekonać rodziców aby jednak do tego gimnazjum swoje dzieci posyłali.
Czy biorąc pod uwagę przeprowadzone rozmowy może Pan powiedzieć, który wariant przeważa?
Na tym etapie nie można powiedzieć, który z tych wariantów miałby mieć zdecydowaną przewagę, konsultacje się jeszcze nie zakończyły. Mogę poinformować jedynie, że taka decyzja jeszcze nie zapadła.
Czy w konsultacje zostało włączone kuratorium oświaty?
Jeszcze nie. Jeśli będziemy blisko podjęcia decyzji to wtedy porozmawiamy z naszymi partnerami z kuratorium pytając, czy ich zdaniem nie przeoczyliśmy czegoś i nie pominęliśmy jakichś istotnych aspektów.
Kiedy w takim razie zapadnie jakaś decyzja?
Myślę, że Pan Prezydent nie będzie długo z taką decyzją czekał. Ze względu na potrzebę zapewnienia spokoju, konieczność przygotowania siedzib, przygotowania środowisk szkół (przynajmniej jednej szkoły, bo co najmniej jedna szkoła zmieni siedzibę). Kiedy zakończy się proces konsultacji? Myślę, że nie będą one trwały już długo, to jest sprawa raczej tygodni, niż miesięcy. Po zakończeniu tych konsultacji przedstawimy wnioski z analizy Panu Prezydentowi i zapadnie decyzja.
Prezydent Miasta pragnie uwzględniać zarówno dobro środowisk, których problem zmian lokalizacji szkoły dotyczy, lecz również interes pozostałych mieszkańców miasta. A trzeba powiedzieć że od wielu lat ilośc uczniów w szkołach spada jako skutek procesów demograficznych przy jednoczesnym wzroście kosztów finansowania miejskiej oświaty. I tutaj oczekiwania na sposób reakcji Prezydenta na taką sytuację są bardzo różne.
Na spotkaniach z rodzicami i nauczycielami często aspekt ekonomiczny procesu kształcenia nie znajduje należnego zrozumienia (dziecko jest tak ważne, iż nie wypada mówić o pieniądzach). Prezydent w swoich decyzjach pragnie zapewnić warunki do właściwego kształcenia i wychowania młodzieży, ale z uwzględnieniem możliwości ekonomicznych Miasta i przy zapewnieniu racjonalizacji wydatków w miejskiej oświacie. Dlatego też proces przygotowania decyzji w tym przypadku prowadzony jest we właściwym tempie bez niepotrzebnego pośpiechu.
Dziękuję za rozmowę
Poniżej analiza ilości uczniów w Gimnazjum nr 3 (na podstawie danych otrzymanych z MZO)


Co lepsze? Przenieść Gimnazjum nr 3 na Złote Łany (robiąc jednocześnie miejsce dla bielskiego „Asnyka”), czy jednak przenieść „Asnyka” do budynku Gimnazjum nr 2? Czy jest dobre wyjście z tej sytuacji? Nie wiem. Należałoby się zapoznać ze wszystkimi faktami dotyczącymi tej sprawy. Postaram się przedstawić te fakty. Czy się to uda? Spróbuję.
Na razie przedstawiam trzy wywiady, które przeprowadziłem: z dyrektor Gimnazjum nr 3 Marią Kwiatkowska, z Jackiem Szczotką i Grażyną Chorąży z bielskiej delegatury Kuratorium Oświaty oraz z Janem Solichem - dyrektorem Miejskiego Zarządu Oświaty. Podyskutujmy o tym na forum (http://www.bielsko.biala.pl/forum „Bielsko” i dalej wątek „Gimnazjum nr 3 - dyskusja”), będę wdzięczny za e-maile ([email protected]) - wszystkie wnoszące coś do dyskusji przekażę zainteresowanym stronom, najciekawsze opublikujemy na portalu.
Kilka zdań dla mniej zainteresowanych tematem.
Na pewno niegospodarne jest wynajmowanie prywatnego budynku dla LO im. Adama Asnyka, podczas gdy w miejskich szkołach są niewykorzystane miejsca. Należałoby to liceum gdzieś przenieść. Tylko gdzie? „Złote Łany” leżą dość daleko od centrum. W „Asnyku” uczą się również uczniowie spoza Bielska-Białej - będzie ich czekał dodatkowy przejazd autobusem miejskim. Biorąc to pod uwagę mogą wybrać inne liceum.
Z kolei dzieci i młodzież uczące się obecnie w Gimnazjum nr 3 zmuszone dojeżdżać na „Złote Łany” (czasami nawet dwoma autobusami) traciłyby kilka razy więcej czasu a ich rodzice - dodatkowe pieniądze na bilety.
Jak wynika z moich dotychczasowych rozmów koronnym argumentem za przeniesieniem Gimnazjum nr 3 na „Złote Łany” jest malejąca liczba uczniów w tym gimnazjum. Z danych udostępnionych przez Miejski Zarząd Oświaty wynika, że w porównaniu z 2001 rokiem do Gimnazjum uczęszcza obecnie o 44,4% mniej uczniów. Patrząc jednak na frekwencję w pierwszych klasach okazuje się, że coraz więcej uczniów z rejonu Gimnazjum wybiera tę właśnie szkołę. Czyli jakieś perspektywy są.
Opinia pracowników Kuratorium Oświaty jest bardzo pochlebna dla nauczycieli i dyrekcji Gimnazjum nr 3. W skrócie - w Gimnazjum robią dobrą robotę, tym lepszą, że z dość trudną młodzieżą (oczywiście dodając zaraz: „tak naprawdę to wszędzie można znaleźć zarówno trudną jak i dobrą młodzież”).
Gimnazjum nr 3 jest bardzo potrzebne w centrum miasta. Daje większe szanse dzieciom z tego rejonu. A przecież dobro dzieci jest chyba najważniejsze. Ale co z „Asnykiem”? Zapraszam do dyskusji.
Witold Barłóg
Wywiad z dyrektorem Gimnazjum nr 3 Marią Kwiatkowską
Wie Pani na jaki temat chcę porozmawiać?
Oczywiście, kwestia wyprowadzki naszego Gimnazjum z budynku przy ul. Broniewskiego powraca do nas co roku od chyba 7 lat.
Rozpoczęło się to w 2001 roku. LO im. Adama Asnyka musiało wtedy opuścić swoją siedzibę, też przy ulicy Broniewskiego, ponieważ budynek odzyskało zgromadzenie zakonne. Asnyk stracił swoją wieloletnią siedzibę i już wtedy po raz pierwszy padła propozycja, nie wiem kto był autorem tego pomysłu, że może by tak „Asnyka” umieścić w naszym budynku.
Wtedy była to propozycja polegająca na utworzenia zespołu liceum z gimnazjum. Wiązało by się to z dużymi niedogodnościami - u nas wygaszana była jeszcze szkoła podstawowa, a do gimnazjum chodziło wtedy jeszcze sporo dzieci (jeszcze był wyż demograficzny). Wprowadzenie do jeszcze bardzo licznych oddziałów gimnazjum dodatkowo liceum spowodowałoby, że pracowalibyśmy chyba do godziny 20, czy 22.
Co roku w plotkach krążących po mieście ten pomysł wracał i co roku rodzice tutaj przychodzili zaniepokojeni, zdenerwowani, że podobno do naszego budynku wchodzi „Asnyk”.
Czyli taka sytuacja trwa od 7 lat?
Tak. Taka nerwowa atmosfera. Władze zawsze to bagatelizowały, że „przecież nic się nie dzieje, o co chodzi? róbcie swoje" i myśmy robili swoje.
Kto takie plotki rozsiewał?
Nie wiem. Zawsze we wcześniejszych latach, jak były zebrania styczniowe na podsumowanie I semestru to przy okazji tych zebrań z rodzicami pojawiały się takie informacje
Decyzje w oświacie zapadają najczęściej w styczniu czy w lutym. I przy okazji styczniowych zebrań właśnie rodzice zawsze przynosili co roku plotki „czy to już jest koniec szkoły?”.
W tym roku było inaczej?
W tym roku plotki mnie dopadły nie w styczniu ale w sierpniu 2007 roku, czyli zanim się jeszcze zaczął rok szkolny. Mówiło się, że nas mają zamknąć, przenieść, jak to w plotkach różne rzeczy. Nikt mi nie powiedział skąd konkretnie wie, natomiast dla mnie było to bardzo niepokojące. Poprosiłam o rozmowę dyrektora Miejskiego Zarządu Oświaty Jana Solicha.
Dowiedziałam się, że miasto rzeczywiście przygotowuje racjonalizację sieci szkół w Bielsku. Są różne opcje rozważane, w niektórych wersjach nasza szkoła jest brana pod uwagę, w innych nie. Szczegółów żadnych się nie dowiedziałam, ponieważ Pan dyrektor powiedział, że to jest jeszcze za wcześnie, żeby cokolwiek mówić. Jak będą jakieś konkrety i będzie to dotyczyło szkoły to będę poproszona na rozmowę.
Została Pani poproszona?
Przez całą jesień był w miarę spokój. Chociaż rodzice przychodzili i mówili, że cały czas plotki i to coraz bardziej konkretne, krążą po mieście. Byli bardzo zaniepokojeni. Przedstawiciele rodziców na spotkaniu z dyrektorem Janem Solichem - usłyszeli to co ja. Ale ponieważ plotki coraz bardziej narastały próbowali się ponownie umówić na rozmowę na początku stycznia, zaraz po Nowym Roku. Usłyszeli, że niema żadnych nowych informacji wobec tego na temat plotek nikt nie będzie rozmawiał.
29 stycznia zostałam poproszona na rozmowę do Pana Waldemara Jędrusińskiego (z-ca prezydenta miasta), był też Pan Jan Solich i był Pan Janusz Kaps (z-ca dyr MZO). Usłyszałam, że miasto ma zamiar przenieść naszą szkołę do budynku Gimnazjum nr 2 na Złotych Łanach, wydzielając nam w tym budynku odpowiednie pomieszczenia i zachowując nasz obwód.
Co Pani o tym pomyśle sądzi?
Bardzo obawiam się, jako nauczyciel, zderzenia dwóch środowisk w jednym budynku i na jednym terenie. Myślę, że wewnątrz budynku nie będzie problemu z zapanowaniem nad uczniami. Natomiast te dzieci, jedne i drugie muszą do szkoły dotrzeć i z tej szkoły po lekcjach wyjść.
Czego się obawiacie?
Obawiamy się ... bójek. Całkiem po prostu bójek. Dlatego, że rodzice, szczególnie chłopców już byli tutaj w szkole i mówili, że chłopcy z jednego i drugiego gimnazjum, na razie przez internet, ale już się umawiają. Jedni na drugich, „my wam pokażemy”.
Rodzice mogą przecież przenieść dzieci do innej szkoły.
Jestem przekonana o tym, że dzieci, których by dopadło przeniesienie do innej szkoły na pewno by ucierpiały. Obawiamy się, że dużo dzieci po prostu by do niej nie dotarło. To nie jest łatwe środowisko, usiłujemy panować nad wagarami, chociaż ten problem jest poważny. A teraz może jeszcze dojść po drodze kilka ciekawych miejsc, kuszących dzieci. Problem wagarów, może się, ja nie twierdzę, że musi, ale może się pogłębić.
Rozumiem, że zamiar przeniesienia Waszego Gimnazjum na „Złote Łany” Pani się nie podoba?
Stanowczo mi się nie podoba. W centrum Bielska nie byłoby ani jednego publicznego i ogólnie dostępnego gimnazjum. Natomiast są tutaj już dwa licea.
Według nas najlepiej byłoby rozwiązać problem tak, aby nikt nie był pokrzywdzony. A tu odnosimy wrażenie, że zaspokojenie potrzeb, a nawet ambicji „Asnyka” odbędzie się naszym kosztem.
Dziękuję za rozmowę
Wywiad z Jackiem Szczotką - dyrektorem delegatury Kuratorium Oświaty w Bielsku-Białej i Grażyną Chorąży - starszym wizytatorem.
Jakie skutki dla dzieci może mieć przeniesienie Gimnazjum nr 3 do budynku Gimnazjum nr 2 na Złotych Łanach?
Grażyna Chorąży - Środowiska, z których pochodzą dzieci uczęszczające do obu tych gimnazjów są bardzo różne. Na pewno będą jakieś konflikty, natomiast trudno nam dzisiaj przewidzieć, jakie one będą.
Jacek Szczotka - Myślę, że zagrożenie istnieje, może dojść do spięć społecznych. Może nastąpić jakaś niezdrowa rywalizacja, co teraz często wśród młodzieży występuje.
G.Ch. - Wiek gimnazjalny to trudny wiek dla dzieci (a w zasadzie już u młodzieży). Zachowują się w bardzo różny sposób. Jest bardzo dużo dzieci dobrych, dobrze wychowanych, ale wystarczy, że kilku się trafi takich, którzy będą chcieli robić jakieś „rozróby” i wtedy pojawia się problem.
Wydłuży się droga dzieci do szkoły
G.Ch. - Bardzo poszerzy się obwód szkoły, niektóre dzieci będą musiały dojeżdżać dwoma autobusami albo pokonywać dosyć duże odległości poprzez ruchliwe ulice. W centrum to jest jedyne gimnazjum. Wszystkie dzieci z centrum Bielska będą miały daleko do szkoły.
J.S. - Myślę, że stąd się biorą między innymi obawy rodziców, po prostu obawiają się o bezpieczeństwo swoich dzieci.
Czy państwa zdaniem korzystniej byłoby tam przenieść „Asnyka”?
J.S. - W ubiegły tygodniu byliśmy z wizytą tak w Gimnazjum nr 2 jak i w Gimnazjum nr 3. W budynku na Złotych Łanach miejsca jest bardzo dużo, nie byłoby problemu aby z kompleksu tych budynków wyodrębnić jakąś część. Łatwiej byłoby przenieść tam młodzieżą licealną. Wtedy tylko jedna szkoła byłaby przenoszona.
G.Ch. - Jeżeli ktoś chce dojeżdżać do dobrej szkoły to i na Złote Łany dojedzie, poza tym budynek Gimnazjum nr 3 nie jest znowu taki duży.
Jak oceniacie Państwo Gimnazjum nr 3?
G.Ch. - Dyrektor tego gimnazjum podejmuje bardzo wiele działań dotyczących bezpieczeństwa uczniów, realizowanych jest masę programów, dzieci wyjeżdżają za granicę, szuka się sponsorów. Wyniki z egzaminów w tej szkole są porównywalne do średniej wojewódzkiej. Nie zauważyłam, żeby tam były jakieś większe problemy - mimo tego, że jest to trudne środowisko. Jest to szkoła, która jako jedna z pierwszych, a nawet nie wiem czy nie pierwsza, zamontowała monitoring - bardzo poprawiło to bezpieczeństwo dzieci.
Warto podkreślić że właśnie do tej szkoły za zgodą kuratora byli przenoszeni trudni uczniowie - po pewnym czasie nie sprawiali kłopotów, nauczyciele doskonale sobie z nimi poradzili.
J.S. - Pracę nauczycielom ułatwia na pewno fakt że nie jest to duże gimnazjum. Dzisiaj wszyscy jesteśmy przekonani, że duże szkoły przysparzają coraz więcej problemów.Tam nauczyciel nie jest w stanie zapanować nad wszystkim. Chyba, że zrobimy klasy 20 osobowe, zatrudnimy dodatkowych pedagogów, psychologów - wtedy może się uda. W dużych szkołach mamy do czynienia z anonimowością uczniów, różne zdarzenia umykają nauczycielom. Nawet jeżeli budynek Gimnazjum nr 2 będzie podzielony na dwie odrębne jednostki, to uczniowie z obu tych szkół i tak spotkają się pod szkołą.
Dziękuję za rozmowę
Wywiad z dyrektorem Miejskiego Zarządu Oświaty Janem Solichem.
Czy decyzja o przeniesieniu Gimnazjum nr 3 z centrum do budynku Gimnazjum nr 2 na osiedlu „Złote Łany” już zapadła?
Jeszcze nie wiadomo czy to gimnazjum zostanie w ogóle przeniesione. Aktualnie rozpatrujemy dwa warianty. Przeniesienie Gimnazjum nr 3 do budynku Gimnazjum nr 2 na Złotych Łanach i w budynku na Broniewskiego ulokowanie Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Asnyka. Drugi wariant to przeniesienie „Asnyka” do budynku Gimnazjum nr 2. Tych wariantów było więcej, obecnie rozpatrujemy tylko dwa.
Sądzę, iż powinniśmy w tym miejscu powiedzieć także kilka słów o demograficznych i ekonomicznych przyczynach zmian organizacyjnych.
Otóż niektóre placówki jak np. LO im. Asnyka, znajdują się w budynkach prywatnych, gdy jednocześnie mamy placówki nie prowadzone przez miasto ulokowane w budynkach gminnych. Od paru lat zmniejsza się ilość dzieci w szkołach co powoduje, że wykorzystanie majątku gminy nie jest do końca racjonalne.
Ze względu na interes społeczny mamy obowiązek dokonywać ciągłej analizy wykorzystania majątku oświatowego gminy i szukać właściwych rozwiązań. W wyniku tej analizy rozpatrywano szereg rozwiązań zmiany lokalizacji wyżej wymienionych szkół. Bierzemy oczywiście pod uwagę konsekwencje, w tym zagrożenia, związane z tymi rozwiązaniami, przejściowe koszty dodatkowe (nie tylko ekonomiczne, ale także społeczne). Myślę tutaj o uczniach, ich rodzicach, o nauczycielach, o środowiskach, w których znajdują się szkoły. Dlatego zdecydowano, że zanim jakakolwiek decyzja będzie podjęta przeprowadzone zostaną szczegółowe konsultacje z zainteresowanymi środowiskami.
Zastępca prezydenta miasta Waldemar Jędrusiński, dyrektor Janusz Kaps i ja spotykamy się z zainteresowanymi środowiskami, przedstawiamy poszczególne warianty oraz istotne naszym zdaniem argumenty, oczekując ze strony konsultowanych środowisk ich opinii, kontrargumentów, konkurencyjnych rozwiązań, pomysłów, które w rezultacie pomogłyby podjąć Prezydentowi Miasta decyzję optymalną.
Czy jakieś wnioski, spostrzeżenia może Pan już podać teraz?
Chciałbym zaznaczyć, że bardzo poważnie traktujemy wszystkie uwagi zainteresowanych środowisk. Naszym zadaniem jest analiza na ile zgłaszane zagrożenia są prawdziwe, czy jest możliwe zmniejszenie ich skutków i ile by ewentualne zmniejszenie czy niwelacja takich skutków kosztowała. Wszystko to jest poddawane obróbce, żadna z uwag nie zostanie pominięta.
Przenosimy LO im. Asnyka na „Złote Łany”...
Kiedy przedstawialiśmy w liceum im. Asnyka wariant przeniesienia go na Złote Łany mówiliśmy o tym, że jest to budynek, który może być docelową, ostateczną siedzibą tej szkoły. Biorąc pod uwagę mniejszą ilość uczniów w wieku gimnazjalnym i pogimnazjalnym funkcjonowanie w tym samym obiekcie gimnazjum i liceum zapewniłoby łatwiejszy nabór dla liceum a z drugiej strony dla gimnazjum taka współpraca w ramach zespołu mogłaby być także korzystna. Wydawało nam się, że szkoła ogólnokształcąca może funkcjonować nie koniecznie w centrum miasta lecz także na dużym rozwojowym osiedlu. Oczywiście niekoniecznie środowisko związane z LO im. Asnyka musiało te argumenty podzielać, wysłuchaliśmy innych argumentów, które analizujemy i które musimy wziąć pod uwagę.
Ten wariant przedstawiliśmy też dlatego, ponieważ generował on wówczas niższe koszty.
Wówczas? A teraz?
Nie chcę podawać teraz aktualnych wyników konsultacji, gdyż one trwają i to co powiem dziś może być jutro nieaktualne. Jesteśmy w trakcie pracy.
Gimnazjum nr 3 na „Złotych Łanach”...
Podobnie w Gimnazjum nr 3 przedstawialiśmy wariant zakładający przeniesienie tej właśnie szkoły na Złote Łany informując, że brak jest fizycznych przeszkód aby w jednym budynku odpowiednio przygotowanym znalazły się dwa gimnazja. W Gimnazjum nr 3 z roku na rok zmniejsza się ilość uczniów. Tylko część potencjalnych uczniów z tego obwodu chodzi do „przynależnego im” gimnazjum. Z naszych analiz wynika, że sporo rodziców wybiera dla swoich dzieci inne gimnazja na terenie Bielska-Białej. Ilość uczniów w tym gimnazjum jest zbyt mała, aby racjonalnie wykorzystać budynek. Nawiasem mówiąc w tym budynku funkcjonuje już inna szkoła, nie prowadzona przez miasto.
Jeśli na Złote Łany zostanie przeniesione LO im. Asnyka to zamyka się w ten sposób możliwość przeniesienia tam Gimnazjum nr 3. Jeśli nie zostaną podjęte skuteczne działania to może się okazać, że za dwa czy trzy lata będziemy musieli je przenieść. Wtedy nie będzie gdzie i może mu grozić likwidacja.
Ważne jest współdziałanie całego środowiska szkoły , żeby zachęcić i przekonać rodziców aby jednak do tego gimnazjum swoje dzieci posyłali.
Czy biorąc pod uwagę przeprowadzone rozmowy może Pan powiedzieć, który wariant przeważa?
Na tym etapie nie można powiedzieć, który z tych wariantów miałby mieć zdecydowaną przewagę, konsultacje się jeszcze nie zakończyły. Mogę poinformować jedynie, że taka decyzja jeszcze nie zapadła.
Czy w konsultacje zostało włączone kuratorium oświaty?
Jeszcze nie. Jeśli będziemy blisko podjęcia decyzji to wtedy porozmawiamy z naszymi partnerami z kuratorium pytając, czy ich zdaniem nie przeoczyliśmy czegoś i nie pominęliśmy jakichś istotnych aspektów.
Kiedy w takim razie zapadnie jakaś decyzja?
Myślę, że Pan Prezydent nie będzie długo z taką decyzją czekał. Ze względu na potrzebę zapewnienia spokoju, konieczność przygotowania siedzib, przygotowania środowisk szkół (przynajmniej jednej szkoły, bo co najmniej jedna szkoła zmieni siedzibę). Kiedy zakończy się proces konsultacji? Myślę, że nie będą one trwały już długo, to jest sprawa raczej tygodni, niż miesięcy. Po zakończeniu tych konsultacji przedstawimy wnioski z analizy Panu Prezydentowi i zapadnie decyzja.
Prezydent Miasta pragnie uwzględniać zarówno dobro środowisk, których problem zmian lokalizacji szkoły dotyczy, lecz również interes pozostałych mieszkańców miasta. A trzeba powiedzieć że od wielu lat ilośc uczniów w szkołach spada jako skutek procesów demograficznych przy jednoczesnym wzroście kosztów finansowania miejskiej oświaty. I tutaj oczekiwania na sposób reakcji Prezydenta na taką sytuację są bardzo różne.
Na spotkaniach z rodzicami i nauczycielami często aspekt ekonomiczny procesu kształcenia nie znajduje należnego zrozumienia (dziecko jest tak ważne, iż nie wypada mówić o pieniądzach). Prezydent w swoich decyzjach pragnie zapewnić warunki do właściwego kształcenia i wychowania młodzieży, ale z uwzględnieniem możliwości ekonomicznych Miasta i przy zapewnieniu racjonalizacji wydatków w miejskiej oświacie. Dlatego też proces przygotowania decyzji w tym przypadku prowadzony jest we właściwym tempie bez niepotrzebnego pośpiechu.
Dziękuję za rozmowę
Poniżej analiza ilości uczniów w Gimnazjum nr 3 (na podstawie danych otrzymanych z MZO)


Artykuł wyświetlono 6250 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 23
wika.com
Jestem w 6 klasie i gimnazjum nr 3 jest \"chyba\" ale tak jest moim gim... rejonowym i chce bardzo do niego iść . Ale nie wiem czy 3 jest przeniesina do 2 .Prosze odpowiedzcie mi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
.
kolin >> poziom w gim nr 2 był zwyczjnie żenujący. Nie wiem jak jest teraz i o obecnym się nie wypowiadam, ale tak było parę lat temu. Również współczuję, skoro nie jesteś w stanie pojąć pewnych informacji. Radzę więc zapoznać się z faktami, które są takie, że gim. nr 2 było kiedyś szkołą podstawową nr 7. A jak się doda 6 lat podstawówki do 2 lat gimnazjum (tak, można po 2 latach zmieniać lub w dowolnym momencie), wow, wychodzi osiem. Mam nadzieję, że mimo, że ukończyłeś szkołę nr 2, to nie przewyższa Twoich możliwości.
W późniejszych szkołach problemów nie było.
A na studia może pójść każdy. Niestety wiekszość osób po gim. nr 2 skończyło w zawodówkach lub na uczelniach prywatnych.
Mnie to na szczęście nie dotyczy.
Nie wiem więc jaka uczelnia Cię odziedziczyła, ale to przykre, że żadna szkoła nie nauczyła Cię pewnych podstaw, tj. czytanie ze zrozumieniem. Gdyby było inaczej zauważyłbyś, że pisała dziewczyna.
Pozdrawiam i życzę powodzenia w życiu.
Mancia
Ci co to wymyślili sami chyba nie wiedzą zabardzo co zrobić, a już to jest tak rozgłoszone, że będą mieli presję z każdej strony.... gorszy świat ---> gorszy młodzież, proste.....
kolin
do tego , który chodził 8 lat do gm nr 2 -chyba i tak poziom był za wysoki dla Ciebie skoro gm trwa 3 lata. Nawiasem mówiąc współczuję takiej męki w tej szkole ja chodziłem do tego gm a teraz studiuje i nie było problemu w szkole średniej.
mus
Dokładnie.. był cały rok na to żeby znaleźc odpowiedni budynek dla Asnyka.. Prezydent na rozpoczęciu roku szkolnego obiecał godny. I co teraz ? Słyszałem że prezydent obraził publicznie Asnyka w Kronice Beskidzkiej.
.
Uczniowie z asnyka juz sie liczą z przenosinami do innych liceów. Może w ogóle od razu zlikwidujcie to liceum? Po co "jakis tam Asnyk"? Nie żeby to było jedno z najlepszych liceów w tym mieście ale przecież nie szkodzi jak się je przeniesie do tak beznadziejnej szkoły jak gim. nr 2, w którym jest żałosny poziom nauczania, poziom dzieciaków, które tam chodzą, a szkoła jest niezorganizowana i liczą się w niej znajomości.Chodziłam do tej szkoły przez 8 lat i ciągle były problemy bo to nauczyciele uczyć nie umieli, bo ich się zwolnić nie dało bo byli kimś tam.
Nawet nauczyciele z 3 nie chcą mnieć nic wspólnego z pewnymi nauczycielami z 2.
Spójrzmy prawdzie w oczy-nikt nie chce dzielić budynku z 2.
A niestety jeśli Asnyk trafi na Złote Łany to mimo przywiązania ja i wiele innych osób opuści tą szkołe.
Pomijam, że w mojej klasie dokładnie połowa nie jest z Bielska, a o Zł. Ł. wie tyle, że są.
Drodzy rodzice Asnyczan. Szkoła na Złotych Łanach jest rewelacyjna. Nie możemy patrzec tylko na dzieci , k6tóre teraz się ucza w tej szkole, ale przyszlościowa. Rodzice zabierzcie swoje dzieci , dzieci zabierzcie swoich rodziców pojedź cie autobusem nr 4 na Złote Łany -bedziecie zachwyceni. Rozwój dla klas sportowych praktycznie super.
Szkoła tam nie ma szans umrzec, ale trzeba będzie podnieść poziom nauczania-cięzko nad tym popracowac. Zobaczcie jakie sa warunki, jakie dojazdy a później podejmijcie decyzje. Nie dajcie sie manipulować.
Szkoła tam nie ma szans umrzec, ale trzeba będzie podnieść poziom nauczania-cięzko nad tym popracowac. Zobaczcie jakie sa warunki, jakie dojazdy a później podejmijcie decyzje. Nie dajcie sie manipulować.
m
Asnyk przeniesiony na złoty wiąże sie z likwidacją szkoły.
2mahola
Na podstawie tych tabel można obliczyć, że ewentualny zespół liczyłby ok.600 uczniów, co daje 30 klas. Na tyle był ten obiekt przygotowany, bo w czasach ośmioklasowej podstawówki uczyły się tam conajmniej 32 klasy (8 razy cztery) i nie było drugiej zmiany.
masakra
taki, że 1/2 uczniów bedzie musiala sie przeniesc! nikogo to nie obchodzi?!
RAMW
Jaki sens ma podwójna przeprowadzka? Przecież Asnyk też się będzie kurczył bo wgł.Ministerstwa należy i to już od przyszłego września ograniczyć nabór do liceów na korzyść szkól przyuczających do zawodu.Czy ktoś obliczył koszty tych niepotrzebnych wędrówek? Czy to jest w porządku, że chce się odebrac jednym, by sprawić prezent drugim?
radogol
w ktorym to gimnazjum bija dzieci malolaty kibice podbeskidzia komorowice
matematyk
Bardzo proszę o identyczne tabele dotyczące ilości klas i uczniów w klasach pierwszych z Gimnazjum nr 1 oraz Gimnazjum nr 2.
gooral
Asnyk wreszcie spowrotem na Broniewskiego albo oddajcie budynek zajmowany przez Kolegium Nauczycielskie

Klauzula informacyjna ›