Zimny prysznic Rekordu
Co prawda to bielszczanie jako pierwsi cieszyli się ze zdobytej bramki, ale radośc „rekordzistów” nie trwała długo. Po upływie kilku minut piłkarze z Mysłowic rozprawili się z podopiecznymi Piotra Kusia w… 120 sekund. Wystarczyły bowiem dwie minuty, aby mysłowiczanie objęli prowadzenie. – Stracone gole to efekt indywidualnych błedów naszych zawodników – tłumaczy Piotr Kuś, szkoleniowiec Rekordu. Bielszczanie grali słabo, rywalizując jednak nie tylko z przeciwnkiem, ale także nienajlepszą murawą. – Muszę przyznać, że jestem zawiedziony stanem boiska w Międzybrodziu. Nierówna płyta boiska nie sprzyjała dobrej grze – żali się P.Kuś.
Nie zmienia to jednak faktu, że piłkarze Rekordu prezentowali się nadzwyczaj przeciętnie. – Popełnialiśmy sporo błędów i to główna przyczyna naszej porażki – nie ukrywa szkoleniowiec Rekordu. Mimo to, piłkarze z Cygańskiego Lasu mogli pokusić się o osiągnięcie lepszego rezultatu. Takowy byłby możliwy, gdyby z „jedenastki” nie pomylił się Daniel Kasprzycki. – Mimo porażki jestem jednak zadowolony. Mogłem zauważyć błędy i mankamenty, nad którymi musimy jeszcze popracować – kończy P.Kuś.
Rekord Bielsko-Biała – Górnik 09 Mysłowice 1:3 (1:3)
Gol dla Rekordu: Stajerski
Rekord: Wnętrzak – Łoś, P.Szczotka, Woźny, Waliczek, K.Szczotka, Stajerski, Szymura, Łysoń, Bogdan, Kasprzycki oraz Mikołajec, Haka, Mentel, Łaciak, Maga, Łodziana
Trener: Kuś
Źródło: www.sportowebeskidy.pl

Klauzula informacyjna ›